Chwała Wielkopolski

Chwała Wielkopolski |Recenzja

Piotr Reza Cholewicki, Chwała Wielkopolski

Zwycięskie powstanie rzadko kojarzy się z niepewnością, zmęczeniem i pęknięciami w codziennym życiu. A właśnie od tej strony rozgrywa się opowieść o Wielkopolsce, gdy wojna jeszcze nie do końca się skończyła, a nowy porządek dopiero próbuje się narodzić. Chwała Wielkopolski patrzy na przełom 1918 i 1919 roku bez fanfar, za to z bliska – przez ludzi, ich wybory i koszty, które trudno wpisać w podręcznikowy mit.

Chwała Wielkopolski Piotra Rezy Cholewickiego to powieść historyczna osadzona w momencie szczególnie napiętym i wieloznacznym: między finałem Wielkiej Wojny a wybuchem Powstania Wielkopolskiego. Region znajduje się w stanie zawieszenia – formalnie po jednej epoce, faktycznie już na progu kolejnej.

Oś fabuły wyznaczają losy Piotra Surry, młodego żołnierza wracającego z frontu do domu, który zamiast stabilizacji trafia w przestrzeń narastającego konfliktu polsko-niemieckiego. Powstanie nie funkcjonuje tu jako zestaw militarnych epizodów, lecz jako tło codziennych decyzji, napięć i prób zachowania normalności w świecie, który przestał być przewidywalny.

Narracja konsekwentnie przesuwa akcent z wielkiej polityki na doświadczenie społeczne. Wielkopolska jawi się jako region długo oparty na współistnieniu Polaków i Niemców – we wspólnych zawodach, sąsiedztwach i relacjach rodzinnych. Ten porządek nie rozpada się gwałtownie, lecz kruszeje stopniowo, pod wpływem wojny, nacisku ideologii i strachu. Konflikt narodowy nie ma tu ostrych konturów; raczej wdziera się w codzienność, zmuszając bohaterów do wyborów, których wcześniej nie musieli podejmować. Dzięki temu powieść bliższa jest próbom oddania „gęstości” chwili dziejowej niż klasycznej narracji heroicznej.

Styl Cholewickiego opiera się na scenach obyczajowych i dialogach, co nadaje opowieści tempo i przystępność. Emocje są obecne, ale rzadko przechodzą w patos. Wojna – zarówno ta zakończona na zachodnich frontach, jak i ta, która dopiero zaczyna się lokalnie – powraca w pamięci bohaterów jako doświadczenie wyczerpania, nieufności i moralnego rozchwiania. Piotr Surra nie jest figurą pomnikową; to postać naznaczona przemocą nowoczesnego konfliktu, próbująca odnaleźć sens działania w rzeczywistości pozbawionej prostych odpowiedzi.

Tempo narracji bywa nierówne. Obszerne partie wprowadzające, skupione na tle społecznym i obyczajowym, mogą sprawiać wrażenie spowalniania akcji, lecz z czasem okazują się niezbędnym zapleczem dla późniejszych wydarzeń. Gdy narracja przyspiesza, książka zyskuje na intensywności, choć nie zawsze utrzymuje ją konsekwentnie. Najmocniej wybrzmiewają fragmenty, w których powstanie pokazane jest jako proces: seria improwizowanych działań, korzystanie z chwiejności przeciwnika i efekt doświadczeń wyniesionych z Wielkiej Wojny, a nie jednorazowy, symboliczny zryw.

W warstwie interpretacyjnej powieść pozostaje blisko współczesnych ustaleń historiografii dotyczącej Powstania Wielkopolskiego. Podkreślenie roli lokalnych struktur, społecznej dyscypliny i wojennego doświadczenia wpisuje się w narracje odchodzące od traktowania tego wydarzenia jako „łatwego” czy pozbawionego dramatyzmu. Jednocześnie autor unika prostych podziałów narodowych, pokazując niemieckich bohaterów jako uczestników tego samego kryzysu porządku świata, a nie wyłącznie jako antagonistów.

Największą siłą książki pozostaje skupienie na mikrohistorii: małych miejscowościach, relacjach sąsiedzkich i codziennych lękach. To na tym poziomie epoka nabiera realnej złożoności. Słabszym elementem bywa konstrukcja napięcia – część wątków rozwija się dość schematycznie, a niektóre postacie drugoplanowe pełnią głównie funkcje fabularne. Mimo to całość broni się spójnością świata przedstawionego i czytelnym osadzeniem fikcji w realiach historycznych.

Chwała Wielkopolski nie próbuje przewrócić gatunku powieści historycznej do góry nogami, ale wyraźnie wpisuje się w jego bardziej refleksyjny, współczesny nurt. To opowieść, która przypomina, że nawet zwycięskie powstanie może być historią niepewności, zmęczenia i trudnych wyborów. Jej siła tkwi w pokazaniu Wielkopolski końca 1918 roku jako splotu sprzecznych doświadczeń, a nie jednorodnego mitu.


Wydawnictwo Novae Res
Ocena recenzenta: 5/6
Agnieszka Cybulska


Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Novae Res. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.

Comments are closed.