Cristina Rivera Garza, Niezniszczalne lato Liliany

Cristina Rivera Garza, Niezniszczalne lato Liliany

W 1990 roku dwudziestoletnia Liliana Rivera Garza została zamordowana w Mieście Meksyk. Prawie trzy dekady później jej siostra zaczęła szukać akt sprawy, czytać pozostawione listy i rozmawiać z ludźmi, którzy ją znali. Niezniszczalne lato Liliany Cristiny Rivery Garzy wyrasta z rodzinnej żałoby, ale szybko przekracza jej granice: staje się książką o przemocy partnera, kobietobójstwie, bezkarności i języku, którego w 1990 roku rodzinie Liliany jeszcze brakowało.

Październik 2019 roku, Miasto Meksyk. Cristina Rivera Garza idzie do prokuratury po akta śledztwa numer 40/913/990-07. Od śmierci jej młodszej siostry minęło dwadzieścia dziewięć lat, trzy miesiące i dwa dni. Urzędnicy odsyłają ją od biura do biura, systemy komputerowe zmieniały się wielokrotnie, stare dokumenty mogły trafić do archiwum albo zostać zniszczone. Rivera Garza zna nazwisko podejrzanego, ma numer postępowania, wie, że wydano nakaz aresztowania. Nie ma akt.

Od tej sceny zaczyna się Niezniszczalne lato Liliany i ten początek mówi o książce więcej niż szczegółowe odtwarzanie samej zbrodni. Rivera Garza nie pisze klasycznego true crime, choć ma zabójstwo, podejrzanego, policyjne dokumenty, świadków i śledztwo. Nie prowadzi czytelnika ku rozwiązaniu zagadki, bo zasadniczy przebieg wydarzeń był znany od początku. Dwudziestoletnia studentka architektury została znaleziona martwa 16 lipca 1990 roku. Policja podejrzewała jej byłego chłopaka Ángela Gonzáleza Ramosa; świadek miał widzieć go wchodzącego do mieszkania, a mężczyzna zniknął po zabójstwie. Pytanie dotyczy raczej tego, co przez trzydzieści lat robiono z tą wiedzą.

W 1990 roku meksykański federalny kodeks karny nie znał jeszcze przestępstwa feminicidio. Osobną kategorię wprowadzono 14 czerwca 2012 roku. Artykuł 325 objął nią pozbawienie życia kobiety ze względu na płeć, a wśród okoliczności wskazujących na taki charakter zbrodni znalazły się wcześniejsza przemoc, relacja uczuciowa lub oparta na zaufaniu, groźby i nękanie. Rivera Garza przypomina w książce tę datę i wraca do sposobów, jakimi wcześniej opisywano śmierć kobiet: „zbrodnia w afekcie”, złe prowadzenie się, niewłaściwy partner, ubranie, brak rozsądku. Liliana zginęła dwadzieścia dwa lata przed zmianą prawa.

Trzy dekady później skala przemocy nadal mieści się w tysiącach. Według danych SESNSP za 2024 rok w Meksyku odnotowano 797 przestępstw zakwalifikowanych jako feminicidio oraz 2598 umyślnych zabójstw kobiet. Łącznie te dwie kategorie obejmowały 3395 ofiar, średnio około dziewięciu kobiet dziennie. Statystyka zgonów INEGI daje jeszcze szerszy obraz: w 2024 roku zarejestrowano 3739 kobiet zmarłych wskutek zabójstwa.

Te liczby nie są ze sobą sprzeczne. Pochodzą z różnych systemów i mierzą coś innego. INEGI rejestruje zgony i samo zaznacza, że na podstawie dokumentacji medycznej nie można rozstrzygnąć, czy zabójstwo kobiety spełnia prawną definicję feminicidio; takiej kwalifikacji dokonują organy wymiaru sprawiedliwości. W 2025 roku SESNSP zarejestrował 696 feminicidios. Spadek liczby spraw zakwalifikowanych pod konkretnym artykułem nie pozwala więc sam w sobie powiedzieć, że odpowiednio zmniejszyła się liczba kobiet zabijanych z powodów związanych z płcią.

Statystyka jest potrzebna Riverze Garzie, ale Niezniszczalne lato Liliany broni się przed zamianą człowieka w statystykę. Autorka robi rzecz odwrotną: z ogromnej liczby zamordowanych kobiet wyciąga jedną osobę i oddaje jej miejsce, które zbrodnia zwykle zabiera jako pierwsze. Liliana wraca przez własne słowa. Zostały kartony listów, zeszytów, notatek, wierszy, zapisków z wykładów, tekstów piosenek. Pisała na różnych papierach, używała kolorowych atramentów, rysowała, naklejała, składała listy w wymyślne formy. Ostatni zachowany zapis sporządziła 15 lipca 1990 roku o 10:30. Według aktu zgonu około osiemnastu godzin później przestała oddychać.

Rivera Garza nie poprawia siostry po latach. Pozwala jej być dwudziestolatką: zmieniać zdanie, zakochiwać się, irytować, żartować, myśleć o seksie, studiach, podróżach i przyszłości, pisać rzeczy sprzeczne, przesadne albo bardzo młode. Do tego dochodzą głosy przyjaciół, rodziców i ludzi z uczelni, którzy pamiętają inną Lilianę. Jedni mówią o pływaczce, inni o zdolnej studentce, jeszcze inni o kobiecie, która nie chciała tradycyjnego związku i mówiła, że relacja może stać się przykrywką dla męskiej potrzeby posiadania oraz kontroli. Z tych materiałów powstaje portret, ale nie portret ofiary.

Śmierć jest znana od pierwszych stron, więc Rivera Garza może zająć się życiem bez udawania, że nie wiemy, dokąd prowadzi ta historia. Czytelnik wie, Autorka wie, przyjaciele Liliany, których po latach odnajduje, również wiedzą. W każdym liście istnieje data 16 lipca 1990 roku, choć osoba pisząca ten list nie ma o niej pojęcia. Taki sposób prowadzenia opowieści zmienia także obraz przemocy. Po trzydziestu latach zachowania Ángela można nazwać precyzyjniej, niż potrafili to zrobić bliscy Liliany. Rivera Garza zestawia zachowane zapiski z badaniami nad przemocą partnerów i narzędziem Danger Assessment opracowanym przez Jacquelyn Campbell. W dokumentach siostry znajduje skrajną zazdrość, groźby samobójstwa i stalking, czyli czynniki kojarzone ze wzrostem zagrożenia. Przyjaciele pamiętają mężczyznę czekającego pod domem i próbującego odzyskać kontrolę nad relacją, z której Liliana próbowała się wycofać.

Z perspektywy trzydziestu lat te ślady wydają się czytelne. Dla dwudziestoletniej kobiety żyjącej pod koniec lat osiemdziesiątych nie tworzyły jeszcze gotowego katalogu przemocy. Rivera Garza wraca więc obsesyjnie do języka. Rodzina znała zazdrość, awantury, kontrolę, groźby. Nie dysponowała pojęciami, które porządkowałyby je jako elementy jednego procesu prowadzącego do skrajnej przemocy. Sam termin „kobietobójstwo” uzyskał w meksykańskim prawie federalnym znaczenie dopiero wiele lat po śmierci Liliany. Wiedza o przemocy partnerskiej również się zmieniała. Coś, co mogło funkcjonować jako prywatny dramat pary, dziś można opisać jako stalking, kontrolę, groźby i wzrost zagrożenia związany z próbą odejścia.

Brak odpowiednich słów miał bardzo materialne skutki. Ojciec Liliany przez lata nosił w sobie pamięć o pieniądzach, których mieli od niego żądać ludzie związani z prokuraturą za kontynuowanie śledztwa. Rodzina milczała, obciążona żałobą, wstydem, pytaniami o własną winę i atmosferą, w której łatwiej było pytać, co zrobiła dziewczyna, niż dlaczego mężczyzna ją zabił. Rivera Garza opisuje później trzydzieści lat ciszy jako czas pogodzenia się z bezkarnością, zanim doświadczenie innych kobiet i ruch feministyczny pozwoliły rodzinie ponownie domagać się sprawiedliwości.

Nieprzypadkowo poszukiwanie akt odbywa się w 2019 roku, gdy meksykańskie protesty przeciw przemocy wobec kobiet są już głośne i widoczne. Autorka mija miejsce, przed którym feministki obrzuciły urzędnika różowym brokatem; gest dał nazwę „brokatowej rewolucji”. W tym samym fragmencie pada liczba dziesięciu zabijanych kobiet dziennie. Kilka lat wcześniej ONZ mówiła o siedmiu kobietach zabijanych dziennie w 2016 roku, w 2019 roku o średnio dziewięciu. Dane zmieniają się wraz z rokiem i metodą liczenia, stała pozostaje skala.

Poza Meksykiem obraz również jest ponury. UN Women i UNODC oszacowały, że w 2024 roku na świecie umyślnie zabito około 83 tysięcy kobiet i dziewcząt, z czego około 50 tysięcy zginęło z rąk partnera lub członka rodziny. To średnio 137 takich zabójstw dziennie. Przy tych liczbach łatwo byłoby napisać książkę interwencyjną, podporządkować Lilianę tezie i uczynić z niej reprezentantkę tysięcy zamordowanych kobiet. Rivera Garza wybiera trudniejszą formę. Nie zabiera siostrze indywidualności po raz drugi. Dlatego tak dużo miejsca dostają drobiazgi, które w policyjnych aktach byłyby bezwartościowe: charakter pisma, papier, głos przyjaciół, pływanie, projekty na studiach, pogoda, muzyka, pierwsze mieszkanie, listy składane tak, że trzeba wiedzieć, od którego rogu zacząć ich otwieranie. Akta interesują państwo od chwili zbrodni. Rodzinne archiwum zaczyna się dużo wcześniej.

I tu Niezniszczalne lato Liliany najdalej odchodzi od true crime. Morderca nie przejmuje książki. Nie dostaje fascynującego portretu psychologicznego ani miejsca należnego genialnemu potworowi. Jest obecny tam, gdzie był obecny w życiu Liliany: najpierw jako chłopak, później jako człowiek coraz bardziej zazdrosny i kontrolujący, w końcu jako podejrzany o jej zabójstwo. Centrum pozostaje po stronie osoby, której życie zostało przerwane.

Rivera Garza pisze też przeciw językowi, który po śmierci szybko redukuje kobietę do ostatnich godzin jej życia. „Ofiara” jest słowem potrzebnym prawu, statystyce i opisowi przemocy, ale potrafi połknąć wszystko, co znajdowało się przed nim. Liliana miała dwadzieścia lat i własne plany. Jej śmierć nie może być pełniejszą definicją jej osoby niż wszystkie listy, które napisała wcześniej.

Tytuł zaczerpnięty z Camusa nabiera przez to mniej pocieszającego znaczenia, niż można oczekiwać. Niezniszczalność nie oznacza zwycięstwa nad śmiercią ani literackiego unieważnienia straty. Rivera Garza nie odzyskuje siostry, nie odzyskuje trzydziestu lat i nie otrzymuje zakończenia, które przywróciłoby porządek. Odzyskuje materiał: głos Liliany, jej zdania, przyjaciół, gesty, własne rodzinne wspomnienia, nowe słowa dla starej przemocy. Z tych fragmentów można zbudować obecność znacznie pełniejszą od fotografii ofiary dołączonej do policyjnej teczki.

To również opowieść o tym, jak zmienia się historia, kiedy zmienia się jej słownik. W 1990 roku śmierć Liliany należała do świata „zbrodni w afekcie”, prywatnych relacji, zazdrości i pytań kierowanych pod adresem kobiety. W 2012 roku Meksyk wpisał feminicidio do federalnego kodeksu karnego. W 2019 roku młode kobiety stały pod prokuraturą i żądały śledztw prowadzonych według innych zasad. W 2024 roku oficjalne rejestry nadal liczyły ofiary w tysiącach, a równocześnie Liliana’s Invincible Summer otrzymało Pulitzera w kategorii wspomnienie lub autobiografia; jury opisało książkę jako połączenie pamiętnika, feministycznego dziennikarstwa śledczego i poetyckiej biografii. Pomiędzy tymi datami mieści się życie po śmierci jednej dwudziestoletniej kobiety: w pamięci rodziny, pudłach z papierami, zmieniającym się prawie i kraju, który nauczył się nazywać kobietobójstwo, choć samo słowo nie sprawiło, że kobiety przestały ginąć.

Rivera Garza nie daje czytelnikowi komfortu wynikającego z zamkniętej sprawy. Zbrodnia nie zostaje rozwiązana na ostatnich stronach, dokument nie naprawia państwa, a pamięć nie okazuje się cudownym lekarstwem na żałobę. Pozostaje jednak różnica między ciszą a zdaniem zapisanym i wypowiedzianym publicznie. Przez trzydzieści lat Liliana była dla wielu ludzi dziewczyną, która została zamordowana. W książce znowu studiuje, pływa, pisze, złości się, flirtuje, odchodzi, planuje. Sprawca zdołał zakończyć jej życie. Rivera Garza nie pozwala mu zostać jego autorem.


Wydawnictwo ArtRage, seria Luneta
Agnieszka Cybulska

Comments are closed.