Dlaczego doszło do bitwy pod Grunwaldem

Dlaczego doszło do bitwy pod Grunwaldem?

Starcie, które wstrząsnęło średniowieczną Europą, miało swoje korzenie nie na polu bitwy, lecz w sporach o wpływy, władzę i ideologię. Dlaczego doszło do bitwy pod Grunwaldem? Odpowiedź nie kryje się tylko w rycerskiej chwale, lecz w politycznych intrygach, zdradach i nieoczywistych sojuszach, które przez lata tliły się na pograniczach państw i sumień. To historia, w której nic nie jest tak jednoznaczne, jak może się wydawać.

Dlaczego doszło do bitwy pod Grunwaldem? Tło historyczne

Wybuch sporu o Drezdenko zapoczątkował wszystko. Lennikiem króla Władysława II Jagiełły był pan Drezdenka – Ulryk von Osten. Najechał on pograniczne dobra panów wielkopolskich. Władysław II Jagiełło uznał, że w ten sposób jego lennik się zbuntował. Król Polski postanowił odpowiedzieć i wysłał przeciw Ulrykowi von Ostenowi starostę generalnego Wielkopolski – Tomka z Węgleszyna. Poprosił także o pomoc Zakon Krzyżacki, który był w posiadaniu Nowej Marchii i Drezdenka.

Polski monarcha uważał, że Krzyżacy ukarzą Ulryka von Ostena. Ulryk von Jungingen stwierdził, że skoro Nowa Marchia wraz z Drezdenkiem należy do Zakonu, to Ulryk von Osten jest poddanym Zakonu, a nie polskiego króla. To właśnie zapoczątkowało spór o to, do kogo należy Drezdenko. Z biegiem czasu konflikt ten załagodzono. Toczyły się rozmowy, w których Jagiełło proponował Zakonowi przekazanie znacznie większych posiadłości w Wielkopolsce.

W zamian za to Jagiełło chciał, aby Krzyżacy przekazali Polsce Drezdenko i ziemie w Marchii. Nie zgodzili się na to Krzyżacy i przekonali Ulryka von Ostena, aby oddał im w zastaw miasto i zamek. Zastaw ten miał obowiązywać przez rok. Władysław Jagiełło kategorycznie się na to nie zgodził. Wkrótce w spór zaangażowała się Nowa Marchia oraz król Węgier i przyszły król Czech oraz cesarz – Zygmunt Luksemburski. Prawnuk Kazimierza Wielkiego miał nie godzić się na oddanie Drezdenka polskiemu królowi.

W 1406 roku Ulryk von Jungingen zaproponował, że spór o Drezdenko zostanie rozsądzony przez księcia Witolda Kiejstutowicza, który był kuzynem Jagiełły. Krzyżacy obiecali pomóc Witoldowi w  wojnie z Pskowem i Ulryk von Jungingen liczył, że w zamian za to kuzyn Jagiełły wyda pozytywny dla Krzyżaków wyrok w sprawie Drezdenka.

Jednak książę opowiedział się po stronie Jagiełły. Ulryk von Jungingen zarzucił księciu Witoldowi, że nie jest przywiązany do tradycji chrześcijańskiej. Taki obrót spraw skutkował nasileniem w Polsce nastrojów wojennych, zwłaszcza w Wielkopolsce. Szpiedzy krzyżaccy, którzy przebywali w Koronie, donosili do Malborka informacje o tym, że Jagiełło chce zbrojnie zająć Drezdenko. Krzyżacy byli zatem gotowi do wojny, ale też liczyli na rozmowy pokojowe.

Witold Kiejstutowicz w 1408 roku zakończył dwuletnią wojnę z Wielkim Księstwem Moskiewskim. Wojna ta rozpoczęła się w 1406 roku o Psków. Jednak ten poprosił o opiekę Wielkiego Księcia Moskiewskiego Wasyla. Wtedy wojska Witolda Kiejstutowicza wspierane przez siły polskie i krzyżackie, ruszyły na Moskwę. Spotkali się nad rzeką Ugrą, ale z uwagi na fakt, że nie byli przygotowani do wojny.

Zawarto wieczysty pokój, a obie strony zachowały dotychczasowy stan posiadania. To sprawiło, że książę Witold mógł zająć się sporem o Żmudź. Jagiełło spotkał się z Wiroldem w Nowogródku, gdzie doszło do ich wspólnej narady. Nie znamy jej szczegółów. Wiemy jednak, że krótko po tej naradzie doszło do powstania na Żmudzi. Miało to na celu sprowokowanie Zakonu do wojny. Nie chciano jednak doprowadzić do zerwania zawartego niedawno pokoju.

Spór ideologiczny

Papież Grzegorz XII napisał list do księcia mazowieckiego Janusza, żeby ten nie udzielał pomocy Litwie w walce z Zakonem Krzyżackim. Zgodnie z zaleceniami Ojca Świętego, Krzyżacy mieli prawo swobodnie atakować Litwę i Ruś. Spotkało się to z ogromnym sprzeciwem ze strony Jagiełły i jego dyplomatów.

Król Polski w liście do papieża, który przekazał Grzegorzowi XII Piotr Wysz, przypominał papieżowi, że to on i książę Witold bronią religii chrześcijańskiej przed schizmatykami i barbarzyńcami. To wywołało otwarty konflikt ideologiczny z Zakonem. Król Polski domagał się uznania swojej osoby za misjonarza na wschodzie i północy Europy.

W 1409 roku było już jasne, że wojny z Zakonem nie uda się uniknąć. Zresztą stało się to oczywiste już rok wcześniej, gdy w obecności polskiej delegacji, w której był Wincenty Granowski, odczytywano wyrok w sprawie Żmudzi. Spór ten rozsądzał król Czech – Wacław IV Luksemburski. Wyrok odczytano w języku czeskim i niemieckim. Skoro pominięto język polski, nasi delegaci uznali to za wielką zniewagę i zerwali rozmowy, ostentacyjnie opuszczając salę, w której odczytywano wyrok. Od tej pory zaczął tykać zegar, który odliczał czas do wybuchu Wielkiej Wojny z Zakonem Krzyżackim.

Mimo że konflikt z Krzyżakami był kwestią niedługiego czasu, opinie na jego temat nad Wisłą były podzielone. Część duchowieństwa, z Piotrem Wyszem na czele uznała, że konflikt z instytucją kościelną, a Zakon Krzyżacki nią był, jest ryzykowny i może zaszkodzić opinii o Polsce w Europie.

Mimo tych obaw Wielka Wojna z Zakonem Krzyżackim wybuchła w 1409 roku. Najważniejszą bitwą tej wojny, o której słyszał chyba każdy, nawet jeśli nie interesuje się historią, była bitwa pod Grunwaldem. Do tego starcia doszło 15 lipca 1410 roku. Zakończyło się ono zwycięstwem wojsk polsko-litewskich. Na polu bitwy poległ wielki mistrz zakonu krzyżackiego – Ulryk von Jungingen. Król Polski był przerażony takim obrotem spraw i bał się reakcji papieża.

Po zabójstwie Ulryka von Jungingena, polski monarcha polecił, aby powściągnąć miecze. W konsekwencji zamek w Malborku nie został zdobyty. W 1411 roku podpisano I pokój toruński, który kończył Wielką Wojnę z Zakonem Krzyżackim. Po tym zwycięstwie, które przez niektórych uznawane jest za niewykorzystane w pełni, Zakon już nigdy nie odzyskał dawnej świetności.

Po wojnie….

Rok po zawarciu pokoju, doszło do podpisania ugody w Lubowli między Zygmuntem Luksemburskim a Władysławem II Jagiełłą. Na jej mocy król Węgier uznawał króla Polski i Wielkiego Księcia Litewskiego za chrześcijańskiego władcę. Przekazał również polskiemu królowi polskie insygnia koronacyjne, które z Krakowa do Budy wywiózł jeszcze król Węgier i Polski – Ludwik Wielki znany w Polsce jako Węgierski.

Wielka Wojna z Zakonem Krzyżackim z lat 1409-1411 była tylko jednym z szeregu konfliktów polsko-litewsko-krzyżackich. Minęło ponad 40 lat od tych wydarzeń i wybuchła wojna trzynastoletnia z lat 1454-1466. Królem Polski był wtedy Kazimierz IV Jagiellończyk – syn Władysława II Jagiełły. Zakończyła się ona II pokojem toruńskim i utworzeniem w roku 1466 Prus Królewskich. Polska odzyskała wówczas Pomorze Gdańskie, które od 1308 roku, a więc od czasów Władysława Łokietka, należało do Krzyżaków.

Jednak kwestia krzyżacka, została ostatecznie rozwiązana za panowania wnuka Władysława II Jagiełły – Zygmunta Starego. Od 1511 roku wielkim mistrzem zakonu krzyżackiego był prawnuk Jagiełły i siostrzeniec Zygmunta Starego – Albrecht Hohenzollern. W latach 1519-1521 doszło do ostatniej wojny z zakonem krzyżackim. W 1521 roku podpisano porozumienie o zawieszeniu broni. Miało ono obowiązywać przez okres 4 lat.

W związku z tym, że król Zygmunt Stary nie chciał wznawiać działań wojennych, udało mu się przekonać siostrzeńca do podpisania tzw. traktatu krakowskiego. Dokument podpisano 8 kwietnia 1525 roku, a więc po czteroletnim zawieszeniu broni. Skutkiem tego było złożenie przez Albrechta Hohenzollerna hołdu pruskiego przed obliczem Zygmunta Starego (10 kwietnia 1525). Zakon Krzyżacki przestawał istnieć.

Dokonano jego sekularyzacji i utworzono Prusy Książęce, pozostające w zależności lennej od Korony do 1657 roku. Albrecht Hohenzollern stał się księciem w Prusach Książęcych. W XVI wieku całą Europę, w mniejszym lub większym stopniu dotknęła sprawa reformacji Marcina Lutra. Albrecht Hohenzollern uległ temu trendowi i zmienił wyznanie na protestanckie.

Tak zakończyła się historia Zakonu krzyżackiego, który był obecny w Polsce przez 300 lat!


Bibliografia:

  • Krzyżaniakowa J. Ochmański J. Władysław II Jagiełło, Wrocław, Warszawa, Kraków, Gdańsk, Łódź 1990.

Comments are closed.