Tragedia Katarzyny Habsburżanki

Tragedia Katarzyny Habsburżanki – 3. żona Zygmunta Augusta czekała na pogrzeb prawie pół wieku!

Gdy król porzuca żonę, a cesarz nie śpieszy się z pogrzebem, wiadomo, że coś poszło bardzo źle. W cieniu politycznych układów, rodzinnych intryg i urażonej ambicji rozgrywa się tragedia Katarzyny Habsburżanki – kobiety, której śmierć nie zakończyła upokorzeń. Zapomniana, niechciana, przez dekady czekała, aż ktoś wreszcie pozwoli jej spocząć jak królowej przystało.

Jej małżeństwo z Zygmuntem Augustem, do którego doprowadziła nieodpowiednia dyplomacja Mikołaja Radziwiłła Czarnego, było kroplą, która przelała czarę goryczy i doprowadziło ostatecznie do wyjazdu królowej Bony Sforzy z Krakowa. Związek Katarzyny Habsburżanki z polskim królem był jedną wielką porażką, która powodowała frustrację zarówno u jednej, jak i drugiej strony.

Historia ta jest pełna intryg. Nic dziwnego, że gdy królowa umarła, Zygmunt August nie pozwolił na jej pochówek na Wawelu. Musiało minąć prawie pół wieku od jej śmierci, żeby wreszcie zaznała wiecznego spokoju… ale nie w Polsce.

Królowa Bona planuje wrócić do Włoch

Bona Sforza planowała swój powrót do Włoch już w momencie, gdy Zygmunt August poślubił Barbarę Radziwiłłównę. Włoszka uważała to małżeństwo za związek bez przyszłości. Tym bardziej, że planowała ożenić syna z Anną Zofią, córką Albrechta Hohenzollerna. W ten sposób chciała poprawić sytuację w Prusach Książęcych, które nie zostały włączone do Korony.

Wtedy żył jeszcze Zygmunt Stary, który był już wtedy 80-letnim staruszkiem i nie mógł już samodzielnie chodzić. Trzeba było go nosić w lektyce. Gdy dowiedział się, że jego jedyny syn samowolnie ożenił się z wdową po wojewodzie trockim Stanisławie Gasztołdzie, to postanowił wykorzystać swoją władzę zwierzchnią na Litwie i rozesłał listy, wzywające do tego, by małżeństwo Radziwiłłówny z Zygmuntem Augustem nie było uznawane. Okazało się, że nic to nie dało. Przejęty, schorowany i sfrustrowany stary monarcha wyzionął ducha 1 kwietnia 1548 roku. W Kościele katolickim przypadała wówczas Niedziela Wielkanocna.

Po śmierci ojca, automatycznie Zygmunt August, który był wcześniej wybrany i koronowany na króla Polski, objął władzę. Zapowiedział również, że sprowadzi do Krakowa swoją nowo poślubioną żonę – Barbarę Radziwiłłównę. Królowa Bona stanowczo zaoponowała i pozamykała swoje komnaty, zabierając z nich wszystkie kosztowności. Zamiast jednak wyjechać do Włoch, udała się wraz z córkami na Mazowsze, które było jej wdowią oprawą.

Małżeństwo Barbary Radziwiłłówny z Zygmuntem Augustem nie trwało zbyt długo. Królową Polski została dopiero 7 grudnia 1550 roku, gdy jej organizm był już trawiony przez raka szyjki macicy. Natomiast 5 miesięcy później nie było jej już wśród żywych.

Zygmunt August szuka nowej żony

W latach 50. XVI wieku złożono papieżowi Juliuszowi III niecodzienną propozycję. Wielkie Księstwo Moskiewskie miało przystąpić do Kościoła rzymskokatolickiego, ale pod jednym warunkiem. W zamian za to, Iwan IV Groźny miał otrzymać koronę cesarską. Propozycja ta bardzo zaskoczyła papieża, który o wszystkim powiadomił polskiego króla – Zygmunta Augusta.

Ta wiadomość wywołała ogromne poruszenie na polskim dworze. Zygmunt August groził nawet, że taki krok może skutkować wypowiedzeniem posłuszeństwa Korony wobec Stolicy Apostolskiej. Papież, po takiej reakcji polskiego króla zaniechał wręczenia Iwanowi IV Groźnemu korony cesarskiej.

Polski monarcha był pewien, że za tą propozycją stoją Habsburgowie. Aby odwieść ich od popierania, tego niedorzecznego zdaniem Zygmunta Augusta planu, król wysłał na habsburski dwór  swojego, jak się mu zdawało, zaufanego człowieka – Mikołaja Radziwiłła „Czarnego”. Gdy kuzyn Barbary Radziwiłłówny przybył na habsburski dwór prosić Karola V i Ferdynanda I Habsburgów o niepopieranie koronacji Iwana IV Groźnego na cesarza, mieli oni jeden warunek.

Nie poprą starań cara o uzyskanie korony cesarskiej, ale Zygmunt August musi coś dla nich zrobić. Polski król musiał ożenić się z młodszą siostrą swojej pierwszej żony – Katarzyną Habsburżanką. Mikołaj Radziwiłł „Czarny” przystał na tę propozycję i w ten sposób Zygmunt August został wmanewrowany w małżeństwo z kolejną Habsburżanką.

Zygmunt August poślubił kolejną wdowę

Pierwszym mężem Katarzyny Habsburżanki był książę Mantui – Franciszek III Gonzaga. Małżeństwo zostało zawarte w 1549 roku, lecz trwało bardzo krótko. Już w 1550 roku Franciszek III polując na ptactwo zaplątał się w wodorosty, wpadł do rzeki i utonął. Po śmierci pierwszego męża, Katarzyna Habsburżanka wróciła na dwór ojca. Jej matka już wtedy nie nie żyła. Anna Jagiellonka zmarła 27 stycznia 1547 roku, a Katarzyna, jako najstarsza żyjąca córka Ferdynanda I Habsburga, musiała zaopiekować się młodszym rodzeństwem, w tym trzyletnią siostrzyczką Joanną.

Wkrótce zmarła druga żona króla Polski Zygmunta Augusta, a Katarzyna miała zostać jego trzecią żoną. Ślub odbył 29 lipca 1553 roku, a następnego dnia odbyła się koronacja Katarzyny na królową Polski. Już podczas wesela doszło do niezręcznej sytuacji. Brat panny młodej – Ferdynand II Habsburg, książę Tyrolu, który zresztą był już żonaty, podrywał siostrę Zygmunta Augusta – Katarzynę Jagiellonkę.

Nie umknęło to uwadze świeżo poślubionej żony polskiego króla, która chciała, żeby te zaloty stały się skuteczne. Poprosiła nawet męża, by porozmawiał o tych planach ze swoją wpływową matką – Boną Sforzą. Kiedy stara królowa usłyszała o tym, wpadła w szał i kategorycznie się nie zgodziła. Katarzyna Jagiellonka ostatecznie poślubiła księcia Finlandii i króla Szwecji – Jana III Wazę.

Bezdzietne małżeństwo i intrygi

Lata mijały, a Zygmunt August i Katarzyna Habsburżanka nadal nie mieli dzieci. Król Polski zwracał się do papieża z prośbą o unieważnienie tego związku. Gdy papież się na to nie godził, monarcha zagroził zerwaniem stosunków ze Stolicą Apostolską. Podobnie jak to zrobił król Anglii – Henryk VIII Tudor. O tych planach poinformował papieża Pawła IV, który stanowczo potępił decyzję Zygmunta Augusta. W ostatecznym rozrachunku do zerwania z Kościołem nie doszło.

W lutym 1556 roku królowa Bona Sforza wyjechała z Polski i to mimo że Zygmunt August zagroził karą każdemu, kto pomoże jego matce w ucieczce. Włoszka myślała, że wkrótce wróci nad Wisłę. Jednak okazało się, że po 38 latach pobytu w Polsce, wyjechała stąd na stałe. Została otruta w Bari na polecenie Habsburgów. Zmarła 19 listopada 1557 roku.

Brat Katarzyny – Maksymilian II Habsburg uknuł misterny plan przejęcia polskiego tronu. Miał zostać regentem w imieniu swojego siostrzeńca, gdyby takowy urodził się ze związku jego siostry z polskim królem, a sam Zygmunt August by umarł. Presja była tak wielka, że Katarzyna Habsburżanka zaszła w ciążę urojoną.

Oczywiście nikt nie zdawał sobie sprawy, że królowa nie jest w prawdziwej ciąży. Stało się to jasne dopiero wtedy, gdy monarchini nie wydała na świat potomstwa. Król Zygmunt August poczuł się oszukany. Wtedy podjął decyzję o oddaleniu trzeciej żony. Katarzyna Habsburżanka wróciła do Austrii i już nigdy nad Wisłę nie zawitała. Jej mąż zaczął ją zdradzać, ponieważ chciał koniecznie spłodzić potomka. Zgorszona tą sytuacją była królewska siostra – Anna Jagiellonka, która o wszystkim donosiła ich siostrom.

Była królową Polski, więc powinna spocząć na Wawelu

28 lutego 1572 roku zmarła Katarzyna Habsburżanka. Jej brat, Maksymilian II Habsburg zwrócił się z prośbą do Zygmunta Augusta o możliwość pochówku siostry, jako królowej Polski, na Wawelu. Zygmunt August ani myślał się na to zgadzać, ponieważ przecież źle sobie kojarzył swoje trzecie małżeństwo.

Wkrótce – 7 lipca 1572 roku – sam podzielił los trzeciej żony. Kilka lat później – 12 października 1576 roku – zmarł cesarz Maksymilian II Habsburg. Katarzyna cały czas nie była pochowana. Pogrzeb ciotce zorganizował dopiero w 1614 roku Maciej II Habsburg. Był on synem Maksymiliana II Habsburga. Królowa spoczęła w klasztorze św. Floriana w Austrii. Na swój pogrzeb musiała czekać aż 42 lata!


Bibliografia:

  • Bogucka M., Bona Sforza, Warszawa 1989.
  • Cynarski S., Zygmunt August, Wrocław, Warszawa, Kraków, Gdańsk, Łódź 1988.
  • Rudzki E., Polskie królowe. Żony Piastów i Jagiellonów, Warszawa 1985.

Comments are closed.