koronacja Kazimierza III Wielkiego

25 kwietnia 1333 roku odbyła się koronacja Kazimierza III Wielkiego na króla Polski

Tego dnia 1333 roku odbyła się koronacja Kazimierza III Wielkiego na króla Polski

Tego dnia 1333 roku na Wawelu odbyła się wspólna koronacja Kazimierza III Wielkiego i jego pierwszej żony – Anny „Aldony” Giedyminówny, odpowiednio na króla i królową Polski

W cieniu niedawnej żałoby i niepewności, dźwięk koronacyjnych fanfar nie zagłuszył szepty o zdradzie, gniewie i zakulisowych układach. Koronacja Kazimierza III Wielkiego miała być początkiem nowego rozdziału, ale w tle tej królewskiej uroczystości kryły się dramaty, których echo sięgało aż do węgierskiego dworu. U boku przyszłego budowniczego potęgi Polski stanęła żona z pogańskiego rodu, nielubiana przez teściową i niezrozumiana przez dwór. To, co miało być symbolem jedności, odsłoniło pęknięcia, które długo nie dawały o sobie zapomnieć.

Koronacja Kazimierza Wielkiego wraz z pierwszą żoną odbyła się prawie dwa miesiące po śmierci króla Władysława I Łokietka, który zmarł 2 marca 1333 roku i jako pierwszy król Polski spoczął na Wawelu. Zostawił synowi świeżo zjednoczone królestwo, które wymagało jednak jeszcze wiele starania, by stać się silnym państwem. Kazimierzowi Wielkiemu, przez 37 lat panowania udało się prawie wszystko. Nie doczekał tylko legalnego męskiego potomka.

Kazimierz Wielki był najmłodszym synem króla Polski – Władysława I Łokietka i jego żony Jadwigi Bolesławówny i zarazem jedynym, który dożył wieku dorosłego. Łokietek miał jeszcze synów: Stefana i Władysława, ale oni zmarli w dzieciństwie. Kazimierz początkowo był zaręczony z Juttą, córką króla Czech – Jana Luksemburskiego.

Ostatecznie zaręczyny zerwano, a królewicz Kazimierz ożenił się z córką władcy Litwy Giedymina – Anną „Aldoną” Giedyminówną. Warto w tym miejscu dodać, że imię pierwszej żony Kazimierza Wielkiego z czasów pogańskich nie jest znane. Imię „Aldona” zostało jej nadane kilka wieków później. Na chrzcie otrzymała natomiast imię Anna.

Cztery lata po ślubie z Anną (jeszcze przed koronacją królewską – 1329/1330), Kazimierz udał się na węgierski dwór swojej siostry – Elżbiety Łokietkówny i jej męża – Karola Roberta Andegaweńskiego. Królewicz miał tam uczyć się sztuki rządzenia. Jednak, jak wkrótce miało się okazać, nie w głowie było mu poznawanie meandrów wielkiej polityki. Królewiczowi miała spodobać się jedna z dwórek siostry – Klara Zach.

Elżbieta Łokietkówna miała umożliwić bratu schadzkę z niczego nieświadomą dziewczyną. Kazimierz położył się w komnacie i udał chorego, a królowa Węgier zaprosiła do tej komnaty Klarę, niby na poufną rozmowę. Po zamienieniu z dwórką paru słów, Elżbieta wyszła, pozostawiając brata z Klarą sam na sam. Wtedy miało dojść do gwałtu na Klarze. Dwórka, mimo że była proszona o zachowanie w tajemnicy tego, co rzekomo zaszło między nią, a przyszłym królem Polski, nie zamierzała tego ukrywać.

Opowiedziała o wszystkim ojcu – Felicjanowi Zachowi. W międzyczasie królewicz Kazimierz zdążył już opuścić Węgry i wrócił do Krakowa. Rozwścieczony Felicjan Zach nie mógł zatem wziąć odwetu na domniemanym winowajcy gwałtu na własnej córce. Postanowił, że zemści się na królu Węgier – Karolu Robercie Andegaweńskim i jego rodzinie.

17 kwietnia 1330 roku wtargnął do królewskiej jadalni, gdzie węgierska rodzina królewska spożywała akurat posiłek i rzucił się na króla Karola Roberta Andegaweńskiego. Elżbieta Łokietkówna rzuciła się wtedy, aby osłonić męża własnym ciałem. Wtedy Felicjan Zach dobył miecza i odciął nim Elżbiecie cztery palce u prawej dłoni. Od tej chwili była nazywana Królową Kikutą.

Zemsta króla Węgier była krwawa. Felicjan Zach został obezwładniony przez królewską świtę i zabity jeszcze tego samego dnia. Karol Robert Andegaweński kazał wymordować cały ród Zachów, a Klarę oszpecić i obwozić ją po wszystkich węgierskich miastach. Miała rozgłaszać wszędzie, że taki straszny los spotka każdego, kto podniesie rękę na króla!

Prawda miała być jednak nieco inna. Jak twierdzi prof. Jerzy Wyrozumski, istnieje prawdopodobieństwo, że królewicz Kazimierz, z natury kochliwy, nawiązał jakiś romans przebywając na Węgrzech. Jest jednak mało prawdopodobne, aby królewicz dopuścił się gwałtu, bo wtedy inne źródła, a nie tylko Krzyżacy, wspominałyby o tym. Natomiast wtargnięcie Felicjana Zacha do królewskiej jadalni i atak na węgierską rodzinę królewską, był najprawdopodobniej spowodowany prywatnymi porachunkami Felicjana z węgierskim monarchą. Nie wiadomo także, jak na całą sprawę reagowała Anna Giedyminówna, która padła w tej sytuacji ofiarą zdrady.

Relacje synowej z teściową

Jadwiga Bolesławówna nie chciała zaakceptować synowej, jako królowej Polski. Mimo że Anna przyjęła chrzest, to jednak kraj, z którego pochodziła, nadal był pogański. Córka błogosławionej Jolenty Heleny i siostrzenica św. Kingi Arpadówny w jednym, nie mogła zaakceptować, że ktoś taki zajmie jej miejsce. Nieustannie pouczała młodziutką synową, uprzykrzając jej życie.

Anna Giedyminówna prowadziła rozrywkowy tryb życia. Otaczała się muzykantami i lubiła tańczyć i bawić się. Nie odpowiadało to bogobojnej królowej wdowie. Ostatecznie jednak, matka Kazimierza Wielkiego dała za wygraną i przeniosła się do swoich dóbr oprawnych w Starym Sączu, gdzie dwa lata przed śmiercią wstąpiła do zakonu św. Klary. Tego samego, do którego należała jej ciotka – św. Kinga Arpadówna.

Anna „Aldona” Giedyminówna zmarła niespodziewanie w maju 1339 roku, po 14 latach małżeństwa z Kazimierzem Wielkim i po 6 latach bycia królową. Zostawiła królowi dwie córki: Elżbietę i Kunegundę. Obie przeżył. Tylko Elżbieta doczekała się później potomstwa z księciem słupskim Bogusławem V.

Kunegunda wyszła za mąż za Ludwika VI Rzymianina, ale przez długi czas trwania tego małżeństwa przebywała na Wawelu, ponieważ jej ojciec miał wtedy problemy małżeńskie ze swoją drugą żoną – Adelajdą Heską (o czym szerzej niżej) i nie wypłacił posagu jaki obiecał. W końcu Kunegunda udała się na dwór męża, ale krótko potem zmarła, nie rodząc mężowi dzieci.

Pretensje Jana Luksemburskiego do korony polskiej i sojusz z Kazimierzem Wielkim

Król Czech – Jan Luksemburski był mężem Elżbiety Przemyślidki, córki Wacława II Przemyślidy, który był królem Czech i Polski. W dodatku syn Wacława II, Wacław III, również miał być królem Polski, ale nie zdążył się koronować, bo został zamordowany. Między innymi na tej podstawie, król Czech – Jan Luksemburski zgłaszał pretensję do polskiej korony i tytułował się królem Polski. Sprawę tę rozwiązano na zjeździe w Wyszehradzie w 1335 roku. Kazimierz Wielki zapłacił Janowi Luksemburskiemu 20 tys. kop groszy praskich za zrzeczenie się praw do polskiej korony. Od tej pory Jan przestał tytułować się królem Polski.

Mimo zrzeczenia się praw do polskiego tronu, Jan Luksemburski postanowił zawrzeć sojusz z Kazimierzem Wielkim i po śmierci Anny Giedyminówny, ponownie spróbować ożenić go ze swoją kolejną córką (siostrą Gutty Luksemburskiej) – Małgorzatą. Małgorzata Luksemburska była wdową po Henryku XIV Bawarskim. Miała syna – Jana Dziecię, a więc dobrze rokowała, jako kobieta, która obdarzy Kazimierza synem.

W trakcie prowadzenia rozmów, związanych z małżeństwem tych dwojga, Małgorzata poważnie zachorowała. Jan Luksemburski o tym wiedział i dlatego wpisał do umowy klauzulę, że nawet jeśli Małgorzata umrze to sojusz polsko-czeski przetrwa. Zmarła zarówno Małgorzata, jak i jej syn – Jan I Dziecię. Król Polski najwidoczniej nie został poinformowany o tym fakcie, bo przyjechał do Pragi po nową żonę, a tam trwały przygotowania do jej pogrzebu.

Jan Luksemburski nie zostawił niedoszłego zięcia na lodzie i załatwił mu nową żonę. Została nią Adelajda Heska – córka landgrafa Hesji – Henryka II Żelaznego. Ślub tej pary odbył się 29 września 1341 roku w Poznaniu.

Dwa lata po ślubie z Adelajdą Heską, doszło do zawarcia z Krzyżakami pokoju w Kaliszu (1343). W wyniku tego pokoju Kazimierz odzyskał Kujawy, ale zrzekł się praw do Pomorza Gdańskiego, które Polska utraciła w 1308 roku.

Bigamista wielki

Nowa królowa Polski okazała się bezpłodna. Po kilkunastu latach nieudanego małżeństwa, Kazimierz Wielki oddalił drugą żonę (1356 r.) i osadził w zamku w Żarnowcu. Zakazał jej również używania tytułu królowej Polski. Sam popełnił bigamię, bo ożenił się z czeską mieszczką – Krystyną Rokiczaną, którą poznał przebywając na dworze cesarza Karola IV Luksemburskiego. Wkrótce król miał sam zaobserwować lub ktoś miał mu donieść, że Krystyna jest łysa (miała nosić peruki i ma świerzb. Co do tego, że trzecia żona Kazimierza Wielkiego chorowała na świerzb, są pewne wątpliwości, a to dlatego, że jest to bardzo zaraźliwa choroba, a w źródłach nie ma informacji, jakoby Kazimierz chorował na świerzb.

Niemniej jednak król powziąwszy informację o chorobie Krystyny, ją również oddalił. Osiadła na zamku w Łobzowie. Kazimierz natomiast ożenił się po raz czwarty. Popełnił tym samym podwójną bigamię, ponieważ żyły jego dwie żony: Adelajda Heska ( zm. 1371) i Krystyna Rokiczana (zm. po 1365).

Czwartą i zarazem ostatnią żoną Kazimierza Wielkiego, została księżniczka żagańska, córka Henryka V Żagańskiego – Jadwiga. Ślub tej pary odbył się we Wschowie, Jadwiga urodziła królowi trzy córki, z czego największą karierę zrobiła Anna Kazimierzówna. Wyszła ona bowiem za hrabiego Celje – Wilhelma Cylejskiego i urodziła córkę, której nadano imię Anna. Została ona później drugą żoną króla Polski i wielkiego księcia litewskiego – Władysława II Jagiełły i matką jego córki – Jadwigi Jagiellonki.

Śmierć Kazimierza Wielkiego i następstwo po nim

Kazimierz Wielki zmarł 5 listopada 1370 roku. Gdy umierał, żyły nie tylko jego dzieci, ale i wnuki i prawnuki. Mitem zatem jest, że zmarł bezpotomnie! Faktem jednak jest, że nie pozostawił po sobie legalnego męskiego potomka. Przyczyną jego śmierci był upadek z konia, podczas polowania na jelenia. Złamanie było otwarte, a do rany wdała się gangrena.  Po śmierci króla, który był ostatnim Piastem na polskim tronie, dziedziczyli Andegaweni, zgodnie z zawartą umową, jeszcze na zjeździe w Wyszehradzie w 1335 roku i potwierdzoną 20 lat później w roku 1355

Król do końca chciał jednak uniknąć sukcesji Andegawenów w Polsce. Przed śmiercią dowiedział się, że ma wnuka – Kaźka IV Słupskiego, którego chciał usynowił i chciał przekazać mu Polski tron. Zapisał to nawet w testamencie. Elżbieta Łokietkówna podważyła później ten testament i to jej syn – Ludwik Ancdegaweński odziedziczył polski tron.

Była jeszcze jedna próba osadzenia innego władcy na polskim tronie po śmierci Kazimierza Wielkiego. Mowa o Władysławie Białym, który współpracował z Jankiem z Czarnkowa. Janek wykradł nawet grobowe insygnia królewskie z grobowca Kazimierza Wielkiego, aby nimi koronować Władysława Białego. Polskie insygnia królewskie zostały bowiem wywiezione do Budy przez Ludwika Andegaweńskiego. Ta próba również się nie udała. Ludwik Andegaweński został koronowany na króla Polski 17 listopada 1370 roku. Panował w Polsce 12 lat. Na Wawelu bywał jednak sporadycznie. Ustanowił swoją regentką matkę – Elżbietę Łokietkównę.


Bibliografia:

  • Dąbrowski J., Kazimierz Wielki. Twórca Korony Królestwa Polskiego, Kraków 2007.
  • Wyrozumski J., Kazimierz Wielki, Wrocław, Warszawa, Kraków, Gdańsk, Łódź 1986.
  • Rudzki E., Polskie królowe. Żony Piastów i Jagiellonów, Warszawa 1985.

Comments are closed.