Kształtowanie się polskich granic po I wojnie światowej

Polskie granice po I wojnie światowej

Jak kształtowały się polskie granice po I wojnie światowej? W dniu 11 listopada 1918 roku, po 123 latach niewoli, Polska odzyskała niepodległość. To właśnie wtedy Rada Regencyjna przekazała Józefowi Piłsudskiemu władzę wojskową, a trzy dni później przyszły Naczelnik Państwa otrzymał także rządy cywilne. Jednak odradzające się państwo polskie od samego początku borykało się z licznymi problemami. W kraju panował głęboki kryzys, zniszczeniu uległ przemysł, brakowało podstawowych artykułów. Trudnym zadaniem było scalenie ziem należących przez ponad wiek do trzech państw zaborczych, co przy braku formalnego ustanowienia granic państwowych jeszcze bardziej ten fakt potęgowało.

W skrócie:

Koncepcja federacyjna i inkorporacyjna

Polski plakat propagandowy z 1920 Zdj. Wikimedia Commons
Polski plakat propagandowy z 1920
Zdj. Wikimedia Commons

Gdy w listopadzie 1918 roku Polska odzyskała niepodległość, istniejące w kraju stronnictwa polityczne nie miały wspólnego programu dotyczącego kształtu granic odrodzonego państwa. Z czasem pojawiły się dwie odmienne koncepcje, których przedstawicielami byli Józef Piłsudski i Roman Dmowski.

Koncepcja federacyjna, którą propagował Naczelnik Państwa, zakładała odtworzenie wielonarodowego państwa w granicach z czasów Jagiellonów, co oznaczało w praktyce, że Rzeczpospolita miałaby sąsiadować z Litwą i Ukrainą. Liczono, że pomoc udzielona tym narodom w kształtowaniu ich państwowości przyczyni się do powstania związku państw pod przewodnictwem Polski.

Piłsudski uważał, że podjęcie decyzji o przebiegu granicy zachodniej należy pozostawić polskiej dyplomacji oraz mocarstwom, natomiast w kwestii granicy wschodniej opowiadał się za zdecydowanymi działaniami militarnymi.

Z kolei stojący na czele Narodowej Demokracji Dmowski głosił koncepcję inkorporacji, która zakładała nie tylko wcielenie ziem do Polski, ale także polonizację osób innej narodowości, zasiedlających te tereny w celu utworzenia państwa jednonarodowego.

Według tego planu w jego skład na zachodzie miały wejść: Górny Śląsk, Wielkopolska, Pomorze Gdańskie oraz większość Prus Wschodnich, natomiast na wschodzie powinny zostać przyłączone te tereny, gdzie przeważała ludność polska, czyli Litwa, Galicja Wschodnia oraz ziemie po rzekę Berezynę. Występowanie dwóch tak różnych od siebie koncepcji spowodowało, że w ostatecznym rozrachunku nie udało się wprowadzić w życie żadnej z nich.

Poza kwestiami czysto politycznymi pewien wpływ na to miała także wzajemna niechęć pomiędzy Dmowskim a Piłsudskim, którzy darzyli uczuciem tę samą kobietę – Marię Juszkiewiczową, a ta na męża wybrała tego drugiego.

Powstanie wielkopolskie

W pierwszych tygodniach po odzyskaniu niepodległości rząd Jędrzeja Moraczewskiego kontrolował jedynie Królestwo Polskie bez Suwalszczyzny. Pod koniec grudnia podporządkowała mu się Polska Komisja Likwidacyjna w Krakowie. Z kolei w Galicji Wschodniej trwały walki z wojskami Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej. Na koniec 1918 roku władza rządu w Warszawie rozciągała się na obszar Królestwa i Galicji na zachód od Przemyśla, ale ze Lwowem i Śląskiem Cieszyńskim. Pomimo kapitulacji na froncie zachodnim Niemcy nie zamierzały jednak ustępować z Wielkopolski, Pomorza i Górnego Śląska.

Przeczytaj więcej o powstaniu wielkopolskim:

Jednocześnie ciągle dochodziło do polsko-niemieckich sporów dotyczących wspomnianych terytoriów. W takiej atmosferze do Poznania przybył 26 grudnia 1918 roku premier Ignacy Jan Paderewski. Polacy, aby uczcić jego przyjazd, postanowili zorganizować patriotyczną manifestację oraz udekorować miasto flagami i symbolami narodowymi.

Następnego dnia Niemcy zaczęli zrywać i niszczyć rozwieszone polskie symbole, ostrzelali także budynek hotelu „Bazar”, w którym zatrzymał się premier. Wywołało to reakcję polskiej Straży Ludowej i przyczyniło się do wybuchu walk, które przerodziły się w powstanie obejmujące całą Wielkopolskę. W ramach powstania wielkopolskiego, jedynego w polskiej historii zwycięskiego zrywu niepodległościowego, doszło do starć m.in. w Chodzieży, Inowrocławiu i Nakle.

Na czele powstańców początkowo stał major Stanisław Taczak, którego w styczniu 1919 roku zastąpił generał Józef Dowbór-Muśnicki. W analogicznym okresie Niemcy, po zgromadzeniu sporych sił i otrząśnięciu się z zaskoczenia, przystąpili do kontrofensywy w Bydgoszczy i w rejonie Dolnego Śląska. Walki toczyły się także nad Odrą, Notecią oraz wokół Leszna.

Widząc, że bardzo trudno będzie to starcie wygrać, polska delegacja w Wersalu zwróciła się o pomoc do marszałka Francji Ferdinanda Focha, który zagroził Niemcom, że ataki na oddziały powstańcze będą uznawane za złamanie zawieszenia broni z 11 listopada 1918 roku. Wobec takiego postawienia sprawy Niemcy zobowiązali się do zaprzestania walk i zawarcia pokoju, co nastąpiło dnia 16 lutego 1919 roku w Trewirze.

Na mocy tego traktatu wstępnie ustalono przebieg spornej granicy. W jego myśl do Polski powrócić miała Wielkopolska, Pomorze Gdańskie oraz ziemia chełmińska.

Traktat wersalski

Od stycznia 1919 roku trwały w Paryżu obrady zmierzające do podpisania traktatu pokojowego z Niemcami. Ważnym problemem do rozwiązania pozostawała kwestia granicy polsko-niemieckiej. W traktacie wersalskim z dnia 28 czerwca 1919 roku ustalono granicę między Polską a Niemcami, przyznając naszemu państwu Pomorze Wschodnie bez Gdańska i prawie całą Wielkopolskę.

Ponadto przewidziano przeprowadzenie plebiscytów na Górnym Śląsku, Warmii i Mazurach. Gdańsk, w myśl postanowień z Wersalu, proklamowano wolnym miastem pod zarządem komisarza Ligi Narodów. Podpisując traktat, Polska została nakłoniona do podpisania dodatkowego dokumentu o ochronie praw mniejszości narodowych (tzw. mały traktat wersalski), do czego nie były zmuszone Niemcy.

Traktat wersalski dał podstawy prawne do przejęcia Wielkopolski przez Polskę. Rząd w Warszawie, po rozmowach z Naczelną Radą Ludową, postanowił zachować przejściową odrębność Wielkopolski i systematycznie działać na rzecz integracji tego terenu z krajem. Pomagać w tym procesie miało specjalne Ministerstwo byłej Dzielnicy Pruskiej.

I tak, w lipcu 1919 roku doszło do zniesienia granicy celnej między Wielkopolską i resztą państwa polskiego, a na początku sierpnia Sejm uchwalił ustawę o tymczasowej organizacji byłej dzielnicy pruskiej. Właściwą administrację zaczęto wprowadzać po podpisaniu traktatu z 28 czerwca. Po ratyfikowaniu przez Niemcy wspomnianego dokumentu pracę zaczęły polskie „komisje odbiorcze”. Odradzająca się Rzeczpospolita otrzymała dostęp do Morza Bałtyckiego.

Granica morska wynosiła 140 km, z czego połowę długości stanowiła Mierzeja Helska. W dniu 10 lutego 1920 roku doszło w Pucku do symbolicznego aktu „zaślubin Polski z morzem”, czego dokonał generał Józef Haller, rzucając na morskie fale srebrny pierścień z orłem.

Powstania śląskie i plebiscyt

Powstańcy śląscy Zdj. Wikimedia Commons
Powstańcy śląscy
Zdj. Wikimedia Commons

Zgodnie z postanowieniami traktatu spod Paryża o przynależności Górnego Śląska miał zdecydować plebiscyt. Jednak zanim do niego doszło, Polacy zorganizowali dwa powstania, mające poprawić ich położenie.

Koniecznie zajrzyj też tu:

Trzecie było już następstwem niekorzystnego wyniku głosowania. Po pogorszeniu się relacji polsko-niemieckich i powrocie z wojny demobilizowanych żołnierzy niemieckich doszło do masowych zwolnień polskich robotników, czego dokonywali miejscowi fabrykanci, aby zapewnić im zatrudnienie. W takich okolicznościach wybuchło pierwsze powstanie śląskie w dniu 16 sierpnia 1919 roku. Jednak wobec przewagi Niemców akcję szybko przerwano.

Na początku 1920 roku uruchomiono w Katowicach Niemiecki, a w Bytomiu Polski Komisariat Plebiscytowy z Wojciechem Korfantym na czele. Wiosną doszło do nasilenia propagandy plebiscytowej i coraz częstszych starć Polaków z Niemcami. Wynikiem rosnącego napięcia był wybuch drugiego powstania śląskiego w nocy z 19 na 20 sierpnia 1920 roku. Zakończyło się ono 28 sierpnia, a Międzysojusznicza Komisja spełniła główny postulat strony powstańczej o utworzeniu wspólnej polsko-niemieckiej Policji Plebiscytowej, w miejsce zlikwidowanej policji niemieckiej.

Jesień 1920 roku to na Górnym Śląsku początek właściwej kampanii plebiscytowej. Międzysojusznicza Komisja dopuściła do głosowania wszystkie osoby urodzone na terenie plebiscytowym. Takie rozwiązanie wyraźnie faworyzowało Niemców, gdyż urodzonych na Śląsku mogło przybyć z Polski około 10 000 osób, a z Niemiec nawet około 200 000. Ostatecznie plebiscyt odbył się dnia 20 marca 1921 roku. Wzięło w nim udział 1 mln 191 000 osób, z czego za Polską głosowało 479 000, a za Niemcami 708 000.

Gdy po podliczeniu głosów okazało się, że Rzeczypospolitej przypaść miały tylko powiaty pszczyński, rybnicki oraz część katowickiego i tarnogórskiego, nocą z 2 na 3 maja 1921 roku wybuchło trzecie powstanie śląskie. Walki trwały do dnia 5 sierpnia, kiedy to podpisano zawieszenie broni. Natomiast 12 października Rada Ligi Narodów podjęła ostateczną decyzję o podziale Górnego Śląska.

Polsce przypadły powiaty: katowicki, lubliniecki, pszczyński, rybnicki, świętochłowicki i tarnogórski, co w sumie stanowiło 29% obszaru plebiscytowego. Jednak w tym przypadku ważniejsza od ilości okazała się jakość przyłączonych ziem. To właśnie na obszarze przyznanym Polsce znajdowała się większa część przemysłu górnośląskiego, który miał ogromne znaczenie gospodarcze dla odbudowującego się państwa.

Po długich rokowaniach w dniu 15 maja 1922 roku podpisano w Genewie polsko-niemieckie porozumienie regulujące podział Górnego Śląska, a w lipcu tego samego roku Polska ostatecznie przejęła administrację w swojej części tego obszaru.

Plebiscyt na Warmii i Mazurach

Zgodnie z decyzją aliantów plebiscyt miał odbyć się także na Warmii i Mazurach. Nad przygotowaniami czuwały dwie komisje: w Olsztynie i w Kwidzynie. Podobnie jak na Śląsku, bojówki niemieckie szerzyły wśród ludności terror, starając się zmusić ich do „właściwego” oddania swojego głosu. Jako że był to pierwszy plebiscyt, strona rządowa, w przeciwieństwie do Śląska, nie wykazała odpowiedniego zaangażowania w tę sprawę, co niestety stało się zauważalne w dniu 11 lipca 1920 roku.

To właśnie wtedy głosowanie zakończyło się całkowitą klęską państwa polskiego, za którym głosowało jedynie 3,3% mieszkańców. W tej sytuacji Rada Ambasadorów w Paryżu uznała dotychczasową granicę Prus Wschodnich, oddając Polsce jedynie skrawki terytorium na Mazurach i nad Wisłą.

Konflikt o Śląsk Cieszyński

Śląsk Cieszyński, mimo że od XIV wieku pozostawał poza granicami Polski, wciąż był zamieszkany w większości przez ludzi uważających się za Polaków. Strona czeska traktowała go jednak jako swoje historyczne terytorium i nie zamierzała z niego rezygnować.

Dlatego w dniu 23 stycznia 1919 roku, gdy Polacy byli zaangażowani w wojnę z Ukraińcami, Czesi rozpoczęli ofensywę przeciwko nielicznym oddziałom Rzeczypospolitej. Walki zakończyły się pod wpływem mocarstw zachodnich podpisaniem rozejmu, a Czesi zmuszeni zostali do wycofania się za rzekę Olzę. Natomiast o przynależności spornych terenów miał zadecydować plebiscyt.

Jednak rok później strona polska, w krytycznym momencie wojny z bolszewikami, podczas konferencji w Spa została zmuszona do wyrażenia zgody na niekorzystne rozwiązanie kwestii Śląska Cieszyńskiego. Zrezygnowano wówczas z plebiscytu, a dnia 28 lipca 1920 roku Rada Ambasadorów reprezentująca ententę podjęła decyzję o przyznaniu 57% terytorium stronie czeskiej.

Sam podział w takim stosunku nie był może najgorszy, gdyby nie fakt, że znajdował się tam praktycznie cały okręg przemysłowy. Ponadto przez stolicę regionu – Cieszyn, przeprowadzono granicę, a relacje Polski z Czechosłowacją uległy wyraźnemu pogorszeniu.

Walki o granicę wschodnią

Polski plakat propagandowy Zdj. Wikimedia Commons
Polski plakat propagandowy
Zdj. Wikimedia Commons

Od początku 1919 roku trwały zacięte walki polsko-ukraińskie o Galicję Wschodnią, mimo że Ukraińcy zrezygnowali z roszczeń do tych ziem, podpisując traktat brzeski dnia 9 lutego 1918 roku. Wiosną 1919 roku skierowano tam Błękitną Armię generała Józefa Hallera, która do połowy lipca wyparła siły ukraińskie za rzekę Zbrucz. Oficjalne zawieszenie broni ogłoszono 1 września 1919 roku, a o przyszłości Galicji Wschodniej miały zadecydować mocarstwa. Dopiero w marcu 1923 roku obszar ten został uznany na arenie międzynarodowej za część państwa polskiego.

Konflikt ukraiński był jedynie preludium do walk o wschodnią granicę odradzającej się Rzeczypospolitej. Gdy z terenów tych zaczęły wycofywać się wojska niemieckie, tuż za nimi pojawili się bolszewicy. Do pierwszego starcia Armii Czerwonej z Polakami doszło w lutym 1919 roku pod Berezą Kartuską na Polesiu. Przeważające oddziały polskie niebawem zajęły znaczną część Białorusi i Wołyń.

W listopadzie Józef Piłsudski nakazał wstrzymać ofensywę, a bolszewicy znajdowali się wówczas o krok od klęski, walcząc jednocześnie z wojskami „Białych”, którymi dowodził generał Anton Denikin. Pewni zwycięstwa „Biali” nie chcieli zagwarantować stronie polskiej respektowania jej niepodległości, co skłoniło Polaków do podjęcia rozmów z bolszewikami. Ci, korzystając z okazji, celowo opóźniali negocjacje, aby po wygranej wojnie domowej skierować większe siły przeciwko Polsce.

Przy takim obrocie spraw Piłsudski zawarł porozumienie (umowa warszawska) z rządem Ukraińskiej Republiki Ludowej w kwietniu 1920 roku, na czele której stał wówczas Symon Petlura, oraz rozpoczął przygotowania do wznowienia walk z bolszewikami. W maju wojska polskie oraz ukraińskie rozpoczęły ofensywę i bez walki zajęły Kijów.

W czerwcu do gry wróciła Armia Czerwona, która miała już praktycznie opanowaną sytuację w swoim kraju. Na Polaków najpierw uderzyła Armia Konna Siemiona Budionnego, a w lipcu od północy zaatakowała armia Michaiła Tuchaczewskiego. Siły polskie znalazły się w odwrocie, co skłoniło gabinet premiera Władysława Grabskiego do szukania pomocy u obradujących państw podczas konferencji w belgijskim mieście Spa. Przedstawiciele ententy zaproponowali Polsce bardzo trudne warunki, które jednak zostały zaakceptowane.

To z kolei doprowadziło do upadku rządu Grabskiego i powołania nowego gabinetu – Rządu Obrony Narodowej kierowanego przez Wincentego Witosa.

Bitwa warszawska i pokój ryski

Na początku sierpnia 1920 roku jednostki Armii Czerwonej dotarły aż pod Włocławek i Toruń, sytuacja Polski stawała się coraz trudniejsza. Jednak dzięki konsolidacji społeczeństwa i zwiększonemu wysiłkowi uformowano liczącą 100 000 żołnierzy armię ochotniczą oraz rozpoczęto przygotowania do utworzenia linii obrony opartej o Wisłę.

W dniach 13–16 sierpnia 1920 roku rozegrała się decydująca bitwa o Warszawę. Działania zbrojne nabrały siły już dnia 13 sierpnia, w kolejnej dobie do kontrataku ruszyli Polacy. W niezwykle krwawych walkach o Radzymin, Zielonkę i Ossów szala zwycięstwa przechylała się z jednej strony na drugą. Jednak o losach potyczki zadecydowało uderzenie znad Wieprza rozpoczęte dnia 16 sierpnia, na które zdecydował się Józef Piłsudski.

Więcej o bitwie warszawskiej znajdziesz w naszych tekstach:

Rozbito wówczas tzw. Grupę Mozyrską Armii Czerwonej i zmuszono oddziały bolszewickie do odwrotu spod Warszawy. Ponadto natarcie Armii Konnej Budionnego załamało się pod Lwowem i wkrótce musiała ona wycofać się na Wołyń. Ostatecznie została rozbita 31 sierpnia w bitwie pod Komarowem. Na początku września ciężkie walki trwały koło Równego. Wojska polskie nacierały na całym froncie, a odwrót Armii Czerwonej zamienił się w bezładną ucieczkę.

Do najbardziej zażartych walk doszło jeszcze pod Grodnem, Wołkowyskiem i Druskiennikami, a w bitwie nad Niemnem w dniach 20–26 września Polacy ponownie przełamali opór bolszewików. Odparcie ich najazdu było jednym z przełomowych momentów w historii europejskiej początku XX wieku. Na przedpolach Warszawy armia polska obroniła nie tylko niepodległość kraju, ale także zapobiegła bolszewizacji Europy.

Józef Piłsudski i Edward Śmigły-Rydz w czasie wojny polsko-bolszewickiej w 1920 Zdj. Wikimedia Commons
Józef Piłsudski i Edward Śmigły-Rydz w czasie wojny polsko-bolszewickiej w 1920
Zdj. Wikimedia Commons

W takich okolicznościach wobec obustronnego wyczerpania wojennego podjęto rokowania rozejmowe, które zakończyły się podpisaniem pokoju w Rydze w dniu 18 marca 1921 roku. Granice między Polską a Rosją Radziecką ustalono na linii od Dźwiny przez Białoruś do Zbrucza i Dniestru. Ponadto obie strony zobowiązały się do nieingerowania w swoje sprawy wewnętrzne i niepopierania działalności wymierzonej przeciwko sobie. Zrzeczono się także odszkodowań wojennych, a Polska de iure uznała reżim bolszewicki na Ukrainie, wycofując się z wcześniejszego sojuszu.

Kwestia Wileńszczyzny

Wilno, pomimo że było stolicą Litwy, na początku XX wieku zamieszkiwało jedynie kilka procent ludności podających się za Litwinów. W mieście połowę mieszkańców stanowili Polacy, a około 40% Żydzi. Piłsudski, wiedząc, że nie może oficjalnie przyłączyć Wilna do Polski, poprosił swojego przyjaciela generała Lucjana Żeligowskiego o wzniecenie pozornego buntu przeciwko władzom polskim oraz zajęcie miasta. Zgodnie z sugestią dowodzona przez niego dywizja litewsko-białoruska w dniu 9 października 1920 roku opanowała stolicę Litwy i utworzyła na tym terenie tzw. Litwę Środkową.

Przez dwa lata była ona niezależnym organizmem politycznym, a po czasie Polacy zorganizowali referendum, w którym zdecydowano o przyłączeniu Wileńszczyzny do Polski. W tej sytuacji sejm w marcu 1922 roku włączył sporne tereny do II Rzeczypospolitej.

Obejrzy film, jak przez wieki zmieniały się granice Polski – kliknij TUTAJ.

W ten sposób ostatecznie ukształtowały się granice odradzającego się państwa polskiego. Tak wyglądały polskie granice po I wojnie światowej. Taki stan rzeczy nie trwał jednak długo, gdyż już w roku 1939 wybuchła II wojna światowa. Jej skutkiem była realizacja paktu Ribbentrop-Mołotow przez hitlerowskie Niemcy i Związek Radziecki. Nasz kraj po raz kolejny został poddany rozbiorowi, a ustalone wcześniej granice przestały obowiązywać.

Maciej Wierzchnicki – doktorant Akademii Pomorskiej w Słupsku, nauczyciel historii


Bibliografia

Cisek J., Bitwa warszawska 1920: o Polskę i Europę, Warszawa 2012.

Czubiński A., Historia Polski, Wrocław 1988.

Czubiński A., Najnowsze dzieje Polski: 1914–1983, Warszawa 1987.

Dobrzycki W., Powstania śląskie, Warszawa 1971.

Nowik G., Woja światów 1920: Bitwa Warszawska, Poznań 2011.

Nowak A., Ojczyzna Ocalona. Wojna sowiecko-polska 1919–1920, Kraków 2012.

Popiołek K., Historia Śląska – od pradziejów do 1945 roku, Katowice 1984.

2 komentarze

  1. Krzysztof Chudzik

    „W takich okolicznościach wobec obustronnego wyczerpania wojennego podjęto rokowania rozejmowe”- szczerze? Większych bzdur nie czytałem. Armia Bolszewicka była rozmieciona w całkowitym odwrocie, który w żaden sposób nie był zorganizowany. Dodatkowo po naszej stronie walczyli Ukraińcy Petlury i Biali Wrangela (dziwne, że kompletnie nie ma o nim ani słowa), który już w odróżnieniu od Denikina akceptował dążenia niepodległościowe Polski. Nie wspominając już ile mieli na swoim terenie w różnych częsciach kraju lokalnych powstań „zielonych”. Zdobyliśmy Mińsk, Kamieniec Podolski i bez właściwie żadnego oporu bolszewików szliśmy w kierunku granic sprzed I rozbioru. Właśnie wtedy podpisaliśmy na prędcę hańbiący pokój w Rydze… „My”, czyli sejmowa delegacja półgłówków pod przewodnictwem Dąbskiego i Grabskiego. I faktycznie cofnęliśmy front na zachód zostawiając tam 1,5 miliona rdzennej polskiej ludności…

  2. Odnośnie błędów w rozdziale „Walki o granicę wschodnią”. Do Brześcia nie zaproszono Polaków, natomiast Austriacy i Niemcy przybyłym na obrady Ukraińcom ofiarowali Zasanie i Radomszczyznę. Dopiero strajki i protesty Polaków a Królestwie spowodowały zmianę obietnic. Ponasto Austria chciała na tronie we Lwowie posadzić Habsburga i tym spowodowała walki o miasto. Rusini mieli obiecywane również inne przywileje popdczas gdy Polaków , i Austriacy i Niemcy potrzebowali tyko jako „mięso armatnie”

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*