polski generał był piratem

Czy wiesz, że polski generał był „piratem” z Karaibów?

Sztormy, tropikalne wyspy i okręty pod obcą banderą — w takim anturażu niewielu wyobraża sobie polskich oficerów. A jednak jeden z nich naprawdę złamał schemat: polski generał był piratem z Karaibów, który walczył nie tylko na europejskich polach bitew, ale także grabił karaibskie szlaki niczym postać z morskiej epopei. Ignacy Blumer, były żołnierz Kościuszki i uczestnik kampanii napoleońskich, w pewnym momencie życia porzucił regularne szeregi, by stanąć za sterem korsarskiego statku. Jego barwna i niepokorna biografia ukazuje, jak daleko sięgały losy Polaków w epoce upadku Rzeczypospolitej.

Przełom XVIII i XIX wieku to jeden z najburzliwszych okresów w dziejach polskich sił zbrojnych. Upadek Rzeczpospolitej i wojny napoleońskie sprawiły, że żołnierze polscy przez kilkanaście lat prowadzili nieustanną walkę w różnych częściach Europy. Wielu z nich dotarło nawet na Haiti, gdzie mieli za zadanie stłumić tamtejsze powstanie. W grupie tej znalazł się także Ignacy Blumer, który w ciągu długoletniej służby naznaczonej wieloma wojnami i starciami, dosłużył się stopnia generała brygady. Tym co dodatkowo wyróżnia jego życiorys to fakt, że jako jeden z nielicznych Polaków miał również okazję zasmakować życia pirata z Karaibów.


Spis treści:


Odkrycie oraz kolonizacja Haiti i Kuby

Haiti[1] to wyspa położona na Karaibach w Ameryce Środkowej, składająca się obecnie z 2 państw – Haiti i Dominikany. Po dotarciu do niej przez Krzysztofa Kolumba w 1492 roku, wyspa weszła następnie w posiadanie Hiszpanów. Ci jednak koncentrowali swoje osadnictwo w jej wschodniej części. Z kolei już w XVI wieku po zachodniej stronie Haiti zaczęli pojawiać się francuscy korsarze, którzy w 1665 roku założyli tam miasto Port-de-Paix.

Sebastiano del Piombo, Domniemany portret Krzysztofa Kolumba. Źródło: Wikimedia Commons

Na mocy traktatu w Rijswijk[2], zachodnia część wyspy weszła oficjalnie w posiadanie Francuzów, którzy założyli tam kolonię Saint-Domingue[3]. Dzięki uprawom trzciny cukrowej, kawy czy bawełny kolonia stała się z czasem najbogatszą francuską posiadłością w Nowym Świecie. Do pracy na plantacjach Francuzi ściągali niewolników z Afryki, którzy pod koniec XVIII wieku stanowili zdecydowaną większość mieszkańców kolonii.

Z kolei inna położona na Karaibach wyspa – Kuba, podobnie jak Haiti została odkryta przez Kolumba w 1492 roku i następnie weszła w posiadanie Hiszpanii. Uprawiano tam trzcinę cukrową, kawę czy tytoń.

Początki emigracji polskiej na Haiti i Kubę

W 1791 roku w Saint-Domingue wybuchło powstanie niewolników, którego głównym wodzem z czasem stał się Toussaint Louverture. Po okresie długich walk Louverture zdołał opanować całą wyspę i w 1801 roku ogłosił jej konstytucję. Choć deklarował lojalność Napoleonowi Bonaparte, ten jednak chciał w pełni przywrócić tam francuską władzę. Skłoniło go to do podjęcia interwencji zbrojnej zapoczątkowanej w 1802 roku. W jej skład weszła część sił polskich walczących po francuskiej stronie, które po podpisaniu pokoju Lunéville[4] stały się dla Napoleona niewygodnym sojusznikiem. Żołnierze ci dali początek szerszej obecności Polaków na Haiti[5].

Z kolei na Kubie pierwsi Polacy pojawili się na już na przełomie XVIII i XIX wieku. Był to chociażby młody oficer Libiszewski, który wraz z Tadeuszem Kościuszko udał się do Stanów Zjednoczonych, a następnie zamieszkał na Kubie. Osiedlił się tam również niejaki Grzywalski, który w centrum Santiago de Cuba prowadził gospodę. Wraz z postępującymi klęskami sił interwencyjnych na Haiti, w 1803 roku na Kubie zaczęli pojawiać się uciekający stamtąd żołnierze w tym Polacy.

Losy Ignacego Blumera przed wyruszeniem na Haiti

Bohater artykuł, Ignacy Aleksander Blumer urodził się 31 lipca 1773 roku we wsi Olszy na Podolu. Pochodził z irlandzkiej rodziny szlacheckiej – O’ Blumer. Jego dziadek służył w armii rosyjskiej, po czym osiedlił się w Szwecji. Stamtąd jego syn, a ojciec Ignacego – Piotr przywędrował do Polski i zamieszkał na Rusi Czerwonej.

Do dziś zagadką w życiorysie Blumera pozostają jego lata młodości. Wiadomo, że w 1791 roku zaciągnął się do Brygady Kawalerii Narodowej Rafała Dzierżka. Walczył w wojnie polsko-rosyjskiej w 1792 roku, uczestnicząc m.in. w bitwach po Zieleńcami czy Dubienką.

Kossak Wojciech, Bitwa pod Zieleńcami. Źródło: Wikimedia Commons

Blumera nie zabrakło także podczas insurekcji kościuszkowskiej w 1794 roku. Walczył w osaczonej przez wojska pruskie i rosyjskie Warszawie. Po zdobyciu jej przez wrogie armie, resztki sił polskich (w tym Blumer) opuściły miasto i pod Radoszycami zostały rozwiązane. Zagrożony aresztowaniem Blumer udał się przez Galicję na Wołoszczyznę, gdzie angażował się w działalność patriotyczną.

Następnie przez Turcję dotarł do Włoch, gdzie wstąpił do Legionów Polskich. W ich szeregach wziął udział w 5 kampaniach i walczył m.in. pod Mantuą, Novi czy Legnago (Legnano). W trakcie tej ostatniej bitwy pchnięty bagnetem, Blumer trafił do niewoli austriackiej. Po odzyskaniu wolności wrócił do służby wojskowej. Następnie w składzie 114 Półbrygady Francuskiej wyruszył tłumić powstanie na Haiti.

Ignacy Blumer podczas walk na Haiti

Z Genui na Haiti Blumer płynął statkiem „Le Fougeux”, który już na początku podróży niemal zatonął u wybrzeży Sardynii. Finalnie okręt dotarł do celu po 62 dniach podróży, 9 marca 1803 roku.  Wraz z przybyciem na Haiti Blumer liczył 30 lat. Jan Pachoński stwierdził, że był to wówczas skłonny do poświęceń patriota, wyróżniający się męstwem, łaknieniem przygody i sławy[1].Jako kapitan 6 kompanii 1 batalionu Blumer walczył w wąwozie Kay w marcu 1803 roku oraz odznaczył się wycofaniem z Trou Bonbon z 112 rekonwalescentami mimo, iż otaczało ich aż 3000 powstańców. Podczas wyprawy na Haiti przebył także żółtą febrę.

January Suchodolski, Bitwa na San Domingo. Źródło Wikimedia Commons (zdjęcie główne)

W czerwcu 1803 roku Jérémie, gdzie przebywał wówczas Blumer, zostało zablokowane przez wspierającą powstańców flotę angielską. Było jasne, że prędzej czy później warownia upadnie. Dlatego też początkiem sierpnia 1803 roku zapadła decyzja, by pod osłoną nocy opuścić cytadelę i udać się na Kubę. W tym celu francuski generał Philibert Fressinet podarował Zakładowi Polskiemu[2] statek, którym 3 sierpnia 1803 ponad 100 legionistów (w tym Blumer) wyruszyło w rejs. Co prawda doścignął ich angielski okręt „Racoon”, jednak zapewne dzięki przynależności Blumera i komandora angielskiego statku – Austina Bissela do masonerii, legioniści zdołali uniknąć niewoli.

Polski generał był „piratem” z Karaibów!

Po stracie kontroli nad zachodnią częścią Haiti, Francuzi zdecydowali się podjąć ze wschodniej części wyspy oraz Kuby próbę zorganizowania korsarstwa. Celem tego miało być: ukaranie państw neutralnych za wspieranie powstańców, a przy okazji utrudnienie im dostaw, rewanż za okrutne traktowanie francuskich kapitulantów przez marynarzy brytyjskich i pomoc w utrzymaniu kontroli nad wschodnią częścią Haiti.

Wśród francuskich korsarzy znalazło się również kilkudziesięciu Polaków. Spośród nich, jak pisał Pachoński, prawdopodobnie największe sukcesy odnosił Ignacy Blumer, który na Kubę dotarł 7 sierpnia 1803 roku. Tam zapewne za pieniądze majątku Zakładu Polskiego, udało się przygotować statek do wypraw. Należy też dodać, że jeszcze w trakcie pobytu w Jérémie, Blumer miał okazję poznać lepiej innego polskiego korsarza – Wincentego Kobylańskiego. Być może organizowali oni później jakieś wspólne wyprawy korsarskie.

Liczne eskapady Blumera rozdrażniły z czasem Anglików, którzy postanowili zorganizować na niego obławę. W momencie pościgu trwała jednak gwałtowana burza, przez co statek Blumera doznał poważnych uszkodzeń u brzegów północnej Florydy. Wśród załogi zapanował pesymizm i brak wiary, że uda im się stamtąd wydostać. Byli już nawet gotowi założyć polską osadę, a na jej naczelnika mianować Blumera. Ten jednak odmówił i nieustannie motywował swoich towarzyszy, by naprawić statek i spróbować dopłynąć nim do Europy. Finalnie cel ten udało się osiągnąć, chociaż wielu członków załogi zmarło po drodze z głodu czy wycieńczenia.

Co ciekawe, przygody Blumera (zwłaszcza wydarzenia na Florydzie) odbiły się potem szerokim echem. Już w okresie istnienia Królestwa Polskiego, pewnego razu goszczący w Warszawie car rosyjski – Aleksander I poprosił Blumera, by ten opowiedział coś o swoim „królestwie w Ameryce”. Ten jednak wówczas odparł, że nie zależało mu na „koronie króla puszczy”.

Ignacy Blumer. Źródło: Wikimedia Commons

Na koniec należy przedstawić też wersję wydarzeń Henryka Mąki, która jednak znacząco odbiega od wersji przedstawionej przez inne źródła. Według Mąki, Blumer miał mieć stałą bazę na Florydzie i stamtąd prowadzić grabieżcze wyprawy. Rzekomo korzystał też wówczas z gościnności miejscowych Indian, którzy mieli mianować go nawet swoim królem. Warto jednak dodać, że w narracji Mąki już na samym początku występuje błąd, gdyż komandor Bissell występuje w niej błędnie nie jako dowódca „Racoonu”, tylko członek załogi Blumera[3].

Losy Ignacego Blumera po powrocie do Europy

Po dotarciu do Francji w 1804 roku, Brumera finalnie przydzielono do 2 Batalionu Cudzoziemskiego na Korsyce[4]. Na ziemie ojczyste wrócił w 1807 roku, gdzie wstąpił do armii Księstwa Warszawskiego i walczył po stronie Napoleona. Na przełomie 1807 i 1808 roku odznaczono go Krzyżem Kawalerskim Orderu Virtuti Militari.

W 1809 roku uczestniczył w wojnie polsko-austriackiej. Walczył w zwycięskiej bitwie pod Ostrówkiem[5], gdzie został ranny. Co ciekawe, po starciu tym książę Józef Poniatowski[6] określił go w swojej odezwie mianem „nieustraszonego”. Następnie Blumer brał on udział w opanowaniu i obronie Sandomierza, gdzie ponownie został ranny, a także zajęciu Krakowa. Warto dodać, że dzień wkroczenia do tego miasta Blumer wspominał jako najpiękniejszy w swoim życiu.

Józef Grassi, Józef Poniatowski. Źródło: Wikimedia Commons

W 1812 roku wziął udział w wyprawie Napoleona na Rosję, podczas której walczył w wielu starciach. Za udział w bitwie pod Możajskiem i wykazaniu się w niej niezwykłą odwagą otrzymał Krzyż Kawalerski Legii Honorowej. Sławę przyniosła mu też pod Tarutino, za udział w której Joachim Murat[7] chciał nawet awansować go do stopnia generała brygady. W 1813 roku uczestniczył w obronie Modlina i co ciekawe odmówił podpisania aktu kapitulacji twierdząc, że stawianie oporu było cały czas możliwe.

Ignacy Blumer w szczycie kariery i jego tragiczna śmierć

Od stycznia 1815 roku Blumer służył w armii Królestwa Polskiego. W 1818 roku awansował na generała brygady. Blumer należał do grona zwolenników i orędowników rygorystycznego sytemu dyscypliny w armii, czym z czasem zyskał sobie przychylność wielkiego księcia Konstantego[8]. Nie wahał się wydawać ciężkich wyroków dla zbiegów i dezerterów. Zresztą z czasem prawo dotyczące karania ich zaczęto określać mianem „blumerowskim”. Szeregowi żołnierze przezywali go nawet „generałem pistoletem”. W 1830 roku otrzymał Znak Honorowy za 30 lat wzorowej służby.

Paradoks chciał, że mający za sobą tyle kampanii i starć, Ignacy Blumer poległ finalnie z rąk Polaków. Przeciwny rewolucji został zastrzelony w Warszawie pod Arsenałem w noc wybuchu powstania listopadowego – 29 listopada 1830 roku. Spoczął w grobowcu pierwszej żony[9] na Cmentarzu Powązkowskim.

Grób Blumerów. Źródło: Wikimedia Commons

Ignacy Blumer to bez wątpienia postać, której życiorys pokazuje jak burzliwe były losy polskich żołnierzy po upadku Rzeczpospolitej. Jak pisał Wacław Tokarz: świetny, niezrównany prawie oficer piechoty z wojen lat 1809 i 1812, dawny żołnierz kościuszkowski, legionista, z tych, co to byli na San Domingo[10] oraz świetny żołnierz, dobry Polak, legł – zrządzeniem losów – od kul własnych rodaków[11]. Do tego warto pamiętać, że Blumer oprócz klasycznej, choć niezwykle bogatej wojaczki, zasmakował też jako jeden z nielicznych Polaków, życia pirata z Karaibów. To wszystko z pewnością daje nam obraz postaci, o której mógłby powstać niejeden film fabularny.


Bibliografia:

  • Bielecki Robert, Słownik biograficzny oficerów powstania listopadowego, t. 1, Warszawa 1995.
  • Blummer, Polski Słownik Biograficzno-Genealogiczny, [dostęp: 12.05.2025].
  • Drohojowski Jan, Polacy w Meksyku, Ameryce Środkowej i krajach andyjskich w XIX i XX w., „Dzieje Najnowsze”, R. IV, nr 2, Warszawa 1972.
  • Dzieje Ameryki Łacińskiej, 1750-1870/1880, t. 1, red. Tadeusz Łepkowski, Warszawa 1977.
  • Fagg John E., Toussaint Louverture, Britannica, [dostęp: 11.04.2025].
  • Haiti, Encyklopedia PWN [dostęp 11.04.2024].
  • Haiti. Historia, Encyklopedia PWN, [dostęp: 11.04.2025].
  • Klarner-Kosińska Izabela. Polonia na Haiti [w:] Dzieje Polonii w Ameryce Łacińskiej, red. Marcin Kula, Wrocław – Warszawa – Kraków – Gdańsk – Łódź 1983, s. 157-162.
  • Knight Franklin W., Levinson Sandra H., Cuba. History, Britannica, [dostęp: 11.04.2025].
  • Kuba, Encyklopedia PWN [dostęp 11.04.2025].
  • Kuba. Historia, Encyklopedia PWN [dostęp 11.04.2025].
  • Kula Marcin, Polonia na Kubie [w:] Dzieje Polonii w Ameryce Łacińskiej, red. Marcin Kula, Wrocław – Warszawa – Kraków – Gdańsk – Łódź 1983, s. 128-156.
  • Lawless Robert i MacLeod Murdo J., History of Haiti, Britannica, [dostęp: 11.04.2025].
  • Malinowski Mariusz, Polonia na Kubie [w:] Relacje Polska – Kuba. Historia i współczesność, red. Katarzyna Dembicz, Warszawa 2013.
  • Mazurkiewicz Władysław z i Merdinger Zygmunt, Ameryka Centralna i Meksyk [w:] Polska i Polacy w cywilizacjach świata. Słownik encyklopedyczny, red. Władysław Pobóg-Malinowski, t. 1, z. 2, Warszawa 1939, s. 83-87.
  • Mąka Henryk, Piraci z Karaibów, Warszawa 2013.
  • Ochman Marcin, Żołnierskie drogi. Opowieść o Ignacym Blumerze, Polacy na San Domingo, [zarchiwizowane: web.archive.org] [dostęp: 16.04.2025].
  • Pachoński Jan, Legiony Polskie. Prawda i legenda 1794-1807, t. 4, Warszawa 1979.
  • Pachoński Jan, Polacy na Antylach i Morzu Karaibskim, Kraków 1979.
  • Pachoński Jan, Słownik biograficzny oficerów legionów polskich 1797-1806, Kraków 1998.
  • Pałka Jarosław, W sprawie Ignacego Blumera… Patrota czy zdrajca?, „Almanach Historyczny”, t. 5, Kielce 2003, s. 135-184.
  • Paradowska Maria, Polacy w Meksyku i Ameryce Środkowej, Wrocław – Warszawa – Kraków – Gdańsk – Łódź 1985.
  • Pertek Jerzy, Polacy na szlakach morskich świata, Gdańsk 1957.
  • Polonia w Ameryce Łacińskiej, red. Zbigniew Dobosiewicz, Waldemar Rómmel, Lublin 1977.
  • Polak Krzysztof, Ignacy Aleksander Blumer, Napoleon.org, [dostęp: 14.04.2025].
  • Sitek Filip, Pierwsi Polacy na Kubie, Historykon, [dostęp: 21.04.2025].
  • Skałkowski Adam, Polacy na San Domingo 1802-1809, Poznań 1921.
  • Stachnik Paweł, Nasi na Karaibach, czyli polscy koledzy Jacka Sparrowa, hrabia Tytuts, [dostęp: 17.04.2025].
  • Tokarz Wacław, Ignacy Aleksander Blumer (O’Blummer) [w:] Polski słownik biograficzny, t. 2, Kraków 1936, s. 128-129.
  • Tokarz Wacław, Sprzysiężenie Wysokiego i noc listopadowa, red. Andrzej Zahorski, Warszawa 1980.
  • Wójcicki Władysław, Cmentarz Powązkowski pod Warszawą, t. 1, Poznań 1855.

[1] J. Pachoński, Polacy na Antylach i Morzu Karaibskim, Kraków 1979, s. 228.

[2] Komendę nad Zakładem Polskim sprawował sam Blumer.

[3] Przedstawiona wersja wydarzeń występuje też w licznych artykułach popularnonaukowych opisujących losy polskich piratów.

[4] Do 1806 roku batalion ten stacjonował na Elbie.

[5] Starcie to określa się również jako bitwę pod Górą Kalwarią.

[6] Józef Poniatowski (1763-1813) minister wojny i naczelny wódz armii Księstwa Warszawskiego, bratanek Stanisława Augusta Poniatowskiego

[7] Joachim Murat (1767-1815) marszałek Francji, w latach 1808-1815 król Neapolu.

[8] Konstanty Pawłowicz Romanow (1779-1831) wielki książę rosyjski, naczelny wódz armii Królestwa Polskiego i faktyczny jego władca.

[9] Ignacy Blumer był dwukrotnie żonaty: od 1805 roku z Włoszką Marią (Marianną) Benicją herbu Ceccopieri zmarłą w 1828 roku oraz z Konstancją Bonin-Sławianowską, z którą miał syna.

[10] W. Tokarz, Sprzysiężenie Wysokiego i noc listopadowa, red. Andrzej Zahorski, Warszawa 1980, s. 186.

[11] Tenże, Ignacy Aleksander Blumer (O’Blummer) [w:] Polski słownik biograficzny, t. 2, Kraków 1936, s. 128-129.

Comments are closed.