Obraz Igrzysk Olimpijskich 1936 roku w filmie Leni Riefenstahl pt. „Olympia”

Ze względu na międzynarodowy charakter Igrzysk Olimpijskich ich organizacja stanowiła nie lada wyzwanie. Warto nadmienić, iż wszelkie trudy wynagradzał prestiż, jaki wiązał się z byciem gospodarzem zawodów sportowych. Niemcy jako państwo przegrane w I wojnie światowej zostały wykluczone z udziału w igrzyskach w roku 1920 i 1924. Zawodnicy z Rzeszy pojawili się za to na dwóch kolejnych zawodach (Amsterdam w 1928 roku oraz w Los Angeles w 1932 roku). Niemcy zgłosili kandydaturę swej ojczyzny na gospodarza igrzysk mających odbyć się w 1936 roku. Ostatecznie Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOI) 13 maja 1931 roku przystał na wniosek działaczy sportowych z Rzeszy.

Osiemnaście miesięcy później 11 listopada 1932 r. Niemiecki Komitet Olimpijski (NKOI) powołał Komitet Organizacyjny pod przewodnictwem Theodora Lewalda (1860-1947)[1]. Przyszłość igrzysk 1936 roku stanęła pod znakiem zapytania, gdy do władzy w Rzeszy doszli naziści. Ostatecznie reżim pozytywnie ustosunkował się do pomysłu organizacji międzynarodowych zawodów sportowych. Antysemicka polityka Berlina wywołała jednak głosy sprzeciwu na forum międzynarodowym. Szczególnie w Stanach Zjednoczonych popularna stała się idea bojkotu igrzysk 1936 roku lub przeniesienia imprezy do innego państwa. Ostatecznie pomysł upadł i tak jak pierwotnie zakładano zawody obyły się w Berlinie[2].

Najistotniejszym dla prezentowanej pracy źródłem był film Leni Riefenstahl z 1938 roku pt. Olympia oraz jej wspomnienia wydane w 2003 roku. W opisie wyglądu igrzysk olimpijskich 1936 roku wykorzystałam także wspomnienia świadków epoki.

Grafika reklamująca pierwszą część dzieła Riefenstahl pt. Święto Narodów
Grafika reklamująca pierwszą część dzieła Riefenstahl pt. Święto Narodów

Przystępując do pracy starałam się odpowiedzieć na kilka pytań: Na ile film Leni Riefenstahl pt. Olympia jest wizją odautorską a na ile filmem dokumentalnym? Czy przebieg igrzysk był tożsamy z tym ukazanym w dziele Niemki? W jakim stopniu film miał charakter propagandowy?

Moja praca ma trzy zasadnicze części. W pierwszej zaprezentowałam okoliczności powierzenia Leni Riefenstahl projektu stworzenia filmu oraz jej przygotowania zarówno koncepcyjne jak i techniczne do nagrania igrzysk olimpijskich. W drugiej części przedstawiłam faktyczny przebieg Olimpiady, w ostatniej zaś przeanalizowałam materiał filmowy pod kątem zawartości treści.

Międzynarodowy Komitet Olimpijski ustalił przepisami, iż od 1932 roku należało każde igrzyska olimpijskie udokumentować filmowo. Pierwsze projekty tego typu miały charakter w dużej mierze instruktażowy i informacyjny. Reżyserzy tworzyli suchy dokument bez aspiracji artystycznych. Reżim nazistowski postanowił powierzyć stworzenie dzieła o berlińskiej olimpiadzie Leni Riefenstahl[3]. Fakt, iż to ją wybrano na realizację tak ogromnego projektu nie budził zdziwienia. Leni była postacią znaną i cenioną w Rzeszy. Niemka rozpoczęła swą karierę sceniczną na początku lat dwudziestych XX wieku. Początkowo występowała jako tancerka, doznana jednak w wieku 21 lat kontuzja uniemożliwiła jej kontynuację występów. Problemy zdrowotne zmusiły Leni do przemyślenia kwestii drogi dalszej kariery. Niemka przeniosła swe zainteresowanie na świat filmowy i rozpoczęła współpracę z reżyserem Arnoldem Fanck[4]. Z powodzeniem zagrała w kilku jego produkcjach m.in. Świętej górze, by ostatecznie w 1932 roku zaprezentować widzom swą pierwszą kreację reżyserską – Błękitne światło. Przywódca NSDAP zachwycony jej talentem aktorskim postanowił powierzyć jej stworzenie filmu dokumentalnego o spotkaniu partii w Norymberdze we wrześniu 1933 roku. Leni nadała mu tytuł Zwycięstwo Wiary. W następnym roku Niemka paralelnie sfilmowała kolejny zjazd partyjny. Film będący pokłosiem wyprawy zatytułowała Triumf Woli[5].

Sama reżyserka w swych wspomnieniach zarzekała się, iż zlecenie stworzenia dokumentu o igrzyskach olimpijskich wyszło od przedstawiciela Niemiec w MKOI, Carla Diema[6]. Leni miała tendencję do umniejszania w wypowiedziach swej współpracy z nazistami. Z tego względu wolała lansować Diema jako pomysłodawcę projektu a niemiecką firmę „Tobis” przedstawiać jako dystrybutora i zaplecze finansowe[7]. Leni umowę z firmą „Tobis” de facto podpisała dopiero w grudniu 1936 roku, czyli po zakończeniu Igrzysk. Z tego względu stwierdzenie, iż to oni finansowali powstanie filmu z założenia było nieprawdziwe[8].

Początkowo Leni podchodziła niechętnie do konceptu kręcenia filmu o igrzyskach olimpijskich. We wspomnieniach podawała kilka powodów swego sceptycyzmu. Reżyserka obawiała się ingerencji ze strony ministerstwa propagandy oraz zaniepokojona była ambitnością samego projektu. Filmy, które do tej pory dotykały tematyki sportowej albo okazywały się być klapą finansową, albo były nad wyraz nieciekawe[9]. Również reakcje otoczenia nie zachęcały do podjęcia się projektu. Reżyser Arnold Fanck, u którego Leni szukała porady, zasugerował jej trzy opcje. Niemiec dowodził, iż można stworzyć film pełnometrażowy nastawiony na walory artystyczne i estetyczne, lecz nie będzie on dokumentem. Druga możliwość dotyczyła montażu 6 gigantycznych filmów prezentujących kwintesencje igrzysk. Leni powątpiewała, by znalazł się producent gotów sfinansować tak ogromny projekt. Ostatnia zaprezentowana przez Fancka opcja dotyczyła stworzenia reportażu pozbawionego aspiracji estetycznych, czyli typowego dokumentu. Leni była przeciwna wszystkim powyższym pomysłom[10]. Reżyserska ostatecznie zdecydowała, iż film powinien składać się z dwóch części i mieć swoją premierę około 1,5 roku po zakończeniu igrzysk[11]. Do wizji Leni sceptycznie podchodził minister propagandy, Joseph Goebbels. Nazista oczekiwał nakręcenia filmu mogącego być rozdystrybuowanym w ciągu kilku miesięcy po zakończeniu igrzysk. Ostatecznie Goebbels dał się przekonać argumentom Niemki i przystał na jej projekt.

Dzieło Leni miało zostać pokazane na forum międzynarodowym i by przeciwdziałać oskarżeniom o stronniczość i propagandowy charakter filmu stworzyła ona firmę Olympia-Film[12]. W ten sposób uchodziła za niezależną producentkę, choć de facto tworzenie filmu finansowało ministerstwo propagandy.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*