Wyprawy Wikingów

Rajdy na teren Półwyspu Iberyjskiego – dzisiejsza Hiszpania i Portugalia.

Mapa z powieści „Wikingowie Kraina Proroka”
Mapa z powieści „Wikingowie Kraina Proroka”

Półwysep zamieszkały przez potomków Wizygotów pod wodzą króla Roderyka, w 711 roku po raz pierwszy najechał władca Tangeru – Torik ibn Zijad. Tak się rozpoczął okres islamizacji w którego efekcie powstało niezwykle potężne i bogate państwo – Kalifat Kordoby. A skoro bogactwo, to i wikingowie.

W latach 975 – 1098 aż dziesięć razy najeżdżali w zorganizowanych grupach Półwysep Iberyjski, a przecież wcześniejsze najazdy też miały miejsce, choćby ten z 845, czy 858 roku podczas którego złupili Sewillę i najechali Pampelunę, biorąc do niewoli jej chrześcijańskiego króla – Garcię. Ciekawostką jest, iż Normanowie kraje muzułmańskie zwali Sjörkland (Serkland). Nazwa pochodzi od przekonania, że ludy z Bliskiego Wschodu nie noszą bielizny, zwanej przez Nordów: asjörk.

Podczas rajdu z 859 roku, dwóch wodzów – Bjorn Jernside (Żelazny) i Hastinga przeprawiło się z 62 okrętami przez Cieśninę Gibraltarską (zwaną przez Normanów Norvasund) na Morze Śródziemne, gdzie przez dwa lub jak inni podają trzy lata łupili mieszkańców Hiszpanii, Włoch, Balearów czy Maroka. (Sporo złota i niewolników stracili w drodze powrotnej podczas sztormu, ale zdobyli sobie wieczną sławę). To były bogate, dobre do łupienia tereny.

Wikingowie w Ameryce

Wikingowie odkryli Amerykę Północną na pięć wieków przed Krzysztofem Kolumbem! To Normanowie, jako pierwsi Europejczycy postawili stopę w kraju Indian, których oni zwali skraelingami (prawdopodobnie od staronordyckiego czasownika skrækja – krzyk, lub skrá – wysuszona skóra). Termin ten, obejmował Inuitów z Grenlandii i właśnie mieszkańców Vinlandii/Winlandii Dobrej, czyli dzisiejszej Kanady. Ale od początku.

Zarzewie tej ekspansji dał Eryk Rudy, który uciekając z Islandii za, jak podają sagi „mężobójstwo” (poszło o zatarg z sąsiadem Valthjofem i nieodłączną zemstę), wiosną 981 roku dotarł do otoczonego lodowymi górami lądu, któremu nadał nazwę Grenlandia. Tam też osiadł na stałe w miejscu o nazwie Brattahild. To był pierwszy krok ku Ameryce.

Drugi uczynił, i to przez przypadek, kupiec Bjarni Herjolfsson.

Trasa Bjarniego
Fot. spangenhelm.com

W okresie pomiędzy rokiem 984 a 986, wyruszył okrętem, mocnym knorrem (knarrą, knarrerem), obładowanym towarami handlowymi z Islandii w kierunku nowej kolonii na Grenlandii. Na skutek sztormu i silnych północnych wiatrów, przez wiele dni żeglował w kierunku południowym, aż dotarł do dzisiejszej Kanady. Kupiec obawiając się tubylców, zakazał załodze schodzić na ląd. Płynął wzdłuż brzegu by posiłkując się swoją niemałą żeglarską wiedzą, dobrnąć w końcu do Grenlandii, gdzie opowiedział rodakom o nowym lądzie na zachodzie.

Kilka lat później syn Eryka Rudego, Leif Eriksson, wyruszył wraz z kilkudziesięcioosobową załogą i kierując się instrukcjami Bjarniego Herjolfssona, trafił do krainy pełnej doskonałej jakości drzew liściastych i winorośli, którą nazwał Krainą Winorośli – Winlandią/Vinlandią. Prawdopodobnie dzisiejsza Nowa Fundlandia, choć zdania w tej kwestii są podzielone.

Innym dowodem są wyniki analizy DNA mieszkańców Islandii. W 2010 roku grupa europejskich badaczy zajmująca się tą tematyką, wywołała sensację publikując efekty swoich badań. Okazało się, że w tej stosunkowo niewielkiej populacji, wykryto ślady mitochondrialnego DNA, pochodzącego od mieszkańców Ameryki Północnej, prawdopodobnie właśnie z plemienia Beothuków. To by dowodziło, iż wikingowie bywali w Winlandii wielokrotnie, i z którejś z wypraw przywieźli kobiety, ku własnej radości i utrapieniu biednych squo.

A wracając do wyprawy Leifa Szczęśliwego, isl. Leifur Eiríksson, norw. Leiv Eiriksson (ur. ok. 975, zm. ok.1020) – syna Eryka Rudego. W Sadze o Grenlandcyzkach i Sadze o Eryku Rudym napisano, iż około roku 1002 Leif wyruszył na zachód szlakiem kupca Bjarniego Herjolfssona, tego samego, któremu jako pierwszemu udało się odkryć nową krainę. W jego ślady poszedł też kupiec Thorfin Karlsenfni, który zorganizował wyprawę czterech okrętów. Spędzili w tej krainie trzy lata i relacja z tego pobytu, wiele wniosła do naszej wiedzy o pierwszych odkrywcach Ameryki. Prawdę mówiąc, to właśnie na niej oparłem lwią część jednej z moich powieści.

Trzy razy załoga schodziła na suchy ląd. Za pierwszym był to teren pokryty kamiennymi płytami (isl.hellur), dlatego nazwał go Helluland (Kraina Płaskich Kamieni) – prawdopodobnie dzisiejsze tereny Ziemi Baffina. Następnie dopłynął do lesistego lądu z piaszczystymi plażami, który nazwał Markland (Kraina/Ziemia Lasów) – przypuszczalnie Labrador lub Nowa Fundlandia. Lokalizacja trzeciego miejsca nie została do końca wyjaśniona, być może to właśnie była Nowa Fundlandia, a może jakieś inne tereny położone bardziej na południowy zachód, aż do przylądka Cape Cod. W każdym razie z uwagi na obfitość winogron (niektórzy twierdzą, że nazwa pochodzi o starego określenia traw, i ja bym się raczej skłaniał ku temu wyjaśnieniu), krainę ta nazwano Vinladnią, a tak dla zachęty potencjalnych przyszłych osadników, dodano człon Dobra. Podobnie postąpił Eryk Rudy, nadając Grenlandii nazwę Zielonego Lądu, choć tej zieleni, było tam tyle, co kot napłakał.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*