Oślizgłe macki, wiadome siły. Historia Ameryki w teoriach spiskowych

Oślizgłe macki, wiadome siły. Historia Ameryki w teoriach spiskowych |Recenzja

Piotr Tarczyński, Oślizgłe macki, wiadome siły. Historia Ameryki w teoriach spiskowych

Pod powierzchnią oficjalnych narracji zawsze czają się cienie – czasem groteskowe, czasem złowieszcze, ale niezmiennie fascynujące. Tam rodzą się opowieści o iluminatach, kosmitach i ukrytych mocach, które od wieków kształtują wyobraźnię Amerykanów. W ten świat zabiera nas Piotr Tarczyński w książce Oślizgłe macki, wiadome siły, odsłaniając historię Stanów Zjednoczonych widzianą przez pryzmat lęków, obsesji i fantazji spiskowych.

„Chcę, żebyś znalazł mi odpowiedzi na dwa pytania. Po pierwsze: kto zabił JFK? Po drugie: czy istnieje UFO?” – taką prośbę miał kiedyś usłyszeć od Billa Clintona zastępca prokuratora generalnego Webster Hubell. Trudno w to uwierzyć? A jednak – to prawdziwa historia, która dowodzi, że nawet przywódcy potężnych państw potrafią ulegać magii teorii spiskowych. Skoro sam prezydent Stanów Zjednoczonych dociekał kulis zabójstwa Kennedy’ego i tajemnic latających spodków, to czy zwykli ludzie mogą z łatwością oprzeć się podobnym narracjom?

Dziś żyjemy w świecie, gdzie jedna teoria spiskowa ściga kolejną. Internet pęka od wizji o „ukrytych siłach” rządzących światem, a media regularnie wypuszczają kolejnych „poszukiwaczy prawdy”. Pandemia koronawirusa, wybory prezydenckie za oceanem, szczepienia, sieć 5G, kryzys klimatyczny – każda z tych spraw staje się pożywką dla konspiracyjnych wyobrażeń. Nic dziwnego, że wielu ludzi ma poczucie, iż przyszło im żyć w epoce wszechobecnej paranoi. Ale czy spiskowe myślenie to rzeczywiście nowoczesny wynalazek? Czy może towarzyszy nam od dawna, w kolejnych wcieleniach i maskach?

Na te wątpliwości odpowiada Piotr Tarczyński w swojej książce Oślizgłe macki, wiadome siły. Historia Ameryki w teoriach spiskowych. Już sam tytuł brzmi nieco groteskowo – jakby został zaczerpnięty wprost z komiksu albo filmu science fiction. Tymczasem autor prowadzi nas w poważną, ale zarazem lekką w odbiorze podróż po dziejach Stanów Zjednoczonych, gdzie spotykamy iluminatów, masonów, komunistów, agentów FBI, kosmitów i reptilian. To prawdziwa jazda bez trzymanki – bywa zabawnie, czasem strasznie, lecz zawsze skłania do refleksji.

Piotr Tarczyński – znawca spiskowych tropów

Kim jest przewodnik po tym labiryncie podejrzeń i domysłów? Piotr Tarczyński to nie amator zafascynowany teoriami spiskowymi, lecz amerykanista i historyk z dużym dorobkiem. Urodził się w Krakowie w 1983 roku, ukończył Uniwersytet Jagielloński oraz Uniwersytet Warszawski, a doktorat obronił na podstawie pracy o wizerunku Richarda Nixona w amerykańskiej popkulturze. Doskonale orientuje się więc zarówno w „poważnej” historii politycznej, jak i w jej kulturowych odbiciach.

Jako tłumacz literatury anglojęzycznej zdobył nominację do Nagrody Literackiej Gdynia za przekład powieści Faulknera. Wraz z Łukaszem Pawłowskim współtworzy popularny Podkast amerykański, w którym prostym językiem opowiada o meandrach polityki USA. A pod pseudonimem Maryla Szymiczkowa współpisze poczytną serię retro-kryminałów. Krótko mówiąc: to autor, który potrafi z równą swobodą analizować źródła historyczne i snuć wciągające fabuły.

O czym traktują Oślizgłe macki, wiadome siły?

Podtytuł mówi wszystko – to historia Stanów Zjednoczonych widziana oczami teorii spiskowych. To unikatowa podróż od XVIII wieku aż po dzień dzisiejszy: od kolonistów podejrzewających Jerzego III o niecne zamiary, po współczesne internetowe mity spod znaku QAnon. Autor analizuje zarówno znane, jak i zapomniane narracje, pokazując przy tym, że niejednokrotnie wpływały one realnie na politykę, kulturę i świadomość społeczną Amerykanów.

Każdy rozdział to inna odsłona – inna „macka”, która oplata amerykańską rzeczywistość. Spotykamy iluminatów, którzy straszyli młodą republikę w XVIII wieku, masonów i katolików oskarżanych w XIX stuleciu o knowania przeciw protestanckiej Ameryce, Ku Klux Klan powstały z prawdziwego spisku białych plantatorów po wojnie secesyjnej czy antykomunistyczne obsesje ery zimnej wojny, kulminujące w polowaniach senatora McCarthy’ego. Autor przywołuje też mniej oczywiste wątki: od teorii wokół zatonięcia Titanica, przez LSD, po… kolor róż w bukiecie Jackie Kennedy.

Nie brakuje oczywiście klasycznych tematów: tajemnicy zamachu na Johna F. Kennedy’ego, domniemanych gier CIA i FBI, afery Watergate czy hipotez na temat UFO i życia pozaziemskiego. Tarczyński prowadzi nas aż po XXI wiek – zamachy z 11 września, teorie o Nowym Porządku Świata czy fantazje o „żydowskich laserach z kosmosu”. Całość pokazuje jednoznacznie: myślenie spiskowe to stały element amerykańskich dziejów, od czasów założycieli po współczesne fora internetowe.

Autor nie podaje jednak prostych odpowiedzi – nie interesuje go rozstrzyganie, kto naprawdę zabił JFK. Kluczowe pytania brzmią: skąd biorą się takie narracje, komu służą i co mówią o Ameryce? Każdy spisek osadzony jest w historycznym tle, dzięki czemu nawet czytelnik nieznający dobrze amerykańskich realiów zrozumie sens i kontekst danej opowieści.

Perspektywa Tarczyńskiego różni się od stereotypowego spojrzenia. Traktuje teorie spiskowe nie jako kuriozalny folklor, lecz jako poważny element polityki i życia społecznego. Takie podejście, znane z prac Richarda Hofstadtera czy Michaela Barkuna, w polskiej literaturze popularnonaukowej jest rzadkością. Dzięki temu otrzymujemy historię Ameryki opowiedzianą od strony mitów, lęków i obsesji, a zarazem książkę, która mimo powagi czyta się jak zajmującą opowieść przygodową.

Struktura i wydanie

Licząca blisko 500 stron książka obejmuje wstęp, 19 rozdziałów i zakończenie. Rozdziały ułożono chronologicznie, ale każdy z nich ma chwytliwy tytuł i wyraźny motyw przewodni. Już spis treści budzi uśmiech – znajdziemy tam perełki takie jak „Niewidzialne imperium wielkich goblinów” (o Ku Klux Klanie) czy „Nie ufaj nikomu” (o wpływie Archiwum X na masową wyobraźnię). Dzięki krótszym segmentom książkę można czytać etapami, choć łatwo dać się porwać ciągiem.

Wydawnictwo Znak przygotowało staranną edycję – język dopracowany, układ stron przejrzysty, czcionka wygodna do czytania. Jedyny niedosyt to brak ilustracji czy fotografii, które mogłyby urozmaicić lekturę, zwłaszcza gdy mowa o tak barwnych postaciach jak McCarthy. Mimo to sugestywne opisy Tarczyńskiego skutecznie pobudzają wyobraźnię.

Na końcu książki znajdziemy przypisy, które pozwalają śledzić źródła informacji. Brakuje jednak wyszczególnionej bibliografii. Autor korzysta zarówno z klasycznych opracowań (jak słynny esej Hofstadtera The Paranoid Style in American Politics), jak i z najnowszych badań. Jedyne, czego można by życzyć, to indeks nazwisk i pojęć, który ułatwiłby szybkie wyszukiwanie.

Plusy i minusy

Największą zaletą jest świeżość i oryginalność – na polskim rynku brakowało dotąd tak obszernej, a przy tym przystępnej syntezy o teoriach spiskowych. Tarczyński łączy akademicką rzetelność z talentem narratora. Powołuje się na uznanych badaczy, ale nie poprzestaje na teorii – zabiera czytelnika w dynamiczną opowieść o amerykańskich dziejach.

Styl książki zasługuje na osobną pochwałę: lekki, ironiczny, pełen błyskotliwych porównań. Autor potrafi bawić, ale też wyjaśniać z empatią, dlaczego ludzie wierzą w tak fantastyczne historie. Dzięki temu lektura nigdy nie nuży – czytelnik ma wrażenie, jakby słuchał erudycyjnej, dowcipnej opowieści znajomego. Wciąga!

Ogromną wartością jest też pogłębiona analiza. Autor nie ogranicza się do wyszydzania zwolenników teorii spiskowych. Pokazuje, że konspiracyjne narracje zaspokajają realne potrzeby: dają porządek w chaosie, wskazują winnych, oferują prostsze wyjaśnienia. Podkreśla, że w spiski wierzą ludzie o różnych poglądach i wykształceniu, a całkowity brak podejrzliwości wobec oficjalnych wersji też nie byłby zdrowy dla demokracji. Widać tu intelektualną uczciwość i unikanie skrajnych ocen.

Czy są minusy? Niekiedy mnogość szczegółów i postaci może przytłoczyć, szczególnie osoby mniej obeznane z historią USA. To nie jest książka „na jeden wieczór” – lepiej smakować ją rozdział po rozdziale. Poza tym, dla osób dobrze znających literaturę przedmiotu część wniosków może nie być odkrywcza. Siła książki tkwi jednak nie w rewolucyjności, lecz w syntezie i umiejętnym przeniesieniu tych analiz na polski grunt.

Oślizgłe macki, wiadome siły – podsumowanie

Piotr Tarczyński stworzył książkę, która łączy solidną historię, analizę społeczną i rozrywkę. Oślizgłe macki, wiadome siły angażują i uczą, jednocześnie bawiąc i skłaniając do refleksji. To lektura obowiązkowa dla osób zainteresowanych historią USA, polityką czy mechanizmami spiskowego myślenia.

Zdecydowanie warto dać się porwać tym „mackom”. To książka, która zachwyci pasjonatów historii, fanów reportaży popularnonaukowych i wszystkich, którzy chcą lepiej zrozumieć, skąd biorą się dzisiejsze mity i fake newsy. Tarczyński udowadnia, że o teoriach spiskowych można pisać mądrze, dowcipnie i wciągająco – a przy tym pokazać, jak bardzo przenikają one dzieje polityki i kultury.


Wydawnictwo Znak Literanova
Ocena recenzenta: 5/6
Agnieszka Cybulska


Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Literanova. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.

Comments are closed.