pierwsza wolna elekcja viritim

11 maja 1573 odbyła się pierwsza wolna elekcja viritim

Tego dnia 1573 roku odbyła się pierwsza wolna elekcja viritim. Wygrał ją Francuz – Henryk Walezy

Wybór monarchy wprost z pola, z udziałem tysięcy równych sobie obywateli, był wydarzeniem bez precedensu nie tylko w Rzeczypospolitej, lecz także w całej Europie. Pierwsza wolna elekcja viritim na zawsze zmieniła mechanizm przekazywania władzy w Polsce, a jej zwycięzcą został młody francuski książę – Henryk Walezy. Emocje, polityczne gry i nadzieje zderzyły się z realiami unikalnego eksperymentu ustrojowego, który zapisał się na kartach historii jako początek czasów królów z wyboru.

Niecały rok po śmierci króla Zygmunta Augusta, we wsi Kamion, po drugiej stronie Wisły (obecnie to Kamionek na Pradze), zebrała się po raz pierwszy w historii Polski szlachta, by wyłonić nowego monarchę w drodze wolnej elekcji viritim. Oznaczało to, że każdy szlachcic miał możliwość zagłosowania, na swojego kandydata. Taki sposób wyboru monarchy ustanowił jeszcze król Polski i wielki książę litewski – Zygmunt Stary.

Była to odpowiedź polskiego monarchy na niezadowolenie szlachty po tym, jak król i królowa Bona Sforza d’Aragona, doprowadzili do elekcji vivente rege, swojego jedynego syna, który dożył dorosłości – Zygmunta Augusta. Elekcja Zygmunta Augusta odbyła się 18 grudnia 1529 roku na sejmie w Piotrkowie. Natomiast jego koronacja miała miejsce 20 lutego 1530 roku na Wawelu. Szlachta, obawiając się ograniczenia swoich praw, co do wyboru nowego monarchy, zgodziła się na elekcję vivente rege tylko pod warunkiem, że w przyszłości się to nie powtórzy, a szlachta będzie mogła wybierać nowego króla większością głosów. Król Zygmunt Stary przystał na takie warunki.

Warto w tym miejscu dodać, że król Henryk Walezy nie był pierwszym elekcyjnym królem Polski, jak to się często błędnie podaje. Już królowie z dynastii Jagiellonów, w tym sam założyciel tej dynastii – Władysław II Jagiełło, byli królami elekcyjnymi. To znaczy, że musieli zabiegać o poparcie szlachty, poprzez nadawanie jej przywilejów.

Król z nadania

Okazuje się, że król Henryk Walezy – syn Katarzyny Medycejskiej i Henryka II Walezjusza, był brany pod uwagę, jako następca króla Zygmunta Augusta przez niego samego, na długo przed jego śmiercią. Jak twierdził prof. Stanisław Grzybowski – biograf króla Henryka Walezego, już w 1556 roku, król Zygmunt August brał pod uwagę syna Katarzyny Medycejskiej jako swojego następcę.

Od 1569 roku, Katarzyna Medycejska, która od 10 lat była już wdową, szukała odpowiedniego królestwa, w którym mógłby rządzić jej ukochany syn – Henryk Walezy. W tym celu francuska królowa zwracała się do różnych władców, aby znaleźć to odpowiednie miejsce. Oprócz rozmów z królem Hiszpanii – Filipem II Habsburgiem, toczyły się rozmowy z tureckim sułtanem. Katarzyna Medycejska widziała swojego syna jako króla Cypru, władcę Algeru, a nawet Siedmiogrodu.

Turcy obawiali się jednak, że w wypadku bezpotomnej śmierci króla Polski Zygmunta Augusta, polski tron przejmą Habsburgowie lub Rurykowicze. Nie popierali oni jednak bezpośrednio kandydatury Henryka Walezego na polski tron. Widzieli na nim raczej ostatnią przedstawicielkę rodu Jagiellonów po mieczu – Annę Jagiellonkę. Przekazali Katarzynie Medycejskiej informację, że król Zygmunt August jest chory i może niedługo umrzeć. Ma jednak siostrę – Annę Jagiellonkę, z której ręką Henryk Walezy mógłby uzyskać polską koronę.

Warto wspomnieć, że oprócz Henryka Walezego, kandydatami na następcę Zygmunta II Augusta, byli: pierwszy car Rosji – Iwan IV Groźny, który jednak nie chciał przyjąć polskiej korony ze względu na szerzący się w Rzeczypospolitej Obojga Narodów luteranizm. Kandydatem na polski tron był też szwagier Zygmunta Augusta – król Szwecji – Jan III Waza.

Przejawiał on jednak zbyt duże przywiązanie do katolicyzmu i nie starał się o polski tron na poważnie. Historia później pokazała, że królem Polski i wielkim księciem litewskim został jego syn – Zygmunt III Waza, który spędził nad Wisłą 45 lat. Jednak w omawianym tutaj okresie najlepszym kandydatem wydawał się Henryk Walezy.

Polskie poselstwo do Francji

Gdy wszystko już było ustalone, do Francji udało się polskie poselstwo, w którym znajdował się między innymi człowiek, który zaczynał jako sekretarz króla Zygmunta Augusta. Mowa o Janie Zamoyskim. Popierał on kandydaturę Henryka Walezego na króla Polski.

Polska delegacja przybyła do Paryża na audiencję do królowej wdowy Katarzyny Medycejskiej i jej syna, a brata Henryka Walezego – Karola IX Walezjusza. Polacy czekali aż 3 dni na spotkanie ze swoim nowym królem. Henryk Walezy nie ukończył jeszcze wtedy 22 lat. Miało to nastąpić dopiero za miesiąc.

Henrykowi Walezemu nie podobały się zapisy w pacta conventa mówiące o tym, że można wypowiedzieć posłuszeństwo królowi, który łamie prawo. Nie chciał się także żenić z Anną Jagiellonką, która była od niego sporo starsza i jego zdaniem nudna. Zaprzepaściłoby to możliwość założenia przez Henryka Walezego własnej dynastii, o czym król marzył. Wiedział jednak, że nie ma szans na modyfikacje Artykułów Henrykowskich, które właśnie od niego wzięły nazwę.

Pierwsza wolna elekcja viritim i Henryk Walezy – król Polski

Gdy Henryk Walezy przyjechał wreszcie do Polski to wzbudził ogromne oburzenie i zdziwienie swoim stylem bycia i ubiorem. Przyjeżdżał przecież do kraju, w którym panowały zupełnie inne obyczaje niż nad Sekwaną.

21 lutego 1574 roku arcybiskup Jakub Uchański koronował na Wawelu Henryka Walezego na króla Polski. Niedługo jednak syn Katarzyny Medycejskiej miał zabawić w Polsce. 30 maja 1574 roku zmarł królewski brat – Karol IX Walezjusz. Katarzyna Medycejska wysłała do syna list informujący o tym tragicznym zdarzeniu. Kiedy niedawno koronowany król Polski go otrzymał, podjął decyzję o jak najszybszej ucieczce z Krakowa i powrocie do Francji, w celu objęcia francuskiego tronu po bracie. Nad Sekwaną tron był dziedziczny, nad Wisłą zaś elekcyjny.

Henryk Walezy zostawił w Polsce list, w którym wyjaśniał, że wróci do Krakowa, jak tylko uporządkuje sprawy we Francji. Następnie zniszczył wrota i specjalnymi schodami, zwanymi Schodami Walezego przedostał się do ogrodów wawelskich. Tam czekał już na niego wóz zaprzężony w konie. Wszystko działo się pod osłoną nocy. W dodatku król uciekał w przebraniu, aby nikt go nie rozpoznał.

Po ucieczce…

Po ucieczce wprowadzono prawo, które wymagało od króla zgody szlachty, gdy chciał opuścić terytorium Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Wyznaczono również termin, do którego oczekiwano na powrót króla. Gdy go nie dotrzymał, odbyła się kolejna elekcja. Tym razem o polski tron ubiegał się schorowany już Maksymilian II Habsburg (zm. 1576), którego popierał arcybiskup Jakub Uchański i ogłosił on byłego szwagra Zygmunta Augusta królem Polski.

Gdy część szlachty, popierająca Annę Jagiellonkę na tzw. króla „Piasta” się o tym dowiedziała, unieważniła tę decyzję i ogłosili siostrę zmarłego Zygmunta Augusta królem. Na jej męża wybrano księcia Siedmiogrodu – Stefana Batorego, którego za życia popierał król Zygmunt August.


Bibliografia:

  • Grzybowski Stanisław, Henryk Walezy, Wrocław, Warszawa, Kraków, Gdańsk, Łódź 1985.
  • Grzybowski Stanisław, Jan Zamoyski, Warszawa 1994.
  • Rudzki Edward, Polskie królowe. Żony królów elekcyjnych, Warszawa 1990.

Comments are closed.