Tego dnia 1439 roku w Nowym Korczynie została zawiązana konfederacja Spytka z Melsztyna, bunt przeciwko dominacji biskupa Oleśnickiego
Gdy polityczne ambicje zderzają się z młodym królem, a Kościół z ideą reformy, historia rysuje swoje dramaty ostrzem miecza. Konfederacja Spytka z Melsztyna nie była jedynie próbą sił – to był bunt przeciwko władzy, która zapomniała o słabszych głosach. Na tle walki o wpływy, idee i przyszłość kraju, rozegrał się jeden z najtragiczniejszych epizodów polskiego średniowiecza.
3 maja 1439 roku w Nowym Mieście Korczynie doszło do wydarzenia, które odzwierciedlało narastający kryzys wewnętrzny w Królestwie Polskim. Właśnie tego dnia zawiązano zbrojny związek szlachty – konfederację Spytka z Melsztyna, znaną również jako konfederacja korczyńska. Na jej czele stanął Spytko z Melsztyna, możnowładca związany z ruchem reformatorskim i sympatyzujący z ideami husyckimi. Celem konfederacji było odsunięcie od wpływów politycznych biskupa krakowskiego Zbigniewa Oleśnickiego, który uchodził za głównego architekta polityki antyhusyckiej i jednocześnie za rzeczywistego władcę kraju w latach małoletniości króla.
Tło tego buntu należy rozpatrywać w kontekście napięć, jakie pojawiły się po śmierci Władysława II Jagiełły w 1434 roku. Królestwo znalazło się wtedy w delikatnej sytuacji – nowym monarchą został Władysław III Warneńczyk, wówczas zaledwie dziesięcioletni chłopiec. W jego imieniu władzę przejęli opiekunowie, a najbardziej wpływową postacią w tym układzie stał się biskup Zbigniew Oleśnicki. To właśnie jego środowisko – określane mianem oligarchii kościelno-magnackiej – skutecznie blokowało możliwości awansu młodszych przedstawicieli rycerstwa i dworu królowej-wdowy Zofii Holszańskiej, matki króla.
Rywalizacja o władzę i konflikt interesów
W tej sytuacji narastał opór ze strony młodszych rodów rycerskich oraz zwolenników reform, którzy nie tylko domagali się szerszego udziału w sprawowaniu władzy, ale również przychylnie patrzyli na postulaty czeskich husytów – ruchu religijnego i społecznego, który dążył do ograniczenia wpływów Kościoła i wprowadzenia zmian w jego strukturze. Spytko z Melsztyna, reprezentujący to stronnictwo, był jednym z nielicznych polskich możnych, którzy otwarcie popierali te idee.
Dodatkowym punktem zapalnym stały się zabiegi dynastyczne Jagiellonów, a zwłaszcza próba zdobycia korony czeskiej dla królewicza Kazimierza, młodszego brata króla Władysława. Inicjatywa ta spotkała się z otwartym sprzeciwem Oleśnickiego, który obawiał się wzrostu wpływów husytyzmu w Polsce oraz naruszenia delikatnej równowagi politycznej w regionie.
Zbliżenie dworu królewskiego z proczeską szlachtą doprowadziło do zawarcia sojuszu. W efekcie, na zjeździe rycerstwa, który odbył się właśnie w Nowym Mieście Korczynie, zgromadziło się 168 przedstawicieli rycerstwa z ziem krakowskiej, sandomierskiej, lubelskiej oraz Rusi. Nie zabrakło również reprezentantów Wielkopolski i zwolenników królowej Zofii. To tam, 3 maja 1439 roku, zawiązano konfederację – jako akt protestu przeciwko zjawiskom godzącym w interesy ogółu, wywołanym młodocianym wiekiem króla, co w praktyce oznaczało dążenie do osłabienia władzy biskupa Oleśnickiego.
Bitwa pod Grotnikami – klęska konfederatów i śmierć Spytka
Mimo że konfederaci początkowo zyskali pewne poparcie, rzeczywista siła ich zbrojnego wystąpienia okazała się niewystarczająca, by przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Choć dwór królewski przez pewien czas skrycie wspierał działania Spytka, w obliczu rosnącego ryzyka otwartego konfliktu zbrojnego postanowił się wycofać. Było to strategiczne posunięcie – oficjalnie monarcha nie przyznał się do związków z ruchem konfederackim, co pozwoliło uniknąć kompromitacji i otwartej wojny domowej.
Zajrzyj też tu: Wykup księstwa siewierskiego, przez biskupa Zbigniewa Oleśnickiego, w relacji Jana Długosza
W efekcie, tuż po zawiązaniu konfederacji, obóz królewski zawarł kompromis z biskupem krakowskim Zbigniewem Oleśnickim. Decyzja ta miała tragiczne konsekwencje dla konfederatów. 6 maja 1439 roku, zaledwie trzy dni po rozpoczęciu zbrojnego sojuszu, wojska konfederackie zostały rozbite w bitwie pod Grotnikami, nieopodal Nowego Korczyna.
Starcie zakończyło się klęską dla oddziałów Spytka. Sam przywódca konfederacji poniósł śmierć na polu walki, wskutek odniesionych ran. Zginął nie tylko jako dowódca militarnego oporu, ale również jako symbol nadziei na reformę ustroju i większy udział szlachty w rządach. Jego śmierć przekreśliła szanse na kontynuację działań zbrojnych i wzmocniła pozycję biskupa Oleśnickiego, przynajmniej na krótki czas.
Jednak mimo zwycięstwa militarnego, biskup nie zdołał całkowicie uciszyć opozycji. Nadal istniały wpływowe środowiska, które przeciwstawiały się jego dominacji. Jedną z takich postaci był Abraham Głowacz ze Zbąszynia, który kontynuował działania opozycyjne, nie dopuszczając do całkowitego zwycięstwa oligarchicznego obozu kościelnego.
Konfederacja Spytka z Melsztyna – długofalowe skutki klęski i przemiany polityczne
Mimo że konfederacja Spytka zakończyła się militarną porażką, jej idee nie zostały całkowicie zapomniane. Wręcz przeciwnie – presja społeczna oraz wzrastające niezadowolenie wśród szlachty i przedstawicieli dworu królowej Zofii Holszańskiej doprowadziły w kolejnych latach do stopniowych ustępstw ze strony obozu Zbigniewa Oleśnickiego.
Najważniejszym efektem tych zmian było dopuszczenie do urzędów osób związanych z królową. Wymienić tu można między innymi takie postacie jak:
- Piotr Polak – bliski doradca królowej,
- Mikołaj Zakrzowski – duchowny i kanclerz dworu królowej,
- Jan Mokrski – duchowny wspierający reformy,
- Mikołaj Lasocki – wpływowy przedstawiciel średniej szlachty,
- Piotr z Kamieńca – kasztelan sandomierski,
- Dersław Włostowski, Dobek ze Szczekocin, Marcin z Grabowa – przedstawiciele rycerstwa wiernego stronnictwu królowej.
Choć ich nominacje miały charakter kompromisowy, to w dłuższej perspektywie przyczyniły się do przełamania hegemonii duchowieństwa w życiu politycznym. Proces ten uległ przyspieszeniu po wstąpieniu na tron Kazimierza IV Jagiellończyka, który panował od 1447 roku. To właśnie za jego rządów wyraźniej zaznaczyła się zmiana układu sił – coraz większy wpływ na politykę zaczęły mieć rody szlacheckie i przedstawiciele dworu, a nie tylko hierarchowie Kościoła.