Tego dnia 1570 roku Pius V wydał bullę Regnans in Excelsis, która ekskomunikowała Elżbietę I za ustanowienie anglikanizmu
W drugiej połowie XVI wieku napięcia religijne w Europie osiągnęły punkt kulminacyjny, a konflikt między katolickim papiestwem a protestancką Anglią przybrał dramatyczną formę. Gdy papież Pius V wydał bullę Regnans in Excelsis, Elżbieta I została ekskomunikowana, co nie tylko zerwało ostatnie nici lojalności wobec Stolicy Apostolskiej, ale także wstrząsnęło politycznymi fundamentami całej Europy. Ten akt miał dalekosiężne konsekwencje – od wybuchu buntów po zacieśnienie więzów między angielską koroną a nowo utworzonym Kościołem Anglii.
Co ciekawe, historia anglikanizmu sięga czasów znacznie wcześniejszych niż powszechnie sądzi wielu ludzi. Choć na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że jego początki związane są głównie z burzliwymi wydarzeniami angielskiej reformacji w XVI wieku, Kościół Anglii woli dostrzegać swoje korzenie w znacznie wcześniejszych czasach, sięgających 597 roku. Właśnie wtedy na teren dzisiejszej Anglii przybył misjonarz Augustyn z Canterbury, który rozpoczął dzieło chrystianizacji Wysp Brytyjskich.
To właśnie od jego pracy misyjnej Kościół anglikański wywodzi swoje korzenie, unikając bezpośredniego powiązania z późniejszymi konfliktami i sporami o władzę religijną, które doprowadziły do zerwania z Kościołem rzymskokatolickim.
Chociaż wydarzenia, takie jak schizma za panowania Henryka VIII, ekskomunika jego córki, Elżbiety I, czy wpływ Reformacji Kontynentalnej rzeczywiście odegrały kluczową rolę w formalnym ukształtowaniu Kościoła Anglii, to jego duchowe początki odnajdujemy w przybyciu pierwotnego, katolickiego i apostolskiego Kościoła na brytyjską ziemię.
Jednym z najważniejszych wydarzeń podczas panowania Henryka VIII było formalne oddzielenie się Kościoła katolickiego od Rzymu. W 1534 roku wydał Akt supremacji, odrywając się od Kościoła katolickiego i papieża, i ogłosił się Najwyższą Głową Kościoła Anglii.
Choć decyzja o zerwaniu więzi z Kościołem katolickim wydawała się krokiem religijnym, w rzeczywistości motywy, które nią kierowały, były przede wszystkim osobiste. Warto podkreślić, że Henryk VIII nie był zdeklarowanym zwolennikiem reformacji protestanckiej – przeciwnie, jego poglądy w kwestiach doktrynalnych pozostawały konserwatywne.
Dowodem na to była publikacja jego własnego dzieła, w którym ostro krytykował nauki Marcina Lutra. Za swoją lojalność wobec Rzymu został nawet uhonorowany przez papieża Leona X tytułem Fidei Defensor – Obrońcy Wiary.
Najczęściej to jednak Akt supremacji Henryka VIII uznaje się za początek anglikanizmu. Nie jest to jednak do końca takie proste. Wprowadzenie anglikanizmu nie było bowiem efektem jednego wydarzenia, a całym procesem. Po śmierci Henryka VIII władzę objął jego kilkuletni syn – Edward VI Tudor (syn Henryka i jego 3. żony, Jane Seymour), który nie panował ani samodzielnie, ani długo – choć był protestantem. Nim on, jego regent i doradcy zdążyli ugruntować anglikanizm w państwie, zmarł.
Po nim władzę objęła jego przyrodnia siostra, Maria I Tudor (córka Henryka i Katarzyny Aragońskiej), zwana Krwawą Mary – gorliwa katoliczka, która paliła protestantów na stosie i zamykała w lochach. Po jej bezpotomnej śmierci, władzę objęła jej przyrodnia siostra, córka Henryka i jego 2. żony, Anny Boleyn – Elżbieta I Tudor, wychowana w wierze protestanckiej. To właśnie za jej rządów anglikanizm umocnił się i rozwinął.
Elżbietańska ugoda: kompromis między katolicyzmem a reformacją
Wielki spór o to, czy anglikanizm jest bardziej katolicki, czy protestancki, zakończył się w czasach panowania Elżbiety I. W 1558 roku została wprowadzona tzw. elżbietańska ugoda, która ustanowiła szczególny status Kościoła Anglii. W myśl tej ugody, anglikanizm miał łączyć w sobie zarówno elementy katolickie, jak i reformowane:
- Był katolicki w sensie zachowywania ciągłości z wczesnym Kościołem apostolskim, uznając swoją przynależność do powszechnego Kościoła Jezusa Chrystusa.
- Był jednak również reformowany, przyjmując za podstawę swojej doktryny zasady wypracowane podczas XVI-wiecznej reformacji. Szczególną rolę odegrało tu 39 Artykułów Wiary oraz Modlitewnik Powszechny – kluczowe dokumenty kształtujące tożsamość Kościoła Anglii.
Warto dodać, struktura i doktryna anglikanizmu zbliżają go pod pewnymi względami do Kościoła Starokatolickiego – niewielkiej wspólnoty, która odłączyła się od Rzymu w XIX wieku, sprzeciwiając się dogmatowi o nieomylności papieża ogłoszonemu podczas Soboru Watykańskiego I w 1870 roku.
I i II Akt supremacji z 1558 roku
Akt Supremacji z 1558 roku (czasem wskazywany też jako z1559 roku), był jednym z kluczowych aktów parlamentu Anglii uchwalonych pod rządami królowej Elżbiety I. Dokument ten zastąpił wcześniejszy akt o tej samej nazwie z 1534 roku, który został przyjęty przez ojca Elżbiety.
Maria I uchyliła ten akt i przywróciła Anglię pod władzę papieża. Dopiero koronacja Elżbiety I odwróciła te reformy, co doprowadziło do uchwalenia nowego aktu w 1558 roku, który wraz z Aktem Jednolitości z tego samego roku utworzył fundament tzw. Elżbietańskiej Osady Religijnej. Był to kompromis, który na długie lata ustabilizował stosunki religijne w Anglii, łącząc elementy protestantyzmu z zachowaniem niektórych tradycji katolickich.
Akt Supremacji pozostawał w mocy aż do XIX wieku, kiedy to kolejne jego sekcje zaczęły być stopniowo uchylane. Proces ten trwał przez dziesięciolecia, aż w 1969 roku wszystkie przepisy – z wyjątkiem jednej sekcji – zostały oficjalnie zniesione przez różne akty prawne. Co ciekawe, cała ustawa została uchylona w Irlandii Północnej między 1950 a 1953 rokiem.
Nowy Akt Supremacji przywrócił dziesięć wcześniejszych ustaw, które zostały zniesione za panowania Marii I. Wyraźnie określił także, czym dokładnie jest herezja, i potwierdził najwyższą władzę królowej w kwestiach religijnych.
W przeciwieństwie do tytułu używanego przez Henryka VIII – Najwyższej Głowy Kościoła – Elżbieta przyjęła bardziej ostrożne miano Najwyższego Namiestnika (Supreme Governor). Miało to na celu uniknięcie bluźnierczych skojarzeń, które mogłyby sugerować, że królowa zajmuje miejsce wyższe od Jezusa Chrystusa, którego list do Efezjan określał jako prawdziwą głowę Kościoła.
Dodatkowo, ustawa uznała za przestępstwo powoływanie się na autorytet jakiegokolwiek zagranicznego księcia, prałata czy władcy – oznaczało to całkowite zniesienie władzy papieża w Anglii. Co więcej, trzykrotne złamanie tego prawa traktowano jako zdradę stanu, karaną śmiercią.
Przysięga supremacji – lojalność wobec Korony
Ustawa o Supremacji Korony z 1562 roku była kolejnym krokiem w umocnieniu władzy Elżbiety. Wprowadzała obowiązek złożenia przysięgi supremacji przez każdą osobę obejmującą urząd publiczny lub stanowisko kościelne w Anglii. Osoba, która odmówiła złożenia przysięgi, początkowo popełniała przestępstwo, a od roku 1562 – już zdradę stanu, co mogło skutkować karą śmierci.
Warto zaznaczyć, że obowiązek ten rozszerzono także na członków parlamentu oraz studentów uniwersytetów. W praktyce oznaczało to, że wszyscy duchowni, którzy odmówili złożenia przysięgi, tracili swoje stanowiska. Tylko jeden biskup zdecydował się na zachowanie urzędu, a aż 100 członków kolegiów w Oksfordzie zostało usuniętych. Na ich miejsce powołano osoby lojalne wobec królowej i gotowe zaakceptować jej reformy.
Pius V i bulla Regnans in Excelsis. Dlaczego Elżbieta I została ekskomunikowana?
Papież Pius V zarzucał Elżbiecie liczne przewinienia. Oskarżał ją m.in. o usunięcie Rady Królewskiej złożonej z angielskiej szlachty i zastąpienie jej osobami o wątpliwej reputacji, które określał jako heretyków. Potępiał jej politykę wobec katolików, wskazując na prześladowania wyznawców tej wiary.
Wśród zarzutów znalazło się również wprowadzenie fałszywych kaznodziejów, zniesienie mszy, modlitw, postów oraz celibatu kapłańskiego. Elżbieta miała także nakazywać szerzenie książek o jawnie heretyckiej treści oraz propagować nauki Kalwina jako obowiązujące w całym królestwie.
Bulla Regnans in Excelsis była konsekwencją wieloletnich napięć między Anglią a Stolicą Apostolską. Po II Akcie supremacji, papież długo zwlekał z reakcją, w dużej mierze ze względów politycznych – wciąż istniała możliwość, że Elżbieta poślubi któregoś z katolickich książąt Europy. Dodatkowo tolerowała prywatne praktyki katolickie, co dawało nadzieję na zachowanie wpływów Stolicy Apostolskiej.
Sytuacja uległa zaostrzeniu po Powstaniu Północnym w 1569 roku, w którym angielscy katoliccy możnowładcy próbowali obalić Elżbietę i osadzić na tronie Marię I Stuart, katolicką królową Szkotów. Powstanie to, choć zakończyło się klęską, pokazało rosnące napięcia religijne.
W tym samym czasie w Irlandii wybuchło I powstanie Desmondów, które początkowo miało charakter feudalny, ale z czasem nabrało wymiaru religijnego, gdy James FitzMaurice FitzGerald zaczął szukać wsparcia w katolickiej Europie.
W bulli Pius V jasno określił, że Elżbieta I została ekskomunikowana, a jej poddani nie mają obowiązku lojalności wobec niej. Był to akt o wielkiej wadze politycznej, ponieważ ekskomunika w tamtych czasach miała znaczenie nie tylko religijne, ale i prawne. Dokument opierał się na hierokratycznej teorii papiestwa, która zakładała, że papież ma prawo odwoływać władców uznanych za heretyków.
Jednak decyzja Piusa V nie była konsultowana z katolickimi monarchami Europy, a jej skutki okazały się odwrotne do zamierzonych. Filip II Habsburg oraz cesarz Maksymilian II Habsburg sprzeciwiali się takiemu podejściu. Filip II przewidział, że bulla jedynie pogorszy sytuację katolików w Anglii, dając protestanckiemu rządowi pretekst do dalszych represji.
Aby dokument mógł wejść w życie, musiał zostać ogłoszony publicznie. Zadania tego podjął się John Felton, który w 1570 roku przybił tekst bulli na bramie londyńskiej katedry. Skończyło się to dla niego tragicznie – został aresztowany i stracony jako zdrajca.
Co się stało, gdy Elżbieta I została ekskomunikowana? Następstwa bulli
Ogłoszenie Regnans in Excelsis wywołało gwałtowną reakcję angielskiego rządu, który zaostrzył represje wobec katolików. Władze obawiały się, że angielscy jezuici mogą działać w interesie papiestwa i Hiszpanii, co wydawało się uzasadnione, gdy w 1571 roku odkryto spisek Ridolfiego.
Jego celem było porwanie lub zamordowanie Elżbiety I, osadzenie na tronie Marii I Stuart, królowej Szkotów, a następnie przekazanie realnej władzy księciu Norfolk, który planował poślubić Marię.
Reakcja na bullę była szybka również w kręgach protestanckich. W 1571 roku Heinrich Bullinger z Zurychu opublikował jej krytykę, wzmacniając antykatolickie nastroje w Europie.
Katolicy stali się obiektem represji, byli pozbawiani urzędów, a ich majątki przechodziły na własność Korony. Ich wpływy ponownie wzrosły na krótko przed spiskiem prochowym z 1605 roku – nieudanym zamachem na życie następcy Elżbiety, Jakuba I Stuarta– po którym katolicy byli prześladowani przez kolejne dwa stulecia.
W 1580 roku papież Grzegorz XIII postanowił złagodzić skutki bulli, wydając wyjaśnienie, według którego angielscy katolicy powinni być posłuszni Elżbiecie w sprawach cywilnych, dopóki nie pojawi się odpowiednia okazja do jej obalenia. Nie wiadomo jednak, jak szeroko ta informacja dotarła do katolików w Anglii i Irlandii.
Tymczasem papiestwo wciąż angażowało się w działania przeciwko Elżbiecie – w 1579 roku wsparło irlandzką inwazję Jamesa FitzMaurice’a FitzGeralda, a rok później kolejną ekspedycję, zakończoną tragicznym oblężeniem Smerwick.
W 1588 roku, w obliczu planowanej inwazji hiszpańskiej Armady, papież Sykstus V ponownie ogłosił ekskomunikę Elżbiety I, oskarżając ją m.in. o egzekucję Marii I Stuart w 1587 roku. Pomimo tych działań większość angielskich katolików pozostała lojalna wobec swojej królowej.
Natomiast w Irlandii bulla miała większy wpływ – użył jej jako pretekstu do buntu Gerald FitzGerald, wywołując II powstanie Desmondów. Podziały religijne w Irlandii nasiliły się i miały kluczowe znaczenie aż do XVII wieku.