Tego dnia 1331 roku w miejscowości Płowce rozegrała się bitwa z wojskami krzyżackimi
Mgła spowiła pola Kujaw, gdy polscy i krzyżaccy rycerze stanęli naprzeciw siebie w jednym z najbardziej zaciętych starć średniowiecza. Bitwa pod Płowcami stała się symbolem odwagi, desperacji i walki o przetrwanie młodego królestwa. Śmierć możnych dowódców, upadek chorągwi zakonu i dramatyczne zwroty akcji nadały temu starciu legendarny wymiar, który do dziś budzi emocje.
Koniecznie zajrzyj tutaj po więcej informacji: Bitwa pod Płowcami | Wywiad z dr. Karolem Kościelniakiem
27 września 1331 roku rozegrała się bitwa pod Płowcami – jedno z najważniejszych starć średniowiecznej Polski. Pola wsi Płowce stały się areną zaciętego boju pomiędzy wojskami dowodzonymi przez króla Władysława I Łokietka a potężnymi oddziałami Zakonu Krzyżackiego. Na czele wojsk zakonnych stali: komtur krajowy chełmiński Otto von Lauterberg, marszałek zakonu Dietrich von Altenburg oraz wielki komtur Otto von Bonsdorf.
Aby zrozumieć wagę tego wydarzenia, trzeba cofnąć się do jego genezy. Krzyżacy od lat dążyli do rozszerzenia swoich wpływów na ziemiach polskich. Dodatkowo zawarli sojusz z królem Czech Janem Luksemburskim, znanym z ambicji do korony polskiej. Umowa przewidywała wspólną ofensywę na Kujawy i Wielkopolskę, co stanowiło bezpośrednie zagrożenie dla dopiero co odbudowanego Królestwa Polskiego.
Plan zakładał, że 21 września 1331 roku obie armie spotkają się pod Kaliszem, a następnie uderzą razem. Jednak Czesi spóźnili się na miejsce koncentracji, co zmusiło Krzyżaków do samodzielnego działania.
- 26 września Krzyżacy zdobyli Radziejów, strategiczny punkt na Kujawach.
- Armia licząca około 7000 ludzi podzieliła się na dwie części:
- główna część pod dowództwem Otto von Lauterberga,
- oddział marszałka Dietricha von Altenburga, odpowiedzialny za zdobycie zaopatrzenia.
Łokietek, prowadzący wojska liczące około 4000 żołnierzy, nie pozostał bierny. Zdołał zaskoczyć i rozbić oddział Altenburga, co skłoniło resztę armii krzyżackiej do zawrócenia. W ten sposób doszło do pierwszego kontaktu bojowego, który zapowiadał wielkie starcie.
Bitwa pod Płowcami – przebieg
Około godziny 9 rano pierwsze starcie rozpoczęło się przypadkiem. Oddział dowodzony przez Wincentego z Szamotuł, starostę wielkopolskiego, natknął się we mgle na obóz krzyżacki w pobliżu Radziejowa. Warunki pogodowe utrudniały widoczność – jak pisał krzyżacki kronikarz: rycerze słyszeli się, ale nie mogli się zobaczyć.
Król Łokietek, zdając sobie sprawę z szansy, wydał hasło bojowe Kraków i nakazał natarcie. Bitwa przebiegała etapami – walki przerywano dwukrotnie, by żołnierze mogli odpocząć. Jednak decydujące polskie uderzenie nastąpiło dopiero około południa.
Wtedy wydarzył się epizod, który przesądził o losach starcia. Z konia spadł brat zakonny Iwan, dzierżący wielką chorągiew zakonu z czarnym krzyżem. Ponieważ była ona przytroczona do siodła, nie dało się jej podnieść. Chorągiew była w średniowieczu nie tylko znakiem rozpoznawczym, ale też punktem orientacyjnym w wirze bitwy. Jej nagłe zniknięcie wywołało panikę w szeregach Krzyżaków.
Oddział Altenburga został okrążony i w dużej mierze rozbity. Zginęło wielu znacznych dowódców, m.in.:
- wielki komtur Otto von Bonsdorf,
- komtur elbląski Herman von Oettingen,
- komtur gdański Albert von Oer.
Sam Dietrich von Altenburg, ciężko ranny, dostał się do niewoli. Polacy zdobyli także wozy z łupami oraz cenną chorągiew zakonu.
Druga faza starcia – popołudniowa bitwa pod Płowcami
Zwycięstwo w pierwszej części nie oznaczało końca zmagań. Łokietek ruszył w pościg za głównymi siłami krzyżackimi zmierzającymi na Brześć Kujawski. Około godziny 14 doszło do kolejnego spotkania obu armii w pobliżu wsi Płowce.
Ta część starcia miała bardziej chaotyczny przebieg. Początkowo przewaga należała do Polaków, którzy zmusili część wojsk zakonnych do odwrotu. Jednak sytuacja zmieniała się dynamicznie. Polakom udało się schwytać kilku ważnych dostojników, m.in. Heinricha Reussa von Plauen oraz komtura golubskiego Eligera von Hohenstein. Na polu bitwy poległ komtur toruński Heinrich Rube.
Według kronikarza Jana Długosza, gdy na pole bitwy zaczęły docierać świeże oddziały krzyżackie, król Łokietek wycofał swojego jedynego syna – przyszłego króla Kazimierza Wielkiego.
Łupem Polaków padło 40 rycerzy zakonnych oraz liczne rzesze zbrojnych. Jednak Krzyżakom udało się odbić wielu jeńców, w tym samego Altenburga i utraconą wcześniej chorągiew. Zmrok zmusił Łokietka do odwrotu. Straty obu stron były ogromne – kronikarz Wigand z Marburga pisał, że poległo ponad 4000 ludzi, choć współcześni historycy uznają tę liczbę za przesadzoną.
Konsekwencje bitwy pod Płowcami
Choć druga część starcia zakończyła się bez wyraźnego zwycięzcy, bitwa pod Płowcami miała ogromne znaczenie strategiczne. Komtur chełmiński Otto von Lauterberg, widząc skalę strat i zmęczenie swoich wojsk, podjął decyzję o natychmiastowym odwrocie do Toruń, rezygnując z dalszego marszu na Brześć Kujawski. Co ważne, Krzyżacy wycofali się w pośpiechu, nie grzebiąc własnych poległych.
Dla Polski był to częściowy sukces. Choć Krzyżacy odzyskali wielu jeńców i chorągiew, kampania została przerwana. Tym samym:
- opóźniono zajęcie Kujaw przez rok,
- uniemożliwiono połączenie się wojsk krzyżackich z Czechami,
- uratowano jedność dopiero co odbudowanego Królestwa Polskiego.
Polacy potraktowali wynik starcia jako zwycięstwo moralne. Świadczył o tym uroczysty wjazd Władysława Łokietka do Krakowa z jeńcami – m.in. komturem Henrykiem Reussem von Plauen i kilkudziesięcioma innymi braćmi zakonnymi. Nawet w krzyżackich raportach, kierowanych w latach 30. XIV wieku do papieskiej kurii w Awinionie, przyznawano, że starcie było dla Zakonu niekorzystne.
Pamięć i upamiętnienie bitwy pod Płowcami
Ślady pamięci o tej batalii przetrwały wieki. Już w XIV wieku biskup włocławski Maciej z Gołańczy ufundował na polu bitwy kaplicę. W późniejszych wiekach pamięć o wydarzeniu przygasała, ale odżyła w okresie zaborów.
- W 1817 roku pole bitwy odwiedził Julian Ursyn Niemcewicz, który w Śpiewach historycznych przywołał obraz płowieckiej walki. Na jego polecenie wzniesiono także tablicę pamiątkową z inskrypcją.
- W 1881 roku Józef Ignacy Kraszewski opublikował powieść Jelita, inspirowaną przekazem Jana Długosza.
- W 1927 roku powołano komitet obchodów 600-lecia bitwy. Dzięki staraniom mieszkańców Kujaw w Płowcach powstał 20-metrowy kopiec upamiętniający to wydarzenie. Niestety w latach 1941–1944 Niemcy zniszczyli zarówno kopiec, jak i pomniczek z tablicą fundacji Niemcewicza (choć samą tablicę udało się ukryć).
- W 1961 roku na miejscu bitwy odsłonięto nowy pomnik.
- Po 1990 roku bitwa została uhonorowana na Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie, gdzie znalazł się napis: PŁOWCE 27 IX 1331.
Bitwa pod Płowcami w badaniach i kulturze współczesnej
Pamięć o płowieckim starciu nie ograniczyła się do tradycji literackiej i pomników. W XXI wieku wydarzenie wciąż inspiruje zarówno historyków, jak i twórców kultury.
- W 2019 roku powstał film dokumentalny Bitwa pod Płowcami w reżyserii Marcina Sroki, który ukazał przebieg wydarzeń w nowoczesnej formie.
- W 2021 roku Stowarzyszenie Poszukiwawczo-Archeologiczne „GAL” rozpoczęło zakrojone na szeroką skalę poszukiwania archeologiczne w rejonie Płowiec. Rok później archeolog Robert Wyrostkiewicz poinformował o odnalezieniu średniowiecznego grotu strzały w miejscowości Jarantowice, oddalonej o 3,5 km od pomnika. W tym samym czasie członkowie Stowarzyszenia Poszukiwawczo-Historycznego Łokietek odkryli kolejne artefakty – groty strzał i bełty kusz, które można łączyć z bitwą z 1331 roku.
Wszystko to dowodzi, że bitwa pod Płowcami pozostaje żywym elementem polskiej historii, nie tylko jako symbol oporu wobec potęgi Zakonu Krzyżackiego, lecz także jako ważne źródło badań archeologicznych i inspiracja dla kultury narodowej.