Lokacja miast na dolnym śląsku

Lokacje miast na Dolnym Śląsku w XIII i XIV wieku

O powodzeniu akcji lokacyjnej na Dolnym Śląsku decydował szereg czynników, a jednym z najistotniejszych był fakt obustronnych korzyści.[12] Pod tym sformułowaniem należy rozumieć to, że zarówno fundator jak i koloniści zdawali sobie sprawę z tego, że ryzykując stosunkowo niewiele, mogą bardzo dużo zyskać. Władca zasiedlał obszary niezagospodarowane, z których i tak nie czerpał żadnych korzyści, nowi przybysze z kolei mogli osiąść na ziemi, wziąć ją w posiadanie będąc obarczonymi niewielkimi tylko powinnościami na rzecz właściciela miasta (ziemi). A do tego zyskiwali możliwość rządzenia się własnymi prawami, uzyskiwali własne sądownictwo i wolność osobistą. Pan miasta czerpał korzyści w formie czynszów pieniężnych.

Omawiając czynniki gospodarcze nie sposób pominąć tak istotnego jak przeludnienie Europy Zachodniej związanego z boomem demograficznym w drugiej połowie XII i na początku XIII wieku. Wzrost zaludnienia na zachodzie miał swoje podstawy w zmianie gospodarki, wzroście produkcji i stopy życiowej, a w konsekwencji tych zmian z wydłużeniem życia przeciętnego człowieka. W tak ukształtowanej sytuacji mieszkańcy Niderlandów i Rzeszy (na Śląsku głównie oni), aby mieć szansę rozwoju musieli opuszczać rodzinne strony i osiedlać się daleko na wschód od swoich domów.

Wielka akcja osadnicza, zapoczątkowana przez księcia wrocławskiego Bolesława I Wysokiego, szczególnie rozwinięta w czasach jego następcy, nie natrafiła jednak na obszar całkowicie dziewiczy. Już Gall Anonim umiał odróżnić wielkie ośrodki o charakterze miejskim od małych osad określając mieszkańców tych pierwszych mianem cives, a drugich oppidiani.[13] Przed napływem na Dolny Śląsk osadników przynoszących ze sobą prawo niemieckie, znajdowali się tu już ”obcy”, którzy korzystali z prawa gości – ius hospitum.

Kilka słów należy poświęcić kształtującym się stopniowo samorządom miejskim. Przyczyną ich kształtowania się były przywileje nadawane nowym osadnikom. Zasadniczym elementem kształtującym system samorządności miejskiej był przywilej mówiący o tym, że osadnicy decydujący się na zamieszkanie w danym osiedlu mogli rządzić się za pomocą praw obowiązujących w ich rodzinnych stronach (lub tych, którymi rządzili się dotychczas).

Jak już zostało wspomniane wyżej pierwszym urzędnikiem miejskim był wójt, choć był on bardziej związany powinnościami feudalnymi z panem miasta niż jego mieszkańcami. Za trudy związane z lokowaniem miasta otrzymywał szereg dóbr i przywilejów, które przynosiły mu nie tylko zysk, ale też realną władzę w mieście. To wójt pobierał czynsze i podatki, z których mógł (w skrajnych przypadkach) przejmować nawet połowę sum. Wójt sprawował również władzę sądowniczą w ośrodku. W tym przypadku jednak bardzo szybko musiał uwzględnić rolę ławników, którzy pomagali mu sprawy sądowe prowadzić.

Ława miejska była jednak nadal organem ledwie pomocniczym działającym przy wójcie[14] , a wójt jak wiadomo był urzędnikiem pana feudalnego – właściciela miasta. W związku z tym mieszczanie, tym szybciej im silniejszy był ośrodek miejski, zaczęli tworzyć własne struktury samorządowe. Powstawać zaczęły rady miejskie.

Rady miejskie były już organami w pełni samorządowymi. Choć tworzyły się z pewnym, najczęściej kilkudziesięcioletnim, opóźnieniem stały się prawdziwym przedstawicielstwem mieszczan. Rada miejska działająca równolegle do ławy miała początkowo za zadanie przedstawiać problemy miejskiego patrycjatu ławie i wójtowi.

Rozwój miasta oznaczał jednak, że ścisła kontrola pana feudalnego, sprawowana za pomocą urzędu wójtowskiego, stała się ciężarem dla miasta. W XIV wieku rady miejskie zaczęły wykupywać urzędy wójtowskie (nie wszędzie się udawało). Jeśli akcja wykupienia urzędu wójta kończyła się powodzeniem, rada stawała się organem całkowicie samodzielnym na terenie miasta. Rada miejska uzyskiwała wszystkie kompetencje wójtowskie i to właśnie ona od tej pory zajmowała się kontaktami miasta z jego właścicielem, ale także polityką i handlem.

Rada miejska wybierała spośród siebie urzędnika, który stawał się najważniejszą osobą w mieście. Tym urzędnikiem był burmistrz. Jego kompetencje był zbliżone do tych, jakimi kierował wójt, jednak zasadnicza różnica polegała na tym, że był on urzędnikiem miejskim, a nie pańskim.

Lokacja miasta nie mogła odbyć się bez pewnych praw i przywilejów dla nowopowstałej osady. Nie da się ukryć, że przywileje były jednym z głównych magnesów przyciągających nowych osadników na ziemie Dolnego Śląska. Możliwość funkcjonowania według własnych, sprawdzonych praw, wolność osobista, wolnizny itp. To wszystko musiało oddziaływać na umysły przybyszów.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*