Działania unifikacyjne zostały na ziemiach polskich wznowione dopiero w ostatnich dziesięcioleciach XIII w. Jednym z książąt, którzy je wówczas podjęli, był Henryk IV Prawy, wnuk Henryka Pobożnego. Przychylne mu źródła charakteryzują go jako, mającego zamiłowanie do turniejów, poezji i muzyki, prawego rycerza[15]. Wiadomo, że po śmierci ojca przebywał na dworze praskim, jednym z najbardziej znaczących w Europie, gdzie pod okiem czeskiego króla zdobywał wykształcenie i nawiązywał znajomości[16]. Przemysł Ottokar II – król Czech i elektor Rzeszy, jako jeden z najpotężniejszych władców w regionie, z pewnością wywierał silny wpływ na Henryka. Być może już wtedy, podczas pobytu na praskim dworze, przygotowując się do objęcia we władanie śląskiego dziedzictwa, zaczął młody książę dostrzegać przewagi skonsolidowanego państwa o silnej władzy centralnej. Kiedy w 1270 roku rozpoczynał rządy w księstwie wrocławskim[17], po dawnym państwie pierwszych Henryków nie było już śladu, a Śląsk został podzielony na kilka mniejszych księstw. Wrocławski książę postanowił zmienić ten stan rzeczy przy użyciu siły; w lutym 1281 roku uwięził, przybyłych na jego zaproszenie, książąt śląskich – Henryka Legnickiego i Henryka Głogowskiego oraz księcia wielkopolskiego Przemysła II, a następnie próbował na nich wymusić podległość wasalną[18]. Udało się to jedynie z władcami Legnicy i Głogowa, których podporządkowanie zapoczątkowało hegemonię Henryka IV na Śląsku[19]. Nie uzależnił on jednak od siebie Przemysła II, przeciwko któremu podejmował jeszcze działania w przyszłości. Po bezpotomnej śmierci panującego w Małopolsce Leszka Czarnego rozgorzały walki o Kraków, który ostatecznie został zdobyty przez wspartego przez mieszczan Henryka[20]. Opanowanie tego najważniejszego ośrodka Małopolski znacznie powiększyło zasięg kontrolowanego przez śląskiego księcia terytorium i stanowiło duży krok naprzód w kierunku ponownej konsolidacji państwa. W realizacji tego celu mógł pomóc Henrykowi ślub z córką Władysława opolskiego, który zgodził się poprzeć plany księcia pod warunkiem, że ukoronowana zostanie także jego córka[21]. Umocniwszy swoją pozycję, począł Henryk czynić starania o uzyskanie korony. Wydaje się, że w sprzyjających okolicznościach, cel ten mógł zostać zrealizowany, gdyż społeczeństwo powoli zaczynało dojrzewać do koncepcji odrodzenia państwa. Jak sądzi Zbigniew Zielonka, na korzyść Henryka działało przeświadczenie ówczesnej elity intelektualnej, że rozdrobnienie dzielnicowe jest karą za grzechy, a odrodzenie królestwa to sprawa zmiłowania się Boga[22]. W celu uzyskania zgody Stolicy Apostolskiej na koronację Henryk wysłał do Rzymu swojego legistę, który z przeznaczonej dla papieża kwoty 12000 grzywien sprzeniewierzył 400 i zastąpił fałszywymi monetami[23]. Zdeprawowany legista uciekł do Wenecji, gdzie miał za pośrednictwem swojego brata, lekarza na książęcym dworze, zaplanować otrucie Henryka[24]. Książę zmarł bezdzietnie 23 czerwca 1290 roku[25]. O szerokich horyzontach tego władcy świadczyć może jego testament, w którym zapisał Małopolskę swojemu dawnemu przeciwnikowi, Przemysłowi II, będącemu już wówczas w posiadaniu Wielkopolski i Pomorza[26]. Opanowanie kolejnej dzielnicy zwiększyłoby obszar kontrolowany przez jednego księcia i stworzyło solidne podstawy do odbudowy królestwa.
To właśnie Przemysła można uznać za pierwszego władcę, którego działania na rzecz zjednoczenia przyniosły znaczący sukces. Wydarzeniem, które w istotny sposób przybliżyło go do uzyskania godności królewskiej, był układ w Kępnie z 15 lutego 1282 roku, na mocy którego książę pomorski Mściwój II przeniósł na Przemysła prawa do Pomorza Wschodniego[27]. Akt ten uczynił z księcia wielkopolskiego władcę rozległego terytorium i wywołał duże niezadowolenie zarówno pozostałych piastowskich książąt, jak i sąsiadów, zwłaszcza Brandenburgii, książąt zachodniopomorskich, zakonu krzyżackiego oraz księcia Rugii[28]. Zgodnie ze wspomnianym już testamentem Henryka IV, w 1290 roku Przemysł pojawił się na Wawelu; przebywał tam jednak krótko, a wyjeżdżając, zabrał ze skarbca katedralnego polskie insygnia koronacyjne, które wywiózł do Gniezna[29]. Wydaje się, że książę doskonale rozumiał rolę, jaką w świadomości ówczesnego społeczeństwa odgrywały symbole. Świadczy o tym zarówno troska o insygnia królewskie, jak i wiązanie planów koronacyjnych z kolebką państwa polskiego w Wielkopolsce[30]. Przemysł II został koronowany na króla Polski 26 czerwca 1295 roku[31]. Kwestię sporną stanowił w historiografii zasięg nowopowstałego państwa. Niektórzy badacze uważali, że było to królestwo jedynie o lokalnym zasięgu, ograniczone do Wielkopolski i Pomorza. Słusznie jednak zanegował ten pogląd Jan Baszkiewicz, zwracając uwagę na pieczęć majestatyczną Przemysła, której pierwsza strona przedstawia króla na tronie ze wszystkimi insygniami, druga zaś – orła w koronie, natomiast napis na otoku głosi: „sam Bóg przywrócił Polakom znaki zwycięstwa[32]”. Nietrudno tu dopatrzyć się nawiązania do przytoczonego we wstępie tej pracy żywotu św. Stanisława, którego fragmenty zostały rozmyślnie wykorzystane w propagowaniu ideologii zjednoczenia. Tak więc koronacja Przemysła była rzeczywistym odnowieniem Królestwa Polskiego; została dokonana za zgodą Stolicy Apostolskiej, w uświęconym tradycją miejscu oraz przy użyciu zwyczajowych symboli władzy królewskiej. Odnowione królestwo nie przetrwało jednak długo, gdyż pierwszy po Bolesławie Szczodrym król został zamordowany zaledwie siedem miesięcy po objęciu tronu – 8 lutego 1296 roku[33].
Artykuł składa się z więcej niż jednej strony. Poniżej znajdziesz numerację stron.