Pokonując latem odcinek pomiędzy Juratą a Helem łatwo zauważyć, że nie narzekają Państwo na brak zwiedzających. Na przydrożnym parkingu przed muzeum parkuje codziennie wiele samochodów. Mimo to może chciałby Pan jednak skierować kilka słów zachęty dla tych nadmorskich turystów, którzy w swoich planach nie uwzględnili jeszcze zwiedzania MOW?
Można powiedzieć żartem – że zawsze narzekamy na zbyt małą ilość zwiedzających – bo przecież nasze muzeum istnieje, a przede wszystkim się rozwija WYŁĄCZNIE dzięki wpływom z biletów i sprzedaży naszych wydawnictw. Każdy zwiedzający jest u nas mile widziany.
Mówiąc bardziej serio – najbardziej cenimy zwiedzających, którzy są na prawdę zainteresowani zwiedzaniem, nie goni ich czas, którzy zadają pytania, którzy starają się dowiedzieć jak najwięcej.
Smutno nam, gdy widzimy wycieczki które naprędce „odbębniają” pobyt u nas, których piloci opowiadają niestworzone bzdury, którzy wychodząc z poniemieckiego bunkra baterii Schleswig-Holstein po takim zwiedzaniu potrafią zapytać – czy to była bateria Laskowskiego….
Co zachęca odwiedzających nas turystów? Hel to miejsce wyjątkowe – zarówno historycznie, jaki i geograficznie, no i oczywiście militarnie – ale także i przyrodniczo.
Koniec półwyspu – poczynając od Jastarni był przez lata własnością zniemczonego miasta Gdańsk. Ta sytuacja odcisnęła się także na Helu. Polonizacja Helu w dwudziestoleciu międzywojennym to najpierw budowa tzw. Kolonii rybackiej i osiedlanie tu Polaków – przede wszystkim Kaszubów-rybaków. Tę historię opowiada nasz oddział Muzeum Helu.
Gdy powstał Rejon Umocniony Hel – koniec półwyspu poczynając od nowo powstałej Juraty zaczęto blokować dla ruchu turystycznego, a w miarę militaryzacji tego odcinka – także prowadzić wysiedlenia zamieszkujących Hel Niemców. 32 dniowa obrona Helu była obroną udaną, sukcesem – a wsławiona skuteczną obroną bateria im.Heliodora Laskowskiego jest NAJCENNIEJSZYM polskim zabytkiem militarnym!!!. Hel mógł się bronić o wiele dłużej – lecz poddał się ze względów humanitarnych, aby nie przelewać już polskiej krwi – gdy padły Modlin i Warszawa a sowieci wspólnie z Niemcami zajęli niemal całą Polskę. Tę historię opowiadają nasze ekspozycje militarne, a w tym maleńka, ale najbardziej prestiżowa ekspozycja na jednym ze stanowisk baterii Laskowskiego.
Niemcy zbudowali w helskim lesie – wielkim i wspaniałym – największą w owym czasie baterie stacjonarną świata i w jej niezwykłych budowlach, wartych obejrzenia, wpisanych do rejestru zabytków, prezentujemy nasze wystawy.
Po wojnie, obrońców Helu spotykały w Polskiej Marynarce Wojennej najpierw zaszczyty i mianowania na wysokie stanowiska dowódcze – a potem nagle aresztowania przez wojskową bezpiekę, miesiące tortur i okrutne wyroki – z wykonanymi wyrokami śmierci włącznie. Tę tragiczną historię, do dziś mało znaną, ciągle cenzurowaną – upowszechniamy, nagłaśniamy, staramy się aby trafiła do każdego.
Tematów prezentowanych w naszym muzeum jest o wiele więcej – ale nie sposób wymieniać wszystkich.
Opowiadanie o historii niezwykłego Helu uważamy za naszą misję – i cieszymy się, gdy „zarazimy” nią kolejnych zwiedzających.
Serdecznie dziękuję za rozmowę!
Wywiad przeprowadził Piotr Solbach