Bracia polscy wygnani za to, że nie zdradzili

Potraktowano ich kolektywnie, zapominając zarówno o wielu katolikach i protestantach, którzy razem z arianami stawali po stronie Szwedów, jak i o tych spośród braci polskich, którzy wytrwali w wierności polsko-litewskiemu władcy.

Sytuacja, jaką sprowokował wybuch i przebieg II wojny północnej, doprowadziła do tzw. wygnania arian z Rzeczypospolitej w 1658 roku na mocy sądowej konstytucji[1]. Historiografia prawie jednomyślnie wskazuje kwestie religijne jako faktyczny powód tego aktu nietolerancji[2]. Nie ulega jednak wątpliwości, że oficjalnym pretekstem do jego procedowania była sytuacja polityczna. Jan Kazimierz podczas swoich ślubów warszawskich 15 VI 1655 roku zapowiedział, pod naciskami radykalnej części swoich katolickich stronników, wyciągnięcie konsekwencji z postawy arian w czasie «Potopu»[3]. Potraktowano ich kolektywnie, zapominając zarówno o wielu katolikach i protestantach, którzy razem z arianami stawali po stronie Szwedów, jak i o tych spośród braci polskich, którzy wytrwali w wierności polsko-litewskiemu władcy. Faktem pozostaje jednak, że wśród jego poddanych opowiadających się za Karolem X Gustawem znajdowała się pewna nadreprezentacja liczących na poprawę swojej sytuacji antytrynitarian. Mimo to nie możemy zgodzić się ze Zbigniewem Wójcikiem, który przekonywał, że „rola protestantów, zwłaszcza (…) arian w okresie najazdu szwedzkiego i siedmiogrodzkiego była całkowicie jednoznaczna (podkreślenie moje) — szkodliwa dla Polski i skierowana przeciw całości państwa”[4]. Zastosowanie w tym zdaniu kwantyfikatora uniwersalnego jest nieuzasadnione.

Postaram się przedstawić, że nawet abstrahując od tak kluczowych zjawisk dla postawy arian podczas II wojny północnej, jak: (1.) dotykająca ich szczególnie nietolerancja religijna[5], (2.) wykorzystywanie przez pozostałych chrześcijan zamieszania wojennego do aktywnego zamanifestowania swojej antypatii w postaci m.in. napadów na majątki[6], (3.) dyskryminowanie arian przez króla, dygnitarzy i urzędników Rzeczypospolitej, w tym m.in. rozdawanie kaduków poariańskich[7], (4.) jawne groźby i nawoływanie do wygnania[8], (5.) zapowiedzi wolności religijnej i protekcja Karola X Gustawa i innych przedstawicieli szwedzkich, które braci polskich zasadniczo „popychały w ręce najeźdźcy”, możemy znaleźć przykłady przeczące podstawowej przesłance uzasadniającej akt tzw. wygnania.

Bracia polscy zawiedli się na Karolu X Gustawie
Fot. Wikimedia Commons

Arianie, którzy nie zdradzili

Stanisław Kot twierdzi, że wielu arian stanęło po stronie Jana Kazimierza[9]. Przykłady jednostek podaje Janusz Tazbir. Jego zdaniem do braci polskich po stronie Rzeczypospolitej należał Jan Szlichtyng, syn Wespazjana[10], oraz jego kuzyn Eliasz. U boku króla mieli stać także Piotr i Mikołaj Taszyccy, Tobiasz Morsztyn, łowczy koronny, oraz jego brat Jan Andrzej, sekretarz monarchy, służący władcy jako poseł do Szwecji. Spokrewniony z nimi Zbigniew, po epizodzie w szeregach najeźdźcy, miał stanąć do walki przeciw temuż. Walcząc za Rzeczpospolitą, polec w 1658 roku miał natomiast Bogusław Przypkowski[11].

Artykuł składa się z więcej niż jednej strony. Poniżej znajdziesz numerację stron.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*