
Wyrok wydany przez Wacława Luksemburskiego 15 lutego 1410 roku, był jak przewidywano, niekorzystny. Wszystko prowadziło do wojny. W kwietniu Krzyżacy podjęli się nagłej wyprawy na Litwę, która zagroziła życiu Witolda, który znajdował się niedaleko granicy z Zakonem. Bardzo ważne dla Polski było, że Zakon Inflancki nie wsparł Zakonu Krzyżackiego w 1410 roku, pod samym Grunwaldem znalazła się tylko jedna chorągiew inflancka. Istnieją sprzeczne informacje co do liczebności wojsk przed wybuchem konfliktu, jednak można zakładać, że siły Zakonu wynosiły 28 000 żołnierzy, natomiast polskie około 37 000. Obie strony silnie obstawiły swoje granice. Krzyżacy większe siły skupili w Nowej Marchii, Świeciu gdzie spodziewano się ataku wojsk polskich i Ragnete, gdzie szykowano się na atak Litwinów. Polacy silnie obwarowali Wielkopolskę, Brześć Kujawki i Inowrocław.
Rycerstwo małopolskie stawiło się w Wolbórzu 24 czerwca 1410 roku, dokładnie tak jak zaplanowano, w dniu zakończenia rozejmu. Tego samego dnia oddziały z Brześcia Kujawskiego i Inowrocławia wykonały wypad w okolice Torunia paląc okoliczne wioski. 26 czerwca w obozie Jagiełły pojawili się posłowie, którzy uzyskali przedłużenie rozejmu do 4 lipca. 30 czerwca oddziały polskie znajdowały się w Czerwińsku, gdzie znajdował się most pontonowy, który pomógł w przeprawie przez Wisłę, doszło do połączenia z oddziałami litewskimi, 2 lipca armia była gotowa do ofensywy.
Początkowo planowano przeprawę przez rzekę Drwęcę, w okolicach Kurzętnika, jednak tą opcję zablokował Ulryk von Jungingen obstawiając brzegi oddziałami Zakonu. Król musiał podjąć decyzję o okrążeniu rzeki, co wydłużyło drogę ku Malborkowi, który okazał się głównym celem w tej wojnie. 11 lipca utworzono radę wojenną, której skład wymieniłem powyżej. 12 lipca do obozu króla pod Działdowem przybył posłaniec węgierski, który przedstawił akt wypowiedzenia wojny ze strony Zygmunta Luksemburskiego, udział króla Węgier był w wojnie raczej symboliczny, gdyż jedynym starciem na południu była bitwa pod Bardiowem zakończona zwycięstwem Polaków.
Do starcia z Zakonem doszło pod Grunwaldem, bitwa rozgrywała się na szerszym terenie, w okolicy Stębarku starły się oddziały litewskie Witolda z krzyżakami, natomiast w okolicach Łodwigowa działały wojska koronne. Bitwa zakończyła się kompletną rzezią wojsk zakonnych, zginęli wszyscy najwyżsi urzędnicy zakonni, za wyjątkiem wielkiego szpitalnika. Polacy wygrali dzięki taktyce Jagiełły, który dowodził wojskami ze wzgórza, na wzór wschodni. Władca wykonał też genialny ruch propagandowy, uwalniając niemal wszystkich jeńców wyłącznie za poręczeniem słownym, co sprawiło mu dobrą opinię w Europie.
Bitwa pod Grunwaldem stała się początkiem schyłku potęgi Zakonu Krzyżackiego, śmierć poniosło około 18 000 żołnierzy, w tym Ulryk von Jungingen, od tej pory wojska polsko-litewskie miały wolną drogę do Malborka. Zanim Jagiełło dotarł do stolicy, regularnie zajmowano zamki i miasta znajdujące się po drodze. Jagiełło nie mógł wystarczająco przyśpieszyć marszu na Malbork, gdyż w wypadku oblężenia nie było faktycznych władz Zakonu z którymi, mógłby pertraktować, gdyż niemal wszyscy dostojnicy zostali zabici pod Grunwaldem. Jednocześnie komtur świecki Henryk von Plauen już 18 lipca znajdował się na zamku. Oblężenie rozpoczęto 25 lipca i trwało do 19 września i nie przyniosło zwycięstwa, gdyż zamek został dobrze obwarowany przez oddziały von Plauena.
Pospolite ruszenie nie miało ochoty toczyć dalszych walk, Litwini nie widzieli sensu w walce o Pomorze, dlatego ostatnim starciem tej wojny była bitwa pod Koronowem 10 października 1410 roku, zakończona sukcesem wojsk polskich, dowodzonymi przez Sędziwoja Ostroroga. Rozpoczęto negocjacje pokojowe, które zostały sfinalizowane 1 lutego 1411 roku w Toruniu. Postanowieniami traktatu pokojowego były: zwrócenie ziemi dobrzyńskiej Polsce, zatrzymanie Żmudzi przez Litwę na okres panowania Jagiełły i Witolda, państwo zakonne odzyskało zamki, które były okupowane w trakcie wojny przez oddziały polskie, Krzyżacy mieli zapłacić kontrybucje w wysokości 100 tysięcy kop groszy czeskich. Jagiełło zrealizował założenia wojny jakie zapadły w Brześciu w 1409 roku.
Wielka wojna nie zakończyła konfliktu o Pomorze, już w 1412 w Lubowoli ustalono sąd polubowny, którym kierował Zygmunt Luksemburczyk. Rozprawa trwała, lecz nie przynosiła większych skutków co sprowokowało kolejną wojnę, która wybuchła w 1414 roku. Armia Jagiełły była równie silna co w 1410 roku, ruszyła tą samą trasą zbierając się z Wolborzu, Wisłę przekroczyła pod Czerwińskiem. Wojska Jagiełły zostały wsparte przez Witolda, planowano marsz na Malbork, jednak Krzyżacy zastosowali nową taktykę. Zebrali zapasy a to czego nie udało się zebrać zostało spalone i zniszczone. Wojsko koronne zajęło między innymi Olsztyn i Kurzętnik, jednak nie udało się zdominować zakonu bez walnej bitwy. Plądrowano Prusy wzdłuż i wszerz, w pewnym momencie kłopoty z aprowizacją wywołały klęskę głodu, wojsko zaczęła ogarniać epidemia. Wykorzystał to wielki mistrz Zakonu Küchmeister von Sternberg, który zaproponował dość korzystny pokój dla Jagiełły. Chciał oddać Polsce ziemię chełmińską, Kujawy, część Pomorza Gdańskiego i odstąpić Żmudź Litwinom. Jagiełło nie był usatysfakcjonowany, po namowie legata papieskiego miał się domagać spełnienia swoich roszczeń na soborze w Konstancji. 8 października zawarto rozejm w Brodnicy, który zachowywał status quo.
Sobór w Konstancji trwający w latach 1414-1418 nie przyniósł wielkich zmian w relacjach polsko-krzyżackich, jednak zmienił obraz Polski w oczach Europy. Traktat Jana Falkenberga, mówiący o heretyku na tronie polskim, został wypunktowany przez Pawła Włostowica, który zaprezentował się jako światły mówca, prezentujący nowoczesne poglądy, uważając, że nawracanie pogan siłą nie przynosi skutków. Konflikt o ziemię nie został jednak rozwiązany, co spowodowało kolejną wojnę zwaną wojną golubską. Jedną z przyczyn nowego konfliktu okazał się wyrok sądu polubownego podany, przez Zygmunta Luksemburczyka w 1420 roku. Wyrok ten stwierdzał, że Polska nie otrzyma żadnego terytorium, Pomorze należy się Zakonowi, tak samo jak i Żmudź. Nowy konflikt wybuchł w 1422 roku. Wojna wybuchła z inicjatywy, tak naprawdę, Zygmunta Luksemburczyka, który chciał osłabić Jagiełłę, próbującego wprowadzić na tron czeski Zygmunta Korybutowicza. Nakłonił on do oporu wobec negocjacji z Jagiełłą, mistrza zakonu Paula Bellitzera von Russdorffa.
Rozmowy polubowne przeprowadzone w Solcu, które miały doprowadzić do pokoju nie przyniosły skutku. Jagiełło postanowił nie czekać na inicjatywę krzyżacką i wypowiedział wojnę 17 lipca 1422 roku. Wojska tradycyjnie już, zebrały się w Wolborzu, następnie ruszyły do Czerwińska, gdzie 25 lipca przekroczono Wisłę i gdzie doszło do połączenia z siłami litewskimi Witolda. Była to wojna w której krzyżacy nie przyjęli żadnej walnej bitwy. Armia krzyżacka pod wodzą marszałka Ulryka Czangera wyruszyła w pole, lecz widząc przewagę wojsk koronnych, wycofała się za rzekę Drwęcę. Wojska koronne pustoszyły ziemię w okolicy Lubawy, następnie ruszyły 20 sierpnia do oblężenia Goluba. Przeprowadzono na zamek dwa szturmy, ostatecznie poddał się 26 sierpnia, doszło do rabunku na szeroką skalę, przeprowadzonego przez rycerzy Jagiełły. To od nazwy tej warowni wojnę nazwano golubską. Jednocześnie Zakon desperacko próbował odpowiedzieć kontratakiem, przeprowadzonym przez komtura Nieszawy ruszyły na polskie oddziały broniące Kujaw, pod wodzą starosty brzeskiego Andrzeja Brochockiego. W starciu w okolicy Orłowa zdołał on pokonać ofensywę krzyżacką. Bez wsparcia ze strony Zygmunta Luksemburczyka, Zakon nie był w stanie prowadzić dalszego konfliktu, doszło do porozumienia 27 września w okolicy Mełna. Według postanowień Polska miała otrzymać Nieszawę, natomiast na rzecz Litwy Zakon zrzekł się całkowicie Żmudzi, był to ostatni konflikt z krzyżakami w którym udział wzięło Wielkie Księstwo.
Kolejna wojna o dominację w Pomorzu wybuchła w 1431 roku. Trwała wówczas wojna domowa Jagiełły ze Świrdygiełłą, o panowanie nad Litwą, konflikt który inicjował Zygmunt Luksemburczyk, stał się szansą do zemsty Zakonu. Na północnych granicach Polski nie znajdowały się liczniejsze oddziały. Wielki mistrz Paul Russdorf 19 czerwca 1431 roku zawarł zaczepny sojusz ze Świrdygiełłą. Ofensywa ruszyła 17 sierpnia i doprowadziła do ataku na Wielkopolskę, ziemię dobrzyńską, Kujawy i Krajnę. Straty były ogromne spalono 24 miasta i około tysiąc wsi. Krzyżacy klęskę ponieśli dopiero pod Dąbkami, gdzie pokonali ich chłopi. Na kontrofensywę polską przyszło czekać dwa lata.
“Odwieczny wróg ostatecznie poniósł porażkę, Królestwo Polskie zwyciężyło.” – No, trochę za mocne stwierdzenie, bo potem przekształcił się w Prusy, które uczestniczyły w rozbiorach i zjednoczyły Niemcy, a i dzisiaj obwód kaliningradzki jest wrzodem istniejącym dlatego, że nigdy nie dobito Zakonu/Prus raz na zawsze.
BTW – drzewo to roślina, a surowcem jest drewno.