Tradycja chrztu dzieci w dawnej Polsce

W społeczeństwach chrześcijańskich pierwszy rytuał inicjacyjny, oznaczający przyjęcie nowego członka wspólnoty, stanowił chrzest. Tradycja chrztu dzieci, według niektórych opracowań, sięga czasów apostolskich, a bezpośrednie poświadczenia sprawowania tego obrzędu mamy już z II wieku. W późniejszych wiekach praktykę chrztu dzieci często krytykowano, z tego względu ową kwestią zajęły się sobory powszechne. Sobór Laterański w 1139 roku groził sankcjami za odrzucenie chrztu dzieci. Podczas reformacji, ze względu na działania anabaptystów, rozgorzał spór o chrzest. W związku z tym Kościół Katolicki kolejny raz potwierdził naukę o chrzcie dzieci na Soborze Trydenckim.

Data chrztu

Kreshenie
Chrzest Pański – ikona prawosławna Zdj. Wikimedia Commons

We wczesnych wspólnotach chrześcijańskich chrztu udzielano uroczyście dwa razy w roku: w Wielką Sobotę oraz w wigilię Zielonych Świątek. W Kościele Zachodnim utrwaliła się również tradycja udzielania chrztu w okresie świąt Bożego Narodzenia, Objawienia Pańskiego oraz św. Jana Chrzciciela. W razie potrzeby dopuszczano również inne dni. W Kościele Katolickim niemal do końca średniowiecza nie prowadzono ksiąg parafialnych i często przyjmowanie tego sakramentu zaniedbywano bądź odkładano na później. Czasem chrzczono kilkunastoletnie dzieci. Niepokoiło to hierarchię, dlatego duchowieństwo zaczęło nalegać na jak najszybsze ochrzczenie dzieci. Od VII wieku powszechnie praktykowano chrzest niedługo po narodzinach. Zaczęto potępiać długotrwałe zwlekanie z chrztem, a celebrowanie tej uroczystości tylko w wybrane dni roku zanikło. Na Soborze Trydenckim podtrzymano nakaz szybkiego chrztu dzieci w ciągu 8-9 dni po narodzinach. Chrzest, zgodnie z nakazami Kościoła pochodzącymi już z XI wieku, powinien się odbyć w kościele parafialnym. Robiono wyjątek, gdy życiu dziecka groziło niebezpieczeństwo. Mimo tego nakazu, często udzielano chrztu w domach prywatnych. W razie komplikacji położniczych, choroby dziecka albo matki w XVI wieku wprowadzono możliwość chrztu dziecka bezpośrednio po porodzie. Wtedy to chrztu udzielały zazwyczaj akuszerki. Jeżeli były wątpliwości, czy dziecko żyje, wtedy chrztu udzielano według formuły: Jeżeli żyjesz, ja Ciebie chrzczę… Pierwszymi dokumentami regulującymi rytuał chrztu w Polsce były: Agenda Warmińska Marcina Kromera z 1574 roku oraz Rytuał Piotrowski z 1631 roku.

Według Kościoła to właśnie chrzest jest podstawowym sakramentem potrzebnym do zbawienia. Było wiele wątpliwości teologicznych, co do losów dziecka po śmierci i możliwości jego zbawienia, stąd wynikła np. koncepcja Limbusu. Z tego względu bardzo obawiano się śmierci nieochrzczonego dziecka. W związku z tym w Europie pojawiło się wiele miejsc kultu, gdzie modlono się o, przynajmniej chwilowe, przywrócenie dziecka do życia, aby móc je ochrzcić i zapewnić zbawienie. Przykładem takiego sanktuarium jest kościół w Ursberg w Niemczech, gdzie znajdowało się około 24 tys. dziecięcych grobów.

Wybór imienia

Z chrztem wiązał się wybór imienia dla dziecka. Nadawanie go miało ważne znaczenie jeszcze w czasach przedchrześcijańskich, kiedy to doszukiwano się w nim magicznego znaczenia. Ze słowiańskich imion bardzo chętnie nadawano te, które kończyły się na -sław, -mir, -mier, co miało oznaczać sławę i poważanie, np. Bolesław, Unisław, Cieszymir, Radomir. Chętnie nadawano też imiona związane z walką, jak Wojciech, Branisław, Borzywoj. Są również i inne konotacje związane z życzeniami odnoszącymi się do nosiciela imienia, np. Witoma miał być przez wszystkich witany, Luboma – lubiany, Tagoma – wyczekany, utęskniony, Strachoma – miał budzić strach. Nadawano też imiona będące nazwami zwierząt mające zapewnić przypisywane im pozytywne cechy – np. Lis, Tur, Wilk, Jeż oraz Baran. Niektóre imiona oznaczały, że dziecko nie było pożądane w rodzinie, stąd np. Niemój, Nielub, Najdus.

Bardzo dużo informacji, co do nadawania imion w Polsce, mamy dzięki wiadomościom o imionach dynastii Piastów. W większości Piastowie posiadali imiona rodzime, takie jak Bolesław, Świętopełk, Władysław czy Kazimierz. Pojawiają się też imiona obce, głównie germańskie, jak np. Dytryk, Karol i Herman. U polskich królów imiona często dziedziczono po przodkach. Następnie ta tradycja przeniknęła do stanu szlacheckiego. Mężczyźni dziedziczyli imię po rodzinie ojca, kobiety po rodzinie matki. Niektóre imiona były powiązane tylko z jednym rodem, np. wśród dynastii Piastów takim imieniem był Bolesław, wśród rodu Awdańców Skarbimir, Pakosław i Przedwój. Z czasem związki imion z rodami zanikły. Wraz z postępującą chrystianizacją popularne stały się imiona świętych chrześcijańskich, a dawne słowiańskie imiona zyskały chrześcijańskie znaczenie.

Często zdarzało się tak, że imię nadane na chrzcie nie było w ogóle używane, a zamiast tego korzystano z dawnych pogańskich imion. W pewnych okolicznościach nadawano imię zbiorowe. Podczas chrystianizacji Litwy, jak opisywał Długosz, katechumenów podzielono na grupy i każda z nich dostała jakieś pospolite imię chrześcijańskie, np. Piotr, Paweł itp. Miało to za zadanie skrócenie czasu ceremonii.

Nierzadko posiadano dwa imiona, jedno chrześcijańskie, a drugie słowiańskie np. Radzym-Gaudenty, Władysław Herman. Największą popularnością podczas chrztu cieszyły się imiona apostołów, ewangelistów oraz świętych patronów państw słowiańskich, jak Wojciech, Wacław, Stanisław, patronów pobliskich miejsc kultu czy klasztorów, np. Idzi, Benedykt, Franciszek, Dominik. W okresie Jagiellonów do imion używanych w dynastii zaczęto zaliczać również imiona charakterystyczne dla rodu Habsburgów lub Sforzów.

One Comment

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*