Mąż zarządzał majątkiem, niewolnikami, żoną, synami i córkami. Był patronem swoich klientów i wyzwoleńców. On lub pod jego nieobecność żona wydawali polecenia swoim niewolnikom i służbie. Znane są również przypadki, w których zapracowani mężowie – np. politycy, polecali swojej żonie kierowanie całym domem – niewolnikami i finansami. Zarządzanie majątkiem należało do kobiety, kiedy mąż udawał się w podróż – np. kampanię wojskową.
Ważnym momentem w życiu małżonków były narodziny dziecka. Przyjście na świat potomka nie było w Rzymie równoznaczne z jego uznaniem. Noworodek przyjmowany był do rodziny przez męża, który decydował o jego życiu lub śmierci. Mężczyzna orzekał również w sprawie ewentualnego zapobiegania ciąży, usunięcia czy porzucenia dziecka. Odstąpienie od tych zwyczajów nastąpiło dopiero w późnym etapie cesarstwa. Podobnie jak w przypadku zaślubin czy zaręczyn – przyjęcie lub odrzucenie dziecka podlegało pewnym zwyczajom. Jeśli ojciec decydował się na przyjęcie dziecka do rodziny, podnosił je i brał na ręce, jeśli jednak nie uczynił tego, dziecko porzucano pod drzwiami domu lub na śmietniku.
W Grecji pożądano narodzin syna, najczęściej porzucano dziewczynki. Rzymianie zwykli porzucać dzieci z wadami genetycznymi oraz potomków córek, które zrodziły się spoza małżeństwa. Pociechy porzucane były również, jak łatwo się domyślić, w przypadku kiedy rodziców nie stać było na ich utrzymanie, rzecz jasna problem dotyczył jedynie ludzi ubogich. Zdarzało się jednak, że ludzie zamożni porzucali swoje dzieci, chcąc skupić swoje wychowawcze siły na obecnych potomkach, zdarzało się to jednak rzadko. Również kiedy mąż podejrzewał żonę o zdradę, mógł nie uznać dziecka, uważając, że nie jest jego ojcem. Trójka potomków było najbardziej pożądaną liczbą.
Jednym z podstawowych zadań postawionym małżonkom przez państwo było, oprócz spłodzenia, wychowanie dzieci – nowych obywateli. Chłopcy i dziewczęta rozpoczynali swoją edukację w siódmym roku życia. Nauką dzieci zajmował się prywatny domowy nauczyciel, którym był zwykle wykształcony niewolnik. Warto zaznaczyć, że Rzymianie w sposób szczególny traktowali niewolnika-nauczyciela, jego pozycja była wyraźnie wyższa od pozycji innych niewolników, niekiedy był traktowany z szacunkiem, prawie jak członek rodziny. Istniały również szkoły, do których posyłano dzieci, lecz, co oczywiste, zamożniejsze dzieci uczyły się w domu. Pierwszym etapem edukacji była nauka czytania i pisania, którymi zajmował się nauczyciel – litterator, oprócz tego calculator nauczał prostej rachunkowości. Przykładano wielką wagę do znajomości tabliczki mnożenia. Następnym poziomem edukacji było kształcenie pod nadzorem gramaticusa. Nauczyciel ten musiał wykazywać się doskonałą znajomością literatury greckiej i rzymskiej, znać historyków oraz ich dzieła i zasady gramatyki. Edukację kończyła nauka pod okiem retora, która polegała na zaznajomieniu się z zasadami wygłaszania mów.
Pozostała do omówienia kwestia życia codziennego małżonków. Patrycjusze, czyli ludzie zamożni, w poczet

Źródło: Wikimedia Commons
których zaliczali się znani i wpływowi kupcy, senatorzy, urzędnicy i najwyżsi dowódcy wojskowi zamieszkiwali w luksusowych, wystawnych rezydencjach. Budowane były one z wielkim rozmachem, a każdy patrycjusz chciał demonstrować swoje bogactwo, inwestując w rozmyślne dekoracje i wyposażenie domu. Owe rezydencje zawsze otoczone były rozległymi ogrodami z różnego rodzaju roślinnością, posągami, zdobnymi skałami i altanami. Wnętrze ich domu było bogato ozdobione i zawsze dokładnie wyczyszczone, za co odpowiadali niewolnicy. Liczba niewolników również stanowiła o zamożności.
Zamożni Rzymianie jedli wszystko to, na co mieli ochotę. Spożywali trzy posiłki w ciągu dnia: ientaculum – pierwsze śniadanie, prandium – drugie śniadanie, oraz cena – obiad. W skład ientaculum wchodził chleb, sery, owoce, mleko i wino. Drugi posiłek rzadko był podawany do stołu, zazwyczaj były to zimne przekąski, jak mięso, ryby, salami, jarzyny, różnego rodzaju sałatki, jaja i sery – przeważnie ten posiłek spożywano w ogrodzie. Obiad był najobfitszym posiłkiem spożywanym w późnych godzinach popołudniowych. Składał się oz z trzech części: przekąsek, którymi najczęściej były jaja; właściwego obiadu, do którego należały dania mięsne, rybne z różnymi dodatkami; oraz deseru, który stanowiły świeże i suszone owoce. Rzymianie, jak wspomniałem wcześniej, spożywali posiłki w pozycji leżącej, obsługiwani byli przez wielu niewolników, którzy podawali dania i nalewali napoje. Do egzotycznych i bardzo drogich potraw należał ryż, który sprowadzano z Chin. Spożywano dużą ilość napojów – gównie wina, i jedzono sporo owoców.