Lokacja miast na dolnym śląsku

Lokacje miast na Dolnym Śląsku w XIII i XIV wieku

Zasadniczą przyczyną rozwoju miast była ich lokalizacja. Nie jest trudno zauważyć, że najlepiej rozwijały się ośrodki powstałe na przecięciach ważnych szlaków handlowych, lądowych lub wodnych. Dla Dolnego Śląska istotne były trzy takie szlaki: równoleżnikowy z Rusi, przez Kraków, Wrocław, Środę Śląską, Legnicę do Miśni; południkowy z Czech, przez Kłodzko, Niemczę, Wrocław, Milicz lub Żmigród do Wielkopolski i na Pomorze; szlak rzeczny- wzdłuż biegu Odry. Oczywistym jest, że te szlaki rozgałęziały się, często omijając centralnie położoną stolicę regionu. Alternatywą do szlaku południkowego wiodącego przez Wrocław była droga przez Broumov, Kamienną Górę, Legnicę i Głogów do Ziemi Lubuskiej i Szczecina. Z Wrocławia wychodził również szlak mazowiecki – przez Oleśnicę, Kępno, Sieradz i Łęczycę do Płocka. Inny szlak handlowy prowadził przez Nysę, Brzeg i wspomnianą Oleśnicę. Warto zwrócić uwagę na fakt, że część z wymienionych miast posiadała już wielkie znaczenie długo przed rozpoczęciem procesów lokacyjnych. Wrocław, Świdnica, Głogów, Legnica, Oleśnica, Kłodzko, Środa Śląska swój sukces zawdzięczają odpowiedniemu położeniu i czerpaniu z niego korzyści. Podobnie rzecz ma się z miastami położonymi wzdłuż biegu Odry – Brzegiem, Oławą, znów Wrocławiem i Głogowem, Bytomiem Odrzańskim i Nową Solą.

Ważnym elementem dla rozwoju miast były także funkcje, jakie miały pełnić. Miasta pogranicza miały funkcje obronne. Nie rozwinęły się tak jak wyżej wspominane ośrodki ze zrozumiałych względów, ale ich rozwój i podstawa istnienia nie były nawet przez moment, w omawianym okresie, zachwiane. Miasta o tym charakterze znajdują się głównie na pograniczu wielkopolskim – Syców, Milicz, Żmigród, Góra Śląska.

Inną przyczyna rozwoju miast była, umownie nazywając, ich funkcja usługowa. I tak np. Trzebnica rozwinęła się dzięki klasztorowi cysterek, Nysa stała się główną siedzibą biskupów wrocławskich i stolicą ich księstwa, Kamienna Góra rozwijała się między innymi dzięki niedalekiemu położeniu od klasztoru cystersów w Krzeszowie. Bardo Śląskie, kasztelania, początkowo pełniące funkcje obronne – pierwotna nazwa Wartha – od strony Ziemi Kłodzkiej odrodziło się dzięki kultowi maryjnemu i cudownej figurce Matki Bożej oraz bliskości klasztoru cysterskiego w Kamieńcu Ząbkowickim.

Tak jak korzystne położenie geograficzne było przyczyna rozwoju miast, tak samo niekorzystne stawało się powodem ich upadku. Jednym z podstawowych warunków była odległość między miastami. Powinna być taka, aby można było w ciągu jednego dnia dotrzeć z jednego miasta do drugiego. W sytuacji, gdy ten warunek był zachwiany szanse lokowanego ośrodka upadały. Taki los spotkał np. Cerekwicę i Zawonię, które zdominowane zostały przez pobliską Trzebnicę. Podobnie rzecz miała się z Kozińcem, który nie rozwinął się przez bliskość Ząbkowic Śląskich i spadł do rzędu wsi.

Specyficznym przykładem znikania miast ze względu na bliskość większego ośrodka jest sytuacja Leśnicy i Psiego Pola. Chronologicznie problem ten nie dotyczy tematu tej pracy, ale chyba warto o tym wspomnieć. Ani Leśnica, ani Psie Pole jako miasta nie upadły, a zniknęły na skutek wchłonięcia ich przez dynamicznie rozwijający się na początku XX wieku Wrocław.

Miasta upadały także na skutek utraty dawnego znaczenia, gdy nie można było ich przekwalifikować, i gdy na rozwój nie pozwalały warunki terenowe. Sztandarowym przykładem takiego upadku znaczenia jest Niemcza. Niegdyś ważna kasztelania, potężny i niedostępny gród utracił znaczenie militarne, a z czasem został zdominowany gospodarczo przez pobliski Dzierżoniów i Strzelin. Dotyczyło to również miast lokowanych w późniejszym okresie – w XVI czy XVII wieku, np. górniczych jak Srebrna Góra czy Bolesławów, które rozwijały się dopóty dopóki starczało surowców. Upadek miasta mogły również spowodować nawiedzające je wojny lub gwałtowne katastrofy. Ośrodki, które nie potrafiły przestawić swojej produkcji na nowe tory często upadały.

Niekiedy szansą dla podupadającego miasta była zmiana właściciela. Niewątpliwie miastem, które najbardziej zyskało na zmianach własnościowych był Bytom Odrzański, który w czasach Schönaichów przeżywał złoty okres.

Pisząc o miastach nie sposób pominąć próby ich klasyfikacji. Podkreślić warto, że miasta nie są i nie były nigdy jednakowe. O ich znaczeniu decydowało wiele czynników, z których chyba najważniejszy był czynnik geograficzny. Mniejsze szanse rozwoju miał ośrodek położony wysoko w górach, a większe miasto leżące na przecięciu ważnych szlaków handlowych. Ważnym elementem była także rola miasta na ziemiach właściciela. A także czas, w którym było lokowane. Nietrudno bowiem zauważyć, że lepiej rozwinęły się ośrodki lokowane w XIII i XIV wieku niż te, które prawa miejskie uzyskiwały w XVI lub XVII. Wynikało to zapewne ze sporego już wówczas nasycenia Dolnego Śląska ośrodkami miejskimi i zbyt silnej konkurencji miast starszych, często korzystniej położonych. Co więcej z czasem dysproporcja między istniejącymi miastami zwiększała się. Te istotniejsze otrzymywały dodatkowe prawa, które pozwalały im zwiększać przewagę nad okolicą. Zwłaszcza w dziedzinie handlu – prawo składu, prawo mili, które nakazywały przejeżdżającym kupcom na wykładanie swoich towarów oraz zabraniały prowadzenia handlu towarami produkowanymi w danym mieście w promieniu mili od jego granic. W związku z tym zróżnicowaniem można wydzielić kilka typów miast. Ja zdecydowałem się podzielić dolnośląskie ośrodki na sześć typów:

  1. największe – Wrocław, Głogów, Legnica, Świdnica, Brzeg czy Oleśnica.
  2. weichbildowe – nie zawsze największe, nie zawsze wyposażone w pełny system praw i przywilejów oraz instytucji miejskich, a jednak wyjątkowe pod pewnym względem – większość z nich była wcześniej grodami kasztelańskimi, m. in. Bolków, Strzelin, Szprotawa, Kożuchów, Kąty Wrocławskie, Trzebnica, Grodków, Kąty Wrocławskie, a także Syców, Milicz, Bytom Odrzański i Żmigród, które w późniejszym okresie stały się stolicami wolnych państw stanowych. W tej kategorii umieszczam również należącą do biskupów wrocławskich Nysę. Nie była ona miastem weichbildowym, jednak jej funkcja, wielkość i architektura nie pozwalają przypisać jej do żadnej z niżej wymienionych grup, a była przecież stolicą państwa biskupiego.
  3. średnie – wyposażone we własne fortyfikacje, często posiadające własny zamek – Gryfów Śląski, Sobótka.
  4. małe – nie posiadające fortyfikacji, często jednak położone niedaleko zamku lub przylegające do niego – Międzylesie, a także pozbawione funkcji administracyjnych, jak dziś leżący w Wielkopolsce, a historycznie dolnośląski, Rychtal. Niekiedy pozbawione nawet ratusza (dotyczy to miast prywatnych lokowanych w okresie nowożytnym, więc zasadniczo poza tematem artykułu) jak Czerwieńsk, Zabór.
  5. usługowe – położone na przecięciu mniejszych szlaków lub przy odnogach głównych szlaków handlowych, obdarzane prawem urządzania jarmarków lub będące zapleczem dla nadrzędnych wobec nich instytucji- zwłaszcza ośrodki będące własnością klasztorów (Lubomierz, Bardo, Kamienna Góra) lub częścią większych dóbr (Świebodzice).
  6. górnicze – często pozbawione nie tylko fortyfikacji i założone w sposób nieregularny, ale nawet nieposiadające w omawianym okresie, ratusza – Chełmsko Śląskie, Nowa Ruda. O ich miejskiej funkcji decydowały surowce.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*