Droga do Waterloo – przyczyny klęski Napoleona

Batalia pod Waterloo rozpoczęła się 18 czerwca około godziny 11:30. Siły były mniej więcej wyrównane, jednak Wellington zajął lepsze pozycje. Pierwsze posunięcia wojsk francuskich należały do Hieronima Bonaparte, dowodzącego na lewej flance. Przypuścił on atak na zajęty przez wojska brytyjskie dwór Hougoumont, najprawdopodobniej kluczowe miejsce bitwy. Natarcie Hieronima było jednak nieprzemyślane i bezsensownie wytracił on w nim wiele jednostek. Wellington później wspominał, że właśnie początkowe działania lewej flanki już przesądziły o wyniku bitwy. Wybór sztabu dawał się we znaki. Skutkiem klęski walk o Hougoumont było osłabienie impetu ataku centrum. Następne etapy bitwy były wyrównane, a obaj dowódcy czekali zniecierpliwieni na posiłki; Wellington na armię pruską, a cesarz na zaprawione do boju wojska de Grouchy’ego. Czas biegł, a Napoleon się z nim ścigał. O 15:30 uderzył na lewe skrzydło wojsk Wellingtona. Atak zakończył się sukcesem. Centrum ledwie się trzymało. Sytuacja Brytyjczyków stawała się z chwili na chwilę gorsza i Wellington zarządził zorganizowany odwrót. Ney pobiegł do cesarza i błagał go o świeże posiłki, by móc w pełni wykorzystać zwycięstwo, lecz ten odmówił. Nigdy bowiem nie sięgał do rezerw, zanim wróg nie rzuci swoich.

Gdyby wtedy wysłał choć połowę swojej elitarnej gwardii, centrum brytyjskie poszłoby w rozsypkę. Przegrupowana i świeża armia Blüchera dołączyła od wschodu, zastępując rozbitą lewą flankę. Część wojsk francuskich zaangażowanych w walkę w centrum musiało przejść na wschód, by stawić czoła Prusakom. Cesarz rzucił gwardię, ale było za późno. Wobec słabszego naporu, Wellingtonowi udało się otrząsnąć i przegrupować. Losy bitwy zmieniły się diametralnie. W czasie tych dramatycznych scen marszałek de Grouchy, nieświadomy niczego, jadł truskawki w letniej willi parę kilometrów od miejsca batalii. Zaalarmowany przez jednego z żołnierzy o hukach dział, mimo nalegań generałów, zbagatelizował sprawę, tłumacząc, że to może być jedynie potyczka tylnej straży. Trzymał się zadania, którym było wykończenie Prusaków, jednak pobłądził i żaden z jego żołnierzy tego dnia nie wystrzelił ani jednej kuli.

O godzinie 19:00 wojska Napoleona były już w pełni w odwrocie. W czterodniowej kampanii zginęło 115 tys. żołnierzy, w tym 60 tys. Francuzów. Mimo propozycji najbliższych doradców cesarza, by zgromadził resztki armii i ponownie stawił czoła wojskom sprzymierzonych, ten odmówił, tłumacząc, że „nie wrócił skąpać Paryża we krwi”. 22 VI abdykował po raz drugi. Wkrótce został zesłany na Wyspę św. Heleny, a na francuski tron powrócił Ludwik XVIII. Epopeja zakończyła się.

Michał Balogh

Artykuł pierwotnie opublikowany 25 maja 2015 roku

Bibliografia:

R. H a r r i s, Talleyrand, zdrajca i zbawca Francji, Warszawa 2008, 

R. B i e l e c k i, Napoleon, Warszawa 1979, 

A. R o b e r t s, Napoleon i Wellington, Zakrzewo 2011,

D. K i n g, Wiedeń 1814, Poznań 2009, 

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*