Strach i nieuchronność śmierci wkradały się w życie władczyń, zanim zdążyły w pełni doświadczyć macierzyństwa. W cieniu zamkowych korytarzy i przepastnych komnat los po cichu splatał swoje nici, a mimo wszelkich prób, nie sposób było go oszukać. Jadwiga Andegaweńska i Anna Austriaczka przewidziały własny kres, a ich przepowiednie stały się rzeczywistością. Tajemnica, napięcie i tragiczna przewidywalność splatają się w opowieść, której echa przetrwały wieki.
Żyły w różnych epokach, nigdy się nie spotkały, bo dzieliły je dwa stulecia. Jadwiga Andegaweńska – pierwsza żona Władysława II Jagiełły zmarła w wyniku komplikacji okołoporodowych. Bała się zajść w ciążę, ponieważ obawiała się, że może ją spotkać podobny los, co jej siostrę Marię – może umrzeć. Anna Austriaczka – pierwsza żona króla Zygmunta III Wazy, co prawda urodziła przyszłego króla Polski Władysława IV Wazę, ale gdy miał on 2 lata, zaszła ponownie w ciążę. Tym razem przeczuwała, że jej koniec jest bliski. Obie władczynie się nie myliły. Przewidziały swoją śmierć!
Oszukać przeznaczenie – akt pierwszy. Maria Andegaweńska
Czasami widzę na Facebooku pytanie: Gdybyś mógł/mogła opisać swoje życie tytułem filmu, to jaki to byłby film? Jeśli Maria Andegaweńska – pierwsza żona Zygmunta Luksemburskiego żyła w dzisiejszych czasach i miała odpowiedzieć na to pytanie, to z pewnością wybrałaby horror Oszukać przeznaczenie.
Maria miała zginąć wraz z matką – Elżbietą Bośniaczką w styczniu 1387 roku. Gdy jej rodzicielka konała duszona własnym warkoczem na oczach córki, los się uśmiechnął do Marii. Zygmunt Luksemburski zdążył uratować żonę. Luksemburczyk nie był wcale troskliwym mężem. Był awanturnikiem, a swoją złość wyładowywał na żonie.
Nawet, gdy Maria była w zaawansowanej ciąży, nie mógł się powstrzymać, by nie wyżyć się na niej. Tym razem w Andegawence coś pękło. Wybiegła z zamku, dosiadła konia i pognała przed siebie, nie zwracając uwagi na to, że jest kłębkiem nerwów! Konna przejażdżka w tym stanie mogła skończyć się tylko w jeden sposób – tragedią! Maria spadła z konia i zginęła 17 maja 1395 roku. Urodziła martwego syna. Nie zdołała oszukać przeznaczenia!
Nie wiadomo czy Zygmunt Luksemburczyk wziął udział w pogrzebie swojej pierwszej żony. Pochówek Marii odbył się w Wielkim Waradynie. Jak podkreśla prof. Stanisław A. Sroka, z itinerarium przyszłego cesarza wynika, że w dniu pogrzebu swojej pierwszej małżonki 5 czerwca 1395 roku przebywał w tamtej okolicy. Historyk twierdzi, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że towarzyszył Andegawence w jej ostatniej drodze.
Oszukać przeznaczenie – akt drugi. Jadwiga Andegaweńska
Siostra Marii – Jadwiga Andegaweńska, została żoną Władysława II Jagiełły, po tym jak 16 października 1384 roku w krakowskiej katedrze Wawelskiej została koronowana na króla Polski. Litwin zyskał określenie rex ambulans, czyli król podróżujący. Andegawenka nawet nie miała za bardzo okazji, by zajść w ciążę z Jagiełłą, bo traktował Wawel jak hotel. Dużo polował i prowadził życie koczownicze.
Zapewne, jakiś czas po tragicznym wypadku siostry, te hiobowe wieści dotarły do Jadwigi Andegaweńskiej, która bardzo się zmartwiła i przeraziła zarazem. Bała się zajść w ciążę, ale wiedziała, że powinnością każdej władczyni jest spłodzenie potomstwa. Andegawenka nie była wyjątkiem. Postanowiła jednak zapytać o opinię astrologa. W tamtych czasach Kościół dopuszczał wiarę w magię. Astrolog stwierdził, że monarchini urodzi zdrowego syna, który będzie dziedzicem królestwa.
Wiadomości, które przekazał Andegawence mag uspokoiły ją. Królowa zaszła w ciążę. Dziś każdy wie, że kobieta w ciąży powinna się zdrowo odżywiać. Jednak w średniowieczu ważniejsze było to, aby przypodobać się Bogu. Jadwiga zatem wolała się umartwiać i pościć. Taki styl życia wpłynął na rozwój ciąży.
O tym, że polska para królewska spodziewa się dziecka, został poinformowany papież Bonifacy IX. Królestwo poprosiło Ojca Świętego o to, by został ojcem chrzestnym ich dziecka, jak sądzili syna. Do papieża z tą radosną wiadomością udał się Wojciech Jastrzębiec. Bonifacy IX zgodził się zostać ojcem chrzestnym królewicza lub królewny. Zaznaczył przy tym, że dziecko oprócz swojego właściwego imienia, ma nosić również papieskie, czyli Bonifacy lub Bonifacja. Poprosił również Wojciecha Jastrzębca, aby reprezentował go podczas chrztu dziecka oraz przekazał listy gratulacyjne dla królewskich przyszłych rodziców.
Rozwiązanie nastąpiło 22 czerwca 1399 roku. Poprzedził je bardzo trudny poród. Urodziła się dziewczynka, co było ogromnym zaskoczeniem, gdyż stało w sprzeczności z tym co twierdził astrolog, który później przyznał się do błędu. Dziecko otrzymało dwa imiona – Elżbieta, po babce od strony matki oraz zgodnie z papieskimi wytycznymi – Bonifacja, po Ojcu Świętym.
Królewna żyła tylko 3 tygodnie. Zmarła 13 lipca 1399 roku. Cztery dni później dołączyła do niej matka – Jadwiga Andegaweńska. Jej również nie udało się oszukać przeznaczenia. Mimo że zwlekała z zajściem w ciążę, i tak musiała to zrobić, w wyniku czego umarła.
Dziś już wiemy, po ustaleniach, które poczyniono w XIX wieku, podczas otwarcia sarkofagu Jadwigi Andegaweńskiej w obecności malarza Jana Matejki, że Jadwiga Andegaweńska miała zbyt wąską miednicę. Ten defekt anatomiczny uniemożliwiał jej sprawny poród.
Oszukać przeznaczenie – akt trzeci. Anna Austriaczka, żona Zygmunta III Wazy
Pierwsza żona Zygmunta III Wazy znalazła się w tym zestawieniu, ponieważ była… krewną zarówno Marii, jak i Jadwigi Andegaweńskiej. Wszystkie te monarchinie miały habsburskich przodków.
Anna Habsburżanka była córką Karola Styryjskiego i jego siostrzenicy, a zarazem żony – Marii Anny Bawarskiej. Z reguły Habsburżanki nie były lubiane nad Wisłą, ale Anna zyskała sympatię wśród polskich poddanych. Oprócz tego, że była polską królową, została także królową szwedzką, gdyż w latach 1592-1599, Zygmunt III Waza, oprócz tego, że był królem Polski, był także królem Szwecji. W tych latach Polska i Szwecja była połączona unią personalną.
W 1595 roku Anna Habsburżanka urodziła syna, który później został królem Polski. Ten król to Władysław IV Waza. Gdy przyszły monarcha liczył sobie 2 lata, jego matka ponownie zaszła w ciążę. Tym razem jednak królowa przeczuwała, że jej koniec jest bliski, o czym poinformowała męża. Ciąża skończyła się cesarskim cięciem, a Anna urodziła królewicza Krzysztofa Wazę, który żył jednak tylko kilka godzin. Anna Habsburżanka zmarła w 1598 roku.
Król bardzo kochał pierwszą żonę i z sentymentu do niej, a także korzystając z precedensu, który był już znany od czasów Zygmunta II Augusta, który poślubił siostry – Elżbietę i Katarzynę Habsburżanki – poślubił siostrę Anny, Konstancję. Królowa z ciotki Władysława IV Wazy stała się jego macochą.
Epilog – kiedyś nie dało się oszukać przeznaczenia. Jadwiga Andegaweńska i Anna Austriaczka
Żadna z przedstawionych tutaj królowych nie oszukała przeznaczenia. Wszystkie zmarły w wyniku powikłań po porodzie. W tamtych czasach po prostu tak było. Brak higieny i brak wiedzy na temat tego, jak dochodzi do zakażenia, były przyczyną częstych zgonów przy porodzie. W dzisiejszych czasach udałoby się zapobiec tych tragedii.
Bibliografia:
- Nikodem J., Jadwiga. Król Polski, Wrocław 2009.
- Rudzki E., Polskie królowe. Żony królów elekcyjnych, Warszawa 1990.
- Sroka Stanisław A., Genealogia Andegawenów węgierskich, Kraków 2015.